W popularnej informacji na temat paszportów dowiesz się, że “Paszport jest dokumentem podróży, zazwyczaj wystawianym przez kraj, „ rząd” dla swoich obywateli, który poświadcza tożsamość i obywatelstwo jego posiadacza, głównie w celu podróży międzynarodowych (…). Posiadacz paszportu jest zwykle uprawniony do wjazdu do kraju, który wydał paszport, chociaż niektóre osoby uprawnione do paszportu mogą nie być pełnoprawnymi obywatelami z prawem pobytu (…).

Paszport sam w sobie nie daje żadnych praw w odwiedzanym kraju, ani w żaden sposób nie zobowiązuje państwa wydającego, na przykład do świadczenia pomocy konsularnej. Niektóre paszporty potwierdzają, że posiadacz ma status dyplomaty lub innego urzędnika, któremu przysługują prawa i przywileje, takie jak immunitet chroniący przed aresztowaniem lub ściganiem. Wiele krajów zwykle zezwala na wjazd posiadaczom paszportów z innych krajów, czasami wymaga to również uzyskania wizy, ale nie jest to automatyczne prawo.

Może obowiązywać wiele innych dodatkowych warunków, takich jak prawdopodobieństwo, że nie stanie się to zarzutem publicznym z powodów finansowych lub innych, a posiadacz nie został skazany za przestępstwo. W przypadku gdy kraj nie uznaje innego kraju lub jest z nim w sporze, może nie akceptować spornego paszportu i zabronić wjazdu posiadaczom paszportów tego innego kraju. Niektóre osoby podlegają sankcjom, które odmawiają im wjazdu do poszczególnych krajów.”  – Źródło: tłumaczenie z Wikipedii

Historia paszportów, a raczej jej streszczenie

Pierwsze “paszporty” były zezwoleniami na opuszczenie terenu monarchy z jednoczesną prośbą o ochronę na terenie innego monarchy i to działo się tysiące lat przed resetem kulturowym, jaki znamy pod nazwą “dominacją pana” AD (anno domini – roku pańskiego – ten system datowania został opracowany w 525 roku przez Dionizego Exiguusa). 

Upraszczając…

Właściciel praw do zniewolonego człowieka udzielał mu pozwolenia na (pewnie czasowe) oddalenie się z terytorium, z którego wysysał energię z ludzi pod postacią podatków oraz innych form grabieży. Jednocześnie prosił innego rozbójnika, aby ten go nie okradł lub chronił przed innymi szubrawcami. Tym jest paszport pod tyranią tyranów albo tyranią prawa stanowionego.

Kto może wydać taki paszport?

Monarcha, czyli dominant – lokalny oprych, albo… ”prawne upoważnienie do wydawania paszportów opiera się na wykonywaniu uprawnień wykonawczych każdego kraju (lub prerogatywy Korony). Następują pewne zasady prawne, a mianowicie: po pierwsze, paszporty są wydawane w imieniu państwa; po drugie, żadna osoba nie ma ustawowego prawa do wydania paszportu; po trzecie, rząd każdego kraju, korzystając ze swojego uznania wykonawczego, ma pełną i nieograniczoną swobodę w zakresie odmowy wydania lub cofnięcia paszportu; i po czwarte, że ta ostatnia swoboda uznania nie podlega kontroli sądowej. Jednak prawnicy, w tym AJ Arkelian, argumentowali, że ewolucja zarówno prawa konstytucyjnego krajów demokratycznych, jak i prawa międzynarodowego mającego zastosowanie do wszystkich krajów sprawia, że ​​te historyczne założenia stają się zarówno przestarzałe, jak i niezgodne z prawem.” – Wikipedia.

Ciekawe, prawda?

Zanim rozbijemy wszystko na atomy, jeszcze jedna ciekawostka z Wikipedii (która jest słabym zródłem wiedzy, ale za to bardzo popularnym).

