Chciałbym w poniższym tekście podzielić się bardziej własnymi spostrzeżeniami, więc w części nie będzie to wiedza oparta na dostępnych informacjach a na przeczuciach i wynikach składania informacji, które tworzą wewnętrzny obraz.

Na początek warto się przyjrzeć co nam przekazano o korzeniach z których wyrośliśmy właśnie w tej części Ziemi, w tym konkretnym obszarze gdzie nauczyliśmy się posługiwać słowiańskim językiem? Co nam przekazali rodzice? Co przekazały szkoły? Co przekazały religie, w których w większości zostaliśmy przymuszeni do wyznawania przez rodziców i otoczenie?

Okaże się, że większość informacji nam przekazanych wcale nie odnosi to do naszej fizycznej formy, czyli istot z krwi i kości żyjących w właśnie w tym miejscu wszechświata gdzie wyszliśmy z innej formy fizycznej i zaczęliśmy naszą podróż przez Świat. Nauka w szkole odnosi się do „zachodniego” systemu pojmowania rzeczywistości przez pryzmat autorytetów, które w większości były poprawne z religią. W nasze umysły wtłoczone zostały schematy „prawd” przez które patrzymy na Świat zewnętrzny poprzez porównywania czy pasują do schematu. Jaki jest przekazany schemat „prawdy” o Słowinach? W jednym zdaniu to by wyglądało tak: „prymitywni dzikusy mieszkający w lasach, nie posiadający większych wartości i kultury, walczący o byt z dziką przyrodą – nic ciekawego, nic wnoszącego”. Być może ktoś miał do czynienia z oficjalnym przekazem, czy to przez szkołę czy przez religię jakim cudem byli Słowianie, byli i są bo mimo wszystko przetrwali, tak przetrwaliśmy, o tym później… Mnie nie było dane dotrzeć do słowiańskich informacji bo tak zakładało wychowanie, szkoła, religia.

Na początek warto popatrzeć jaki obszar geograficznie Słowianie zajmują. Tu można popatrzeć na współczesne badania DNA :http://pl.wikipedia.org/wiki/Haplogrupa_R1a1_%28Y-DNA%29

Widać, że jest to dość znaczny obszar na naszej planecie. Obszar ten ma duże znaczenie dla obrazu współczesnego Świata, mówiąc współczesnego mówię o ostatnich 2000 lat, dlaczego właśnie tylu, bo dziwnym zbiegiem okoliczności ten przedział jest najbardziej opowiadany. To co było wcześniej jest głównie przedstawiane jest jako coś co nie warto brać pod uwagę. Oczywiście pewne filozoficzne przesłania będące podwaliną współczesnej techno-naukowo-materialnej opowieści dla umysłu o spełnieniu ludzkości są wzięte pod rozwagę, bo matematyka, bo astronomia bo wzorce piękna.

Ten niby dziki i prosty bezkulturowy lud mieszczący się pod nazwą Słowianie – czyli ci, którzy znają słowa, wysławianie się czyli używanie słów, bawiący się słowami i wiedzący o sile słów, był i jest w stanie być obecnym na tak wielkim obszarze planety. Mało tego obszarze który kształtował obraz współczesnego – obecnego momentu w czasie i przestrzeni. To co obecnie jest przedstawiane jako wyznacznik całej cywilizacji jest oparte na staro-greckich, staro-rzymskich i judeańskich z domieszkami staro-egipskich fundamentach. Dzięki temu istnieje hierarchia i podział, w prawie każdym obszarze egzystencji. Podział był obcy Słowianom, to dziś przetrwało w słowach „gość w dom – Bóg w dom” podejście do innych, Słowianie nie patrzyli na siebie jak na innych czy obcych patrzyli przez siebie, co znaczy przyjmowali zaistnienie każdej formy jako dzieło natury więc jako wyrazu Boga.

