Tak jak „w każdym” przypadku, na świecie krąży wiele „mitów”. Najpierw media mówią ci, że masło jest bardzo zdrowe i powinno się go używać, a kilka lat później mówią, że lepiej go unikać, bo jest szkodliwe. Najpierw mówią ci, żeby jeść jak najwięcej jajek, bo są bardzo korzystne dla zdrowia, a za chwilę twierdzą, że lepiej wyeliminować je ze swojego jadłospisu.

Czyli obecnie na każdym kroku mamy informację oraz dezinformację.
…i jeśli człowiek nie chce samodzielnie myśleć, tylko bazuje na tych medialnych bzdurach, na poradach „ekspertów”, którzy pojawiają się w TV, to jest tak skołowany, że nie wie, co robić i jak żyć.

Tutaj problemem nie jest ani to przykładowe masło, ani jajka – problemem jest to, od kogo je kupujesz. Jeśli kupujesz je w sklepach, gdzie z reguły  te produkty pochodzą z masowej produkcji, to możesz mieć pewność, że ma to niewiele wspólnego ze zdrowiem. Wystarczy dowiedzieć się, jak są hodowane kury, czym są karmione… czy też z jakiego „mleka” robione jest masło – jak zrozumiesz, że ta ciecz nazywana mlekiem, nie ma zbyt wiele wspólnego z prawdziwym mlekiem, to zrozumiesz, że takie masło też nie będzie dla Ciebie zdrowe…

…ale jeśli znasz ludzi na wsi, którzy jeszcze hodują własne kury, krowy i wiesz, że nie karmią ich żadnymi świństwami, sztucznymi paszami, czy zbożem z glifosatem… i od nich kupujesz jajka, mleko, masło… to sytuacja wygląda tutaj zupełnie inaczej. Te produkty będą korzystne dla naszego zdrowia. Także wrzucanie danego produktu do jednego worka z napisem „niezdrowe” jest po prostu głupie – trzeba zrozumieć tutaj tylko jedną rzecz, że nie chodzi tutaj o sam rodzaj produktu, tylko o to, jak nas duże korporacje obecnie TRUJĄ na każdym kroku dodając do produktów (które z założenia powinny być zdrowe) – mnóstwo chemicznych dodatków, świństw, którymi niszczą CELOWO nasze zdrowie

Podobnie sytuacja wygląda z solą…

Już lata temu słyszałem takie historie, że najlepiej byłoby usunąć całkowicie sól z naszego wyżywienia, bo nam szkodzi… i wiele osób uwierzyło w to.
Nawet w swoim otoczeniu miałem takie osoby (całą rodzinę), które w dużym stopniu wyeliminowały sól w swojej „diecie” gotując takie „bez smaku” obiady itd.

…ale tak jak jeden z bohaterów starej, polskiej komedii chciał badać zawartość cukru w cukrze 😉 – tak tutaj również warto przyglądnąć się na sól.

SÓL szkodzi, czy pomaga naszemu zdrowiu?

Tutaj znów mamy taką sytuację, że nie wolno wrzucić soli do jednego wora z napisem „niekorzystna dla zdrowia”, ponieważ sól soli jest nie równa

Niekorzystna dla naszego zdrowia sól to ta najtańsza, którą można kupić w większości sklepów spożywczych i która przeważnie jest na półkach każdego sklepu spożywczego – jest ona pozyskiwana z słonej wody morskiej, która w obecnych czasach jest zanieczyszczona, a dodatkowo w procesie odparowywania/oczyszczania, traci wszelkie minerały – czyli mamy po prostu słoną substancję bez żadnej wartości dla naszych organizmów… i spożywanie tej soli, rzeczywiście może być dla nas szkodliwe.

…ale z kolei MAMY ŚWIETNĄ SÓL W POLSCE z kopalni soli w Kłodawie w postaci białej oraz różowej i ta sól zdecydowanie służy naszemu zdrowiu. Ta sól to 97% chlorku sodu oraz 3% to woda i części nierozpuszczalne w wodzie. Sól kłodawska zawiera takie minerały/pierwiastki jak żelazo, cynk, magnez, jod, potas, wapń, krzem, selen, siarkę, fosfor oraz inne cenne dla nas pierwiastki.