Paszporty bez suwerennego terytorium

“Jest kilka podmiotów bez suwerennego terytorium, które  wystawiają dokumenty, takie jak paszporty. Przykładowo Iroquois League , Tymczasowy rząd Aborygenów w Australii i Zakon Maltański . Takie dokumenty niekoniecznie są akceptowane przy wjeździe do niektórych krajów”, ale…

Mamy tutaj sytuacje prawne opisane w jurysdykcji prawa stanowionego, które często staje w konflikcie z prawem naturalnym, a więc naruszają naturalne prawa człowieka do jego samostanowienia oraz swobody do przemieszczania się i osiedlania się według swojego upodobania. Co ciekawsze, mamy artykuł 45 EU, który “pozwala na “prawo do swobodnego przemieszczania się i przebywania na terytorium Państw Członkowskich” (Unii Europejskiej). Generalnie Twoje prawa człowieka są ignorowane i regulowane przez traktaty tylko dlatego, że jesteś “Obywatelem” czyli zasobem ludzkim jakiejś korporacji, przeważnie zgłoszonej do sec.report (Amerykańska Komisja Papierów Wartościowych i Giełd). 

Tutaj znajdziesz firmę, której jesteś własnością (zasobem ludzkim), czyli niewolnikiem dłużnym https://sec.report/cik/0000079312 

W tym opracowaniu nie będę przedstawiać jak to się stało i jak wyjść z tej kabały, tylko wejdź na stronę

ariowie.com, dalej ariowie.com/rody, ariowie.com/deklaracja-suwerena, ariowie.com/konstytucja, ariowie.com/komunikator i rusz się człowieku.

I jeszcze mały rodzynek, który może się przydać jeżeli nie doprowadzimy naszej pracy do końca.

Poszukaj informacji o “Paszport Nansena” i pamiętaj, że za rewolucjami, wojnami światowymi i pandemiami stoją banksterzy.

 

Proszę pamiętaj o kilku datach i wydarzeniach:

  1. Traktat Wersalski (28 czerwca 1919)
  2. Liga Narodów (Société des Nations 10 stycznia 1920)
  3. Konstytucja marcowa (17 marca 1921)

Zerknij na opracowanie “Komitet doradczo-techniczny ds. Komunikacji i tranzytu. Odpowiedzi rządów na dochodzenie w sprawie stosowania rezolucji dotyczących paszportów, formalności celnych i biletów bezpośrednich” z 1922 roku

Jak widzisz, usiłuję szybko przeskoczyć do sedna sprawy, a jednocześnie pragnę dostarczyć Ci dobrych wskazówek, abyś zrozumiał całą sytuację.

Paszporty wydawane OBYWATELOM przez korporacje, które ukrywają się za rządami, które realizują zadania w interesie “monarchy” czyli “kogoś z zagranicy” jak to mawiał wicepremier Mateusz Morawiecki, są dowodem naruszeń praw człowieka oraz potwierdzeniem, że jesteś zasobem ludzkim w przestrzeni międzynarodowej, a lokalnie, że jesteś zasobem ludzkim – osobą – zombie w przestrzeni administracji obozu pracy i eksploatacji podatkowej, której jesteś własnością.

To wszystko jest oparte o domniemanie zgody, wyłudzenie, wymuszenie oraz nieustanne wprowadzanie w błąd, że wolny naturalny człowiek jest podległy bandzie zbirów dla jego “dobra”.

Znowuż, ariowie.com i resztę poszukaj.

Suweren jest naturalnym, żywym człowiekiem urodzonym na ziemi, a jego prawa określa się jako prawo boskie lub naturalne, a jego definicja jest prosta i oczywista dla każdego zdrowego człowieka. https://ariowie.com/prawo-naturalne-definicja-i-charakterystyka/ oraz https://ariowie.com/definicja-prawa-naturalnego/.

Czy suweren potrzebuje dowodu tożsamości? Nie, ale… jego prawa będą naruszane przez korporacje, które dla “dobra ogółu” chcą wiedzieć kim jesteś.