Datowanie początku Słowian jest prawie niemożliwe, nawet patrząc na badanie DNA widać, że jest to podstawa. To daje podstawy do obecności na Ziemi sięgające co najmniej dziesiątek tysiącleci. Słowianie obecni są bardzo długo w tej rzeczywistości. Jeśli kierowaliby się podziałem czyli podzielili na grupy o odmiennych poglądach i dążeniach musieliby ze sobą walczyć, bo umysłowa racja nie znosi bycia słabszym, gorszym – jeśli przychodzi myśl, że nasze jest najlepsze to wiąże się z tym również przekonywanie do swoich racji. Słowianie doskonale czuli spójność ze Światem i naturą, każde działanie było oparte na poczuciu jedności z naturą, tu nie było prób ujarzmiania natury bo to niemożliwe tylko współgranie w niekończącym się tańcu życia. Narodzenie się i śmierć były tym przejawem obecności w naturalnym świecie. Byli świętością bycia w byciu, na poziomie fizycznym i duchowym, rozumienie przejawu swej duchowości w fizycznej formie było wyznacznikiem.

Wiedza Słowian była bardzo głębokim dotarciem do funkcjonowania wszechświata i uczestniczenia w tym funkcjonowaniu. Przez tysiące lat, środowisko w którym żyli było nienaruszone, czyste wody, rośliny i zwierzęta, powietrze było w stanie naturalnym, byli strażnikami matki Ziemi. Wiedli szczęśliwe życie bo czuli szczęście w sobie. Znali doskonale kosmiczne prawidłowości, potrafili to wyrażać za pomocą pisma, obrzędów i wznoszenia budowli.

Dlaczego taki lud został tak zmarginalizowany i zepchnięty w zapomnienie, nawet dla niego samego? Odpowiedź jest dość prosta, bo znał przyszłość tego co natura przynosi. Oczywiście to nie odbywało się bez walki, przez wiele lat nikt nie potrafił podbić Słowian, bo stanowili jedność, niezłomną jedność, Słowianom zawsze przychodziło łatwo składanie swego życia dla wyższej idei, bezkompromisowo i bez żalu, tylu bohaterów z ludu Słowian wyrosło bo nosili w sobie ziarno wolności swojej, znali czym jest prawdziwa wolność to zawsze w Słowińskiej duszy siedzi i nikt tego nie musi opowiadać.

Żeby zniewolić Słowian siła fizyczna nie wystarczyła, więc potrzebny był podstęp, odwrócenie, przekłamanie. To się stało za pomocą chrześcijańskich wartości, które opanowały Europę poprzez historię zniekształconą o mesjaszu z ziem judeańskich, który przyniósł prawdę ludzkości… Co zastanawiające historia ta jest oparta w podstawach na Słowiańskich przekazach, dalej szukając docieramy do tego że i w hinduizmie, w buddyzmie i innych filozofiach czy religiach są przekazy będące podstawą patrzenia przez Słowian.

W ostatnim stuleciu najlepiej widać jak upodlono, sponiewierano i zmarginalizowano Słowian, dokonując wtłoczenia w umysł, że Słowianie są gorszym gatunkiem, zasługującym na poniżenie, głupim i niewolniczym co najwyżej nadającym się żeby zmywać gary bogatych panów i służyć im aby mogli trwać w swym dobrobycie. Podział i zamieszanie w umysłach jest tak głębokie, że nawet uknuto powiedzenie, że : „gdzie dwóch Polaków tam trzy zdania na ten sam temat” – skąd to się wzięło? To jest cały czas ta sama siła, która zrobi wszystko aby Słowianie nie powrócili do najgłębszego zrozumienia swojej roli.

Najgłębsze słowiańskie przesłanie jest w byciu w zgodzie z naturą, sobą samym i tymi którzy są wokół, moje zdolności są dla każdego kto ich potrzebuje, jesteśmy całością, zgoda buduje niezgoda rujnuje, nikt nie jest lepszy ani gorszy jesteśmy dla realizacji pragnienia ducha w nas przeżycia przygody życia, bez strachu i cierpienia – to nasza wspólna jedność.

Grzegorz „Bez Znaczeniowy” Głowala

Odwiedź stronę autora i pamiętaj by wspierać dobre treści!

W przypadku naruszenia praw autorskich lub licencyjnych prosimy o kontakt

  • Z większością wywodu się zgadzam. Tylko czy my nie powinniśmy uderzyć się mocniej w pierś za to iż daliśmy się tak „wyrolować „OBCYM?

  • >