Źródło: https://www.sol-klodawa.com.pl/galeria#bwg26/163

Także u mnie w domu nie oszczędzamy na soli – używamy jej dość sporo i przede wszystkim od kilku lat nie kupujemy żadnej innej soli do spożycia, jak tylko sól kłodawską.

Niektórzy robią dodatkowo coś takiego (w tym ja również – zwłaszcza w lecie), że biorą szczyptę soli kłodawskiej na język przed wypiciem szklanki wody i popijają wodą. Sól powoduje, że woda zostaje na dłużej w naszym organizmie, a to znaczy, że również witaminy i minerały zostają na dłużej w naszych organizmach. W zasadzie to ja mam również grubo mieloną sól (różową) z Kłodawy i biorę taką małą jedną bryłkę soli do ust, ssę ją i później wypijam np. szklankę wody.

Niektórzy twierdzą, że zatrzymywanie wody w organizmie pod wpływem używania soli jest problemem, jest niekorzystne – według mnie jest to bzdura (zwłaszcza jeśli używamy soli zawierającej wartościowe dla naszych organizmów minerały), aczkolwiek niech sobie każdy wierzy w to, co chce… 🙂 Mi osobiście sól kłodawska bardzo służy – jak również np. kwaśno-słona woda z ogórków kiszonych (oczywiście tych „domowych”, a nie kupowanych w sklepach… z tą wartościową solą)…

Mam w swojej rodzinie osobę, która w przypadku pojawiających się stanów zapalnych w organizmie, bierze szklankę wody, rozpuszcza w niej niewielką ilość soli kłodawskiej i pije taki roztwór, który jest dla niej pomocny.

Jerzy Zięba, z którego nieustannie media robią głupca, „szarlatana” tylko dlatego, że nie ma „papierów” lekarza, a mówi sporo prawdy i wartościowych informacji, które nie są wygodne dla „systemu” (zwłaszcza po tym, jak stworzył całą serię nagrań opartych na dowodach naukowych na temat szkodliwości szczepionek)… – w ostatnich latach wspominał o tym, że zawsze jak gdzieś wyjeżdża, ma przy sobie butelkę wody oraz małe pudełko z solą i przed piciem tej wody, bierze sobie szczyptę soli na język i wtedy dopiero zaczyna pić wodę…

Dlaczego Sól z Kłodawy Jest Zdrowa?

…a przede wszystkim, skąd się wzięła w Polsce?

Otóż dawno temu, na tamtych terenach było morze Czechsztyńskie (które sięgało Wielkiej Brytanii, Niemiec…) – czyli potężny zbiornik wodny o powierzchni 600 tysięcy kilometrów kwadratowych o mocno zasolonej wodzie, która ponad 250 milionów lat temu całkowicie wyparowała pod wpływem zmian klimatu. Następstwem tego zjawiska było utworzenie się grubej warstwy soli, która obecnie znajduje się na niektórych terenach na głębokości od 3 do 6 kilometrów, natomiast na terenie Kłodawy, doszło do silnego wypiętrzenia się warstw soli i w niektórych miejscach, można ją znaleźć nawet na głębokości 100 metrów.

Z tego też powodu, że w tamtych latach ziemia, wody gruntowe, jak również woda morska, nie były zanieczyszczone przez działalność człowieka – sól z Kłodawy jest w pewnym sensie „skarbem” dla ludzi, bo jest czysta – nie zawiera szkodliwych, toksycznych substancji.

…ale jak już kupujesz sól pochodzącą z Kopalni Soli w Kłodawie, to którą wybrać – sól jodowaną, czy sól niejodowaną🙂
Tutaj wielu ludzi spiera się o to w Internecie, ja natomiast wychodzę z takiego założenia, że skoro jodowanie jest procesem „sztucznym”, to wolę sól niejodowaną i taką też kupuję. Natomiast to już każdy na swój sposób powinien przemyśleć i wybrać opcję, która jest dla niego (według niego) właściwa.

Gdzie znajdziesz sól kłodawską? – w wielu miejscach… czasem pojawia się w sklepach stacjonarnych, jest również obecnie dostępna w wielu sklepach internetowych – można znaleźć szybko te sklepy np. po przejściu TUTAJ (pod ten link) do Ceneo i wpisaniu w wyszukiwarce Ceneo frazy sól kłodawska.

Odwiedź stronę autora i pamiętaj by wspierać dobre treści!

W przypadku naruszenia praw autorskich lub licencyjnych prosimy o kontakt

>