Więc aby ułatwić rozpoznanie wolnych od niewolników warto przygotować prawdziwy Paszport Suwerena. 

Czyli przygotowujemy paszport w którym zawarte są prawne informacje o Twoim statusie i braku podległości, którą już dawno zadeklarowałeś w Deklaracji Suwerena i zapoznałeś się z Konstytucją Suwerena, która reprezentuje Twoje interesy i postawę.

Aby przygotować paszport musimy dokonać wielu działań, które spowodują, że korporacje – rządy będą rozumiały wszystkie oznaczenia, opis oraz status wg zasad, jakie same ustaliły.

Przygotuję na końcu listę pytań do człowieka, który oferuje Ci “paszporty, dowody
II RP wydawane zgodnie z prawem” – mam na myśli gościa z papierami z Colchester 😉

Zacznijmy od produktu finalnego i później cofniemy się do aspektów prawa międzynarodowego oraz organizacji (często prywatnych i niedemokratycznych, które te prawa egzekwują i nadzorują z jakiegoś powodu i “mandatu”).

Jakie dane zawiera paszport?

Nazwisko, imiona, datę i miejsce urodzenia, obywatelstwo, płeć, wizerunek twarzy – zdjęcie, podpis, nr obozowy (PESEL itp.), data wydania i końca ważności, serię i numer dokumentu, oraz informację kto wydał paszport – pewnie prezydent z Colchester albo CEO (MD) korporacji Poland Republic of, nazywany prezydentem Rzeczpospolitej.

Do tego dochodzą dane biometryczne:

zdjęcie oraz odcisk palców, czasami wzór siatkówki, wszystko do odczytu komputerowego (optyczny i elektroniczny).

Paszport musi spełniać określone standardy, które są ustalane przez prywatne koncerny podające się za doradców, ekspertów, których decyzje są akceptowane przez państwa-korporacje i w tym nie ma wiele złego, poza tym, że za tym stoją firmy oraz instytucje, które aktywnie wspierały projekty ludobójcze, jak np. IBM dla niemieckich obozów zagłady, ale o tym innym opracowaniu.

Paszport to jest bardzo ważny dokument i jego wagę możesz rozpoznać np. w tak zwanym Passport Index.

Przez “wagę, ważność” rozumiemy ilość ograniczeń nakładanych dla posiadacza takiego dokumentu.

Aby zabezpieczyć paszport, stosuje się wiele technologii zabezpieczających i weryfikujących, takich jak:

znaki wodne, nitki zabezpieczające, efekty przestrzenne, hologramy, włókna zabezpieczające, druk irysowy, zabezpieczenia chemiczne, specjalne farby fluorescencyjne, mikrodruki i wiele innych technologii stosowanych np. przez Wytwórnie Papierów Wartościowych.

I te wszystkie blankiety (książeczki) muszą być zgodne z regulacjami Międzynarodowej Organizacji Lotnictwa Cywilnego – ICAO 9303 oraz rozporządzeniem Rady (UE) nr 2252/2004 – o czym murgrabia dobrze wie i pewnie zadbał o to? 

Ale to tylko drobiazg w porównaniu z resztą ciekawostek.

W większości sytuacji drukowaniem takich książeczek (blankietów) zajmuje się Wytwórnia Papierów Wartościowych i zapewniam was, że to jest prawie nie do obejścia, ale mamy przyjaciół, o których tutaj nie będziemy pisać. 

Zapytaj murgrabię, kto mu drukuje książeczki?

Teraz proszę weź w ręce swój paszport i obejrzyj go dokładnie. 

Generalnie to jest bardzo złożony druk, który jest w zgodzie z wieloma regulacjami i przepisami międzynarodowymi, ale zauważysz coś jeszcze.

Laminowana kartka, czasami jest to wewnętrzna strona okładki, a czasami twarda plastikowa kartka wszyta w blankiet. Jest to kluczowa oraz integralna część paszportu, która zawiera ten sam numer seryjny. 

