Dr Charly Cungi i Serge Limousin to psychologowie i autorzy kultowego bestsellera „Jak się relaksować, stosując odpowiednią metodę”. Ich książka to praktyczny poradnik, który uczy radzenia sobie w chwilach stresu i pokazuje skuteczne techniki uwalniania napięcia. Zastosuj kilka z nich, a szybko poczujesz różnicę.

Autorzy przekonują, że regularnie stosowanie poniższych technik pomoże wracać do stanu równowagi szybciej i niemal bez wysiłku, a wszystko dzięki procesowi zwanemu stworzeniem nowych ścieżek neuronowych. Jeśli przyzwyczaimy mózg do regularnej (bez)czynności, z czasem stanie się ona dla nas naturalna i spontaniczna. Efekt? Stan relaksu będziemy osiągnąć wszędzie, niezależnie od warunków. W dzisiejszym świecie pełnym bodźców z zewnątrz ma to szczególne znaczenie.

-Badania procesów neuronowych wykazały, że nasze szare komórki potrzebują regularnego odpoczynku po to, by wyeliminować niepotrzebne informacje oraz stabilnie i precyzyjnie działać – wyjaśniają autorzy poradnika.

Poniżej przedstawiamy kilka przydatnych i prostych technik relaksacyjnych. W zależności od czasu i możliwości mogą trwać od kilku minut do godziny. Które z nich zechcesz sprawdzić najpierw?

Liczenie i uspokajanie oddechu
Nie ma prostszej metody relaksacji niż obserwowanie własnego oddechu. W zależności od upodobania możesz liczyć w myślach oddechy (wdech-wydech to jeden, kolejny wdech-wydech to dwa) do siedmiu, a potem rozpoczynać od nowa. Z każdym dniem będzie ci łatwiej doliczyć do siedmiu bez rozproszeń.

Pranajama
Możesz również zainspirować się joginami sprzed kilku tysięcy lat, którzy stosowali techniki pranajamy. Dziś metody można nauczyć się w szkołach jogi, ale jedną z najprostszych i do samodzielnego wykonania w domu jest ta polegająca na pogłębianiu wdechu i wydechu.

Wyrównaj wdech i wydech. Przy wdechu licz w myślach do czterech, przy wydechu – również. Po kilku powtórzeniach powoli wydłuż wydech: przy wdechu nadal licz do czterech, podczas wydechu – do sześciu. Staraj się wydłużyć wydech do ośmiu, ale nie na siłę. Po kilku minutach powróć do naturalnego rytmu.

Oddech brzuszny
Tutaj obserwacja oddechu skupia się na zmianach zachodzących w ciele. Połóż rękę na brzuchu i zaobserwuj, jak podczas wdechu dłoń się unosi, a podczas wydechu opada. Możesz również usiąść na krześle w lekko pochylonej pozycji. Chwyć dłońmi za siedzisko lub połóż je pod pośladkami, żeby uniemożliwić ramionom wznoszenie się i opadanie podczas oddechu. Obserwuj zmiany w ciele – na poziomie brzucha i klatki piersiowej. Zobacz, jak oddech pobudza ruch w całym ciele.

Tonglen
Tonglen to starodawna technika buddyjska medytacji, która nie tylko pomaga się odprężyć, ale również rozwija życzliwość do wszystkich istot. Podczas wdechu wyobraź sobie, że przyjmujesz cierpienie całego świata lub bliskich ci osób do swojego serca – gdzie następnie się rozpuszcza. Gdy wydychasz powietrze, pomyśl, że wysyłasz do istot energię szczęścia, miłości i spokoju. Powtórz serię kilkukrotnie, dopóki nie sprawia ci to dyskomfortu lub trudności.

Ogrzewanie powietrza
W tej metodzie spróbuj skoncentrować się na temperaturze powietrza. Podczas wdechu poczuj, jak chłodne powietrze przepływa przez nos i gardło do płuc i brzucha. Podczas wydechu zaobserwuj zmianę – i poczuj, jak przez nozdrza wypływa ogrzane przez twoje ciało powietrze.

Praca z ciałem, czyli „body scan”
Jeśli pracę z oddechem masz opanowaną albo chcesz spróbować czegoś innego, wykonaj „body scan”. To technika typu mindfulness opracowana przez Jona Kabat Zina. Polega na podążaniu za impulsami w ciele – rozpoznaniu ich i „puszczeniu”. Skanowanie ciała przywraca poczucie bycia w ciele, pomaga rozpoznawać niepokojące sygnały i napięcia, a następnie świadomie z nimi pracować.

Skanowanie ciała może przebiegać na dwa sposoby – albo od góry ku dołowi – czyli zaczynasz wczuwać się w impulsy ciała na poziomie głowy, oczu, karku, szyi i łagodnie, powoli przechodzisz w dół aż do koniuszków stóp. Ten kierunek skanowania ciała ma charakter uspokajający. Przeciwny kierunek zaś – od stóp do głów – delikatnie pobudza i energetyzuje.

Napinanie i rozluźnianie
Inną metodą jest relaks polegający na świadomym i intencjonalnym napinaniu i rozluźnianiu mięśni. Chodzi w niej o to, aby każdą pojedynczą grupę mięśni łagodnie napinać, a następnie rozluźnia

Można to robić od największych partii (mięśnie ud, pośladków, brzucha, ramion) do najmniejszych (twarzy, palców rąk), od góry do dołu, czyli od głowy po stopy, lub w odwrotnym kierunku. Możesz również zaczynać od partii, w których skumulowały się napięcia lub czujesz ból, a następnie przejść do tych części, w których czujesz naturalne rozluźnienie.

Niezależnie od tego, którą technikę wybierzesz, pamiętaj, że najważniejsza jest regularność. Nie ma znaczenia, czy każdego dnia przeznaczysz na nią trzy, piętnaście czy czterdzieści minut. Chodzi o to, by nauczyć ciało (w tym mózg) relaksacji – a to możliwe jest wyłącznie poprzez systematyczną praktykę.

Opracowanie: Kamila Gulbicka
Źródło: Zwierciadlo.pl

Odwiedź stronę autora i pamiętaj by wspierać dobre treści!

W przypadku naruszenia praw autorskich lub licencyjnych prosimy o kontakt

>