We współczesnym życiu wraz z rosnącym wyborem edukacyjnych zabawek, technik i sal zabaw dla dzieci, fraza „Życie bez zabawek” brzmi dla wielu rodziców szaleńczo: Jak to tak? – dziecko bez zabawek?

Pomysł sprawdził się w praktyce w przedszkolach, wynik okazał się bardzo ciekawy: dzieci były znacznie mniej skonfliktowane między sobą i, co dziwne, były znacznie mniej znudzone. Gdy zostają pozbawione zabawek dzieci stają się bardzo aktywne, zaczynają wymyślać nowe pomysły na zabawy. „Włączają” fantazję i zmieniają najbardziej pospolite przedmioty gospodarstwa domowego w zabawki. Stoły, krzesła, taborety, poduszki, obrusy lub prześcieradła stają się bardzo cennymi przedmiotami do bawienia się. A co najważniejsze: dzieci stają się dla siebie bardzo ważne – wartość partnerów w grze rośnie niesamowicie.

Łatwo to zauważyć: w przypadku „zabawy” z użyciem zabawek znaczenie „zabawy” sprowadza się do bycia właścicielem najbardziej pożądanej zabawki, a nie do wymyślania scenariusza i grania z innymi postaciami.

Wychowawcy przedszkoli w których przeprowadzono eksperyment potwierdzili, że podczas „urlopu od zabawek” dzieci komunikują się ze sobą w bardziej interesujący sposób, ich związki stają się trwalsze a więc dzieci czują się bardziej pewnie w zespole (grupie). Takie „wakacje” mają bardzo pozytywny wpływ na rozwój mowy. Rezultat był tak oczywisty, że rodzice wprowadzili ten pomysł do użytku i zaczęli organizować „weekend zabawek” i w domu.

Po eksperymencie dzieci pytano, czego im brakowało a one z reguły wspominały i zwykłych sześciennych klockach, zestawach do tworzenia konstrukcji i o lalkach czyli o tych zabawkach, które wymagają od dziecka aktywności i obrazowego  myślenia (wyobraźni). Żadne dziecko nie skarżyło się na nudę!

Każde dziecko od urodzenia posiada dary – wyobrażeniowe myślenie i fantazję. Te i inne dary ujawniają się jeśli jest dla nich możliwość i rozwijają się gdy nie mają narzucanych gotowych obrazów, którymi w rzeczywistości są wszystkie współczesne zabawki „rozwojowe”. Wszystko jest bardzo proste: dziecko wykaże więcej wyobraźni i pomysłowości w grze, czyniąc konia z kijka zamiast sytuacji gdy otrzymało stado pięknych fabrycznych koni. Podobnie w każdym innym przypadku – obraz działania rozwija się krok po kroku.

Wszelkie próby uczenia się pisania lub rysowania za pomocą urządzeń elektronicznych i edytorów graficznych utrudniają rozwój potencjału twórczego dziecka. Kiedy dłoń nie wyczuje ołówka na papierze, myśl staje się powolna, to wam potwierdzi każdy projektant, architekt lub artysta. Podobnie jest z zabawkami: dzieci bawią się w naturze kijami, kamieniami, kasztanami, chusteczkami i innymi podobnymi „prostymi”, improwizowanymi rzeczami.
Idea „wakacji dla zabawek” jest dla nas dorosłych powodem, dla którego powinniśmy ponownie pomyśleć, że aby się bawić dzieci nie potrzebują specjalnych przedmiotów. Wszystko czego potrzebują do zabawy mają w sobie.

Źródło

W przypadku naruszenia praw autorskich lub licencyjnych prosimy o kontakt

>

Send this to a friend