Kolejne pytanie do murgrabiego,

gdzie jest zapisany i przechowywany indeks numerów paszportowych oraz jego dowodów?

Pewnie w laptopie pod łóżkiem : P

Kto drukuje kluczowy element takiego Paszportu?

W tzw Polsce, Ministerstwo Spraw Wewnętrznych i Administracji które ma monopol do baz danych PESEL, o które z jakiegoś misternego powodu pyta murgrabia, a nie ma bladego pojęcia co to jest, po co to jest, co to oznacza i przede wszystkim nie ma dostępu do baz danych i poważnie narusza prawo oraz prywatność swoich ofiar. PESEL jest numerem obozowym i zasługuje na osobne opracowanie, które mocno zaskoczy większość z was.

Myślę, że warto podzielić ten artykuł na dwie części aby fajnie przedstawić obraz sytuacji?

Co ty na to? 

Zapraszam do części drugiej gdzie poznasz tajniki pełnoprawnych, autentycznych dokumentów tożsamości uprawniających do przekraczania granic oraz kilka pytań kontrolnych do murgrabiego.

Na końcu znajdziesz zestaw pytań do murgrabiego o paszport “suwerena” – produkowanego dla poddanego “prezydentowi na uchodźstwie”, który nie jest na uchodźstwie,  ale nie rozumie pojęć, więc możesz spodziewać się zabawnej reinkarnacji Czesława Wiśniaka vel Jacek Ben Silberstein, “KONSUL” grany przez Piotra Fronczewskiego – Polecam.

  • Myśląc, że ma się trochę światełka w głowie nagle ogarnia pustka, że ciagle stoi się jednak w cieniu…
    Marcinie, czy wszystkie ogólnodostępne materiały ze strony ariowie.com można powielać, kopiować i rozsyłać -oczywiście podając źródło?
    Pozdrawiam. R

  • Od samego początku ten murgrabia wywoływał we mnie negatywne uczucia. Zaczęłam go oglądać tylko dlatego, że ty Marcinie nakręciłeś z nim parę video. Tak jak ty do mnie przemawiałeś w pozytywach, tak ten samozwańczy “prezydent” tylko w negatywach. Nie mogę zrozumieć dlaczego tyle ludzi daje się złapać na jego lep. Czyżby ludzie przestali używać SERCA i ROZUMU..?
    Pochodzę z rodziny patriotów którzy walczyli w I jak i w II WŚ i dzięki nim znam prawdziwą historię. To dziadkom i przede wszystkim ojcu zawdzięczam podchodzenie do wszystkiego z dystansem, dzięki czemu nie dałam się nabrać na Bolka, a kobuchów omijałam z daleka.
    Fajnie że zamieściłeś tak ważny materiał, bo jestem pewna, że mnóstwo ludzi nabrał już (i jeszcze nabierze), na te swoje rzekome prawne paszporty i skasuje niezłą kasę dla siebie.
    Przechodzę do drugiej części i przesyłam serdeczności 🙂

