Rzepak jest wyjątkową rośliną jadalną i nie mam tutaj na myśli wcale oleju rzepakowego, który ma swoje znane właściwości, lecz łodygi i kwiaty. Jest rośliną sezonową, wiosenną, zakwita z początkiem maja, w końcu kwietnia – czyli dokładnie teraz. Taki rzepak jak widzicie na tym zdjęciu nie nadaje się już do jedzenia.  Jemy rzepak zanim zakwitnie. Najsmaczniejszy jest kiedy kwiaty już są zawiązane, a jeszcze nie rozkwitły. Łodygi są wtedy miękkie, wiotkie, delikatne, a jednocześnie soczyste i chrupiące. Zjadamy na surowo łodygi, które obiera się z łykowatej skórki jak szparagi. Oczywiście można rzepak wkroić do wiosennej sałatki z innymi roślinami łąkowymi, czy zieloną sałatą, rzodkiewką, ogórkiem. Smak samego rzepaku rewelacyjny: słodkawy, rzeźwy, delikatny, aksamitny – coś pomiędzy kalarepą a awokado. Najlepszy jest rzepak dziki, a taki wcale nietrudno znaleźć, gdyż łatwo się wysiewa samorzutnie. Oczywiście można przyrządzać rzepak na dziesiątki sposobów. Polecam rzepak na surowo, dla mnie jest to rewelacja tej wiosny, zwłaszcza że na każdej wycieczce pola rzepaku mam gdzieś w zasięgu ręki.  

Jeżeli rzepak już kwitnie to nadal możemy zbierać te jak najmniej rozwinięte rośliny i górne części kwitnących. Kwitnący rzepak drewnieje od dołu. jest z nim tak jak ze starszą kalarepą, doły łodyg stają się włókniste.

Rzepak można zjadać w całości czyli: łodygę, liście i jego kwiaty.

Ponieważ rzepak wysiewa się prawie wszędzie sam, jako roślina dzika rośnie ta terenach ruderalnych, na miedzach, pastwiskach i łąkach. Rzepak zbierany ze stanu dzikiego, z łąk czy pastwisk ma taką samą wartość jak rosnący w uprawach, a zbierany na dziko ma tę zaletę, że jest pozbawiony nawozów, które zwykle w uprawach sie stosuje. Idealnie jest mieć po prostu rzepak w swoim warzywniaku, gdzie stosujemy bezpieczne i ekologiczne metody uprawy.

Jeśli chcecie rzepak ugotować to bardzo krótko do trzech minut od wrzucenia do wrzątku. Rzepak posiada bardzo cenny składnik antynowotworowy – sulforafan, który pod wpływem ciepła szybko się rozkłada. Oczywiście można też gotować rzepak na parze, wtedy ma on bardziej oleisty smak. na parze gotujemy go równie krótko.

W Japonii uprawiana jest warzywna odmiana rzepaku służąca wyłącznie do jedzenia, ale nie różni się ