Zostaliśmy wychowani w przekonaniu, że Biały Orzeł, godło Polski, symbol otaczany szacunkiem, identyfikujący nas jako naród i przez stulecia towarzyszący pokoleniom naszych przodków przedstawia bielika, na co przytacza się legendę o Lechu i gnieździe bielika. Również oficjalne dokumenty nic nie mówią o pochodzeniu godła, a jedynie je definiują. Np w artykule 28 Konstytucji Rzeczpospolitej Polskiej zapis brzmi: „Godłem Rzeczypospolitej Polskiej jest wizerunek orła białego w koronie w czerwonym polu„. Próżno szukać informacji o pochodzeniu i kolorystyce symbolu jakim od przynajmniej XIII w. posługują się Polacy.

Jako Polak chciałem wiedzieć więcej o pochodzeniu symbolu narodowego. Skąd się wziął, dlaczego taka, a nie inna kolorystyka i co tak naprawdę posłużyło za protoplastę – co symbolizuje Godło Polski. Bielik z racji koloru upierzenia od razu odpadał. Źródła historyczne lub opracowania, do których dotarłem były wzajemnie sprzeczne lub mało logiczne. Postanowiłem więc przyjrzeć się zagadnieniu z zupełnie innej strony. Wnioski z poszukiwań wprowadziły mnie w osłupienie, ale to dzięki nimi dziś uważam, że pierwotnie godło Polski nie wyobrażało orła, a tym bardziej bielika, który właściwie jest czarny i bardziej pasuje na niemiecką „gapę” niż Orła Białego, lecz świętego ptaka Prasłowian sokołararoga, boskiego strażnika Weli zwierzęcą manifestację Swaroga. Wyobrażenie to jest szerzej znane  jako… grecki Feniks lub egipski Horus

Niestety nie posiadam twardych i namacalnych dowodów, a całe moje twierdzenie oparte jest, choć na mocnych to jednak tylko poszlakach. By nie zanudzać przedstawię tylko kilka z nich oraz tok mego rozumowania. Być może kogoś zainteresuje takie podejście i zechce głębiej zbadać sprawę.

dinar mieszka

W związku z tym, iż nie udało mi się dotrzeć do wiarygodnych źródeł pisanych, zaś wykopaliska są podważane przez różnej maści fachowców i przypisywane zupełnie różnym ludom pozostały mi jedynie monety, których istnieniu nikt nie zaprzecza i nie podważa ich autentyczności. Wyszedłem z założenia, że na monetach nie bije się byle czego, lecz symbole, które reprezentują władcę i mają dla niego wyjątkowe znaczenie. Obok zamieściłem zdjęcie rewersu denara Mieszka I. I co na nim widzimy? Dziwny krzyż w okręgu z kulkami między ramionami i 4 swastykami na obwodzie. O ile krzyż nie wydaje się niczym wyjątkowym no bo przecież Mieszko I został ochrzczony, o tyle te swastyki… nie za bardzo pasują do symbolu „katolickiego”. Chyba, że… nawet jeśli Mieszko I dał się ochrzcić, w co szczerze wątpię to tylko dla formalności i miał w nosie bożka znad Jordanu nadal pozostając przy swych rodzimych wierzeniach oraz bogach czego dowód znajdujemy właśnie na tej monecie! Niektórzy badacze sugerują (np St. Suchodolski), że monety te były bite nie przez Mieszka I, a przez jego wnuka Mieszka II jeszcze za życia Bolesława Chrobrego. Jeśli to jest prawdą to gorzej dla katolików, a lepiej dla mojej teorii. Poniżej 2 fotografie denarów bitych przez Bolesława Chrobrego

denar Chrobrego PRINCES POLONIE

Denar Chrobrego Gnezdvn Civitas

Na wszystkich wówczas bitych monetach na rewersie występuje ten sam symbol przedstawiający dziwny krzyż, choć różnie stylizowany. Czy słusznie zakładam, że krzyż ten jest odpowiednikiem godła? No i co oznacza?

rece bogaMoim zdaniem ten krzyż to uproszczona wersja symbolu jaki znamy pod współczesną nazwą „ręce boga”. Obok zamieszczam jego wizerunek aby każdy mógł dokonać samodzielnego porównania. Dodatkowo w przypadku denara Chrobrego „PRINCES POLONIE” (górny obrazek) na awersie znajduje się interesujący element przez niektórych uważany za orła, choć bardziej przypomina koguta (niektórzy z badaczy spekulują, że jest to wyobrażenie gołębia lub pawia). Prof. Suchodolski w artykule „Orzeł czy paw”, ze zbioru Inter orientem et occidentem przychyla się raczej do poglądu, że jest to paw, który jest symbolem św. Wojciecha, a nie Polski. Jednakże p. profesor w swych twierdzeniach nie uwzględnia obiektu na rewersie, który przedstawia stylizowany symbol Świętowita wyobrażający kosmiczny cykl śmierci i narodzin; reinkarnacji o czym pisałem w artykule „Odkrywanie słowiańskich korzeni„.  Tym samym uważam, iż monety te stanowią niezaprzeczalny dowód, że zarówno Mieszko jak i Chrobry cały czas trwali przy wierzeniach prasłowiańskich i te były dla nich tak ważne, że na bitych przez siebie monetach umieścili symbol kosmicznego cyklu śmierci i narodzin; symbol Świętowita.

Można zapytać dlaczego wybrano akurat ten symbol. Nie wiem. Widzę jednak 3 możliwości:

  • jeśli Mieszko faktycznie był uciekinierem z Wielkich Moraw, co sugerowałem w artykule „Mieszko I „Nielechicki”” to symbol ten w pełni oddawał jego losy – zniszczenie państwa Wielkomorawskiego i odrodzenie w innym miejscu
  • Mieszko budował swoje państwo na zgliszczach plemion słowiańskich podporządkowując je sobie, co ten symbol też świetnie oddaje – odrodzenie z popiołów
  • Oba wcześniej wymienione zdarzenia

Wróćmy do tajemniczego wizerunku gołębia-pawia-koguta umieszczonego na denarze Chrobrego oraz wierzeń Słowian sprzed najazdu judeochrześcijaństwa. Moim zdaniem wizerunek przedstawia „Ognistego Kura” przez Rosjan zwanego Żar-ptakiem, a ich zwierzęcą emanacją jest sokół – Raróg na naszych terenach, a u Rosjan Finist (ros. финист). Emanacja Swaroga czyli Słońca. Podobne wyobrażenie mieli także dawni Egipcjanie. Poniżej wyobrażenie Horusa

horus

Dodatkowym atutem przemawiającym za tezą, iż protoplastą Orła Białego jest Raróg – Święty Ptak Swaroga to kolory narodowe stosowane od samego początku czyli biały orzeł na czerwonym tle (kolory flagi ustalono dopiero w XVIII w.). Słowianie stosowali kod kolorów oraz trójpodział świata na Nawię, Jawię i Prawię.

  • Nawia było to miejsce przebywania upiorów, zdegenerowanych oraz zmarłych, którzy nie byli na tyle zepsuci by stać się upiorami ale też nie osiągnęli wystarczającej czystości by wejść do Weli będącej przedsionkiem Prawi i czekały ich kolejne narodziny (inkarnacje) w Jawi czyli świecie materialnym. Nawia jest umiejscowiona w korzeniach Kosmicznego Drzewa Życia, włada nią Nyj (Pan Zastępów, Koszczaj, Kościej, Kostuch u RzymianDis Pater głównodowodzący sił Czarnoboga, książę mroku). Jemu poświęcony jest sękacz i do niego składano prośby o długie życie oraz majątek. Na straży Nawi stoi Żmij (Zmej).
  • Jawię reprezentuje pień drzewa to nasz świat, w którym ściera się Nyj ze Swarogiem używając ludzi jak pionków,
  •  Wela zaś będąca przedsionkiem Prawi, w której Weles wypasa szlachetne dusze przygotowujące się do roli bogów (miejsce przygotowania do przejścia w Prawi) zlokalizowana jest w koronie Drzewa Życia. Na straży Weli stoi Raróg pilnując by niegodni nie zdołali dostać się do zaświatów. Tym samym Raróg stoi między „niebem, a ziemią”, a jako boskie zwierzę jest koloru białego, gdyż zgodnie z wierzeniami Prasłowian pierwszym kolorem jest czarny symbolizujący nicość, pustkę, mrok, prapoczątek oraz… Nawię. Kolor czerwony symbolizuje świat Jawi czyli ten, w którym żyjemy, natomiast kolor biały to kolor bogów. Dlatego kolorem żałobnym Prasłowian był biały, gdyż wierzyli, że nie trafią do Nawi czyli piekła, lecz Weli i dalej do świata bogów.

Podsumowując:

monety bite przez pierwszych władców Polski ukazują, iż ich „godłem” były „ręce boga” symbolizujące kosmiczny cykl zniszczenia i odbudowy, śmierci i narodzin – krzyż symbolizujący Świętowita słowiańskiego odpowiednika Sziwy w hinduizmie. Około XII-XIII w. być może pod naciskami kleru, który zdobywał co raz większe wpływy zmieniono godło, lecz postanowiono zachować ideę przyświecającą założycielom polskiej państwowości. W tej sytuacji wybór był tylko jeden – Raróg, Święty Ptak Swaroga Boga Słońca, który jest słowiańskim odpowiednikiem greckiego Feniksa. I jeśli prześledzimy na przestrzeni wieków losy Państwa Polskiego to… nawet jeśli się mylę Polska jest jak ten Feniks.

Dlatego też jeśli ktoś chce wierzyć, że protoplastą Polskiego Godła jest jakiś bielik lub bliżej nieokreślony orzeł – proszę bardzo. Ja jednak uważam, że Godło Polski przedstawia sokoła, a ściślej Raroga, Żar-ptaka czyli Feniksa; symbol Egipskiego boga Horusa i Słowiańskiego Swaroga – Słońca, któremu cześć oddawano jeszcze w czasie bitwy pod Grunwaldem.

Źródło

W przypadku naruszenia praw autorskich lub licencyjnych prosimy o kontakt

  • Ciekawe.

    Nawia i czarny to czakra Gwiazda Ziemi (jing-jang).

    Jawia to czakra serca. Tutaj powinien aryjczyk (oczyszczony) funkcjonować. Cywilizacja jwdnak funkcjonuje w Nawi, czyli indywidualiźmi, miast w Jawi, pomiędzy indywiduum, a kolektiwium – mam na myśli rodzaj świadomości.

    Potem ja dowiedzialem sie, że jest Sławia (kolektiwium), ktorą tutaj nazywasz Welą – zwał jak zwał. Wszystko to jest przedstawiane przez czakry i jak czuje się energię, to ściąga się wedy w snach. Chodzi mi o to, że wiedza jest wewnątrz nas, a nie na zewnątrz nas.

    Sanskryt przecież był prajęzykiem naszem. Wedy hinduskie przez nas im dane. Stąd też pokrywa się nasza wiedza z ichnią.

    Nie neguję posta. Dodaje troszkę od siebie i pozdrawiam 😉

  • >

    Send this to a friend