    • By przestać używać serca i rozumu to oznacza używanie go kiedykolwiek wcześniej…. A mam wrażenie jakby właściwie nikt nawet nie zaczął nigdy używać… no ale ma to swoje uzasadnienie wytłumaczenie gdyż społeczeństwo już zaprogramowane stanowi strażników systemu gdyż jeden pilnuje drugiego i poprawia programujac to A szkoła w brew pozorom nie uczy myśleć ona jedynie progeamuje narzuca i wpisuje w nas daną wiedzę nie ucząc nas ani myśleć ani nauczac… pusty w sobie program….
      Historia odnoszę wrażenie pojęcie to ma dla mnie znacznie inne znaczenie… niż wyczuwam z patriotycznego odczucia w twojej wypowiedzi…
      Historia uważam osobiście to bajka przedstawiana nam na potrzeby programu nas…
      Historia która się tworzy jest na 80 lat zakazana w obnarzaniu np. Śmierć Papierza i 80 lat zakaz dotykania tematu samolot w Smoleńsku to samo A po upływie 80 lat świadkowie naoczni to juz jeśli wogole garstka niewielu co stanowi brak realnego zagrożenia. I osoby na górze tworzą bajkę związana z danym wydarzeniem nazywając i wpisując ja historia jednak wydarzenie to nie może być prawdziwym odzwierciedleniem gdyż punkt zdarzenia + perspektywa obserwatora + osobiste uczucie reakcji wydarzenia to subiektywne spojrzenie nielicznych wypowiedzi będących całkowicie niebranych pod uwage przy tworzeniu bajki zwanej historia jesli osoby te przekazaly przyszlym pokolenia swoje zdania sa to subiektywne wypowiedzi przypominajace gluchy telefon. Na które nakłada się zarówno subiektywne odczucia związane z sytuacja jak i filtr doświadczeń życiowych odbiorcy co oznacza bardzo niewiele obiektywnej historii nie mówiąc już praktycznie wogole o prawdziwości…..
      Ale tworzenie historii to spotkanie grupki ludzi z szczytu i uzgodnienie jaka bajka będzie najlepsza bajka jakie przedstawienie danej sytuacji wpłynie na ludzi w jaki sposób i co uzyskają to jest bajka która kształtuje w nas to co modeluje w nas to co uważamy za to co jest dobre A to co źle… czyli w pewnym sensie dalej i mimo wszystko koncept zaprogramowana ludzi…..

      A odnosząc się z tej perspektywy i patriotyzmu to wogole dość ograniczajaco wąskie spojrzenie przykre gdyż uważam że wojna to mordowanie siebie nawzajem tylko dlatego że ktoś opowiedział nam bajkę w której uznaliśmy pewnych za złych A innych za dobry co nie ma wiele z prawda to takie jak by ocenianie kogoś po tym co ma właśnie ubrane A wogole nieznajomości ani jego ani wogole sytuacji gdy oceniamy kogoś na pierwszy rzut oka np . O boże to pewnie jakiś wogole nikt zero nie warte nic A oceniamy bo ma ubranie A wlasciwie coś co ciężko przypomina ubranie bo właśnie oddała biednej swoje gdyż było jej zimno sp okradli ja z wszystkiego ubrań włącznie i uważamy ja za wariatka A że jesteśmy z innego kontynentu to nie tylko ja uważamy za taka ale pod ten obraz oceniamy wszystkich mieszkańców danego państw lub kontynentu czyż to nie jettakie bezduszny takie jak ta wojna walczyli ale w zasadzie po co dlaczego z kim ? Każdy z nas jest taka sama równa sobie istota ? Więc dlaczego walczyła z sobą? Bo historia ? Ale to nie nasza wojna to właściwie manipulacja grupy osób u samego szczytu ale dlaczego tak wiele osób tego wogole nie widzi i uczestniczy w całym tym przedstawieniu jak paszporty to że identyfikujemy się z swoim paszportem to takie układanie w pewne ramy wszystkiego

      Niezgodnawskrajnaangel.😘

    • By przestać używać serca i rozumu to oznacza używanie go kiedykolwiek wcześniej…. A mam wrażenie jakby właściwie nikt nawet nie zaczął nigdy używać… no ale ma to swoje uzasadnienie wytłumaczenie gdyż społeczeństwo już zaprogramowane stanowi strażników systemu gdyż jeden pilnuje drugiego i poprawia programujac to A szkoła w brew pozorom nie uczy myśleć ona jedynie progeamuje narzuca i wpisuje w nas daną wiedzę nie ucząc nas ani myśleć ani nauczac… pusty w sobie program….
      Historia odnoszę wrażenie pojęcie to ma dla mnie znacznie inne znaczenie… niż wyczuwam z patriotycznego odczucia w twojej wypowiedzi…
      Historia uważam osobiście to bajka przedstawiana nam na potrzeby programu nas…
      Historia która się tworzy jest na 80 lat zakazana w obnarzaniu np. Śmierć Papierza i 80 lat zakaz dotykania tematu samolot w Smoleńsku to samo A po upływie 80 lat świadkowie naoczni to juz jeśli wogole garstka niewielu co stanowi brak realnego zagrożenia. I osoby na górze tworzą bajkę związana z danym wydarzeniem nazywając i wpisując ja historia jednak wydarzenie to nie może być prawdziwym odzwierciedleniem gdyż punkt zdarzenia + perspektywa obserwatora + osobiste uczucie reakcji wydarzenia to subiektywne spojrzenie nielicznych wypowiedzi będących całkowicie niebranych pod uwage przy tworzeniu bajki zwanej historia jesli osoby te przekazaly przyszlym pokolenia swoje zdania sa to subiektywne wypowiedzi przypominajace gluchy telefon. Na które nakłada się zarówno subiektywne odczucia związane z sytuacja jak i filtr doświadczeń życiowych odbiorcy co oznacza bardzo niewiele obiektywnej historii nie mówiąc już praktycznie wogole o prawdziwości…..
      Ale tworzenie historii to spotkanie grupki ludzi z szczytu i uzgodnienie jaka bajka będzie najlepsza bajka jakie przedstawienie danej sytuacji wpłynie na ludzi w jaki sposób i co uzyskają to jest bajka która kształtuje w nas to co modeluje w nas to co uważamy za to co jest dobre A to co źle… czyli w pewnym sensie dalej i mimo wszystko koncept zaprogramowana ludzi…..

      A odnosząc się z tej perspektywy i patriotyzmu to wogole dość ograniczajaco wąskie spojrzenie przykre gdyż uważam że wojna to mordowanie siebie nawzajem tylko dlatego że ktoś opowiedział nam bajkę w której uznaliśmy pewnych za złych A innych za dobry co nie ma wiele z prawda to takie jak by ocenianie kogoś po tym co ma właśnie ubrane A wogole nieznajomości ani jego ani wogole sytuacji gdy oceniamy kogoś na pierwszy rzut oka np . O boże to pewnie jakiś wogole nikt zero nie warte nic A oceniamy bo ma ubranie A wlasciwie coś co ciężko przypomina ubranie bo właśnie oddała biednej swoje gdyż było jej zimno sp okradli ja z wszystkiego ubrań włącznie i uważamy ja za wariatka A że jesteśmy z innego kontynentu to nie tylko ja uważamy za taka ale pod ten obraz oceniamy wszystkich mieszkańców danego państw lub kontynentu czyż to nie jettakie bezduszny takie jak ta wojna walczyli ale w zasadzie po co dlaczego z kim ? Każdy z nas jest taka sama równa sobie istota ? Więc dlaczego walczyła z sobą? Bo historia ? Ale to nie nasza wojna to właściwie manipulacja grupy osób u samego szczytu ale dlaczego tak wiele osób tego wogole nie widzi i uczestniczy w całym tym przedstawieniu jak paszporty to że identyfikujemy się z swoim paszportem to takie układanie w pewne ramy wszystkiego

      Niezgodnawskrajnaangel.😘

  • Część Marcin. Od dawna obserwuję Twoje kanały i Twoje materiały. Muszę przyznać że są niesamowite. Ogólnie rzecz biorąc bardzo się cieszę że są jeszcze prawdziwi patrioci. Jestem starszą osobą i nie łykam wszystkiego co piszą i mówią ludzie np.pokroju Potockiego. Od 9 lat mieszkam w Anglii a teraz utknęłam w Polsce i jestem przerażona bo moja rodzina rozsypana jest po świecie. Nie wiem co mogłabym zrobić aby to zmienić. Wybacz że piszę o tym ale jestem całkowicie osamotniona z tym wszystkim i biję się z własnymi myślami, bo mimo wieku chciałabym coś jeszcze zrobić dla naszej Ojczyzny. Bardzo serdecznie pozdrawiam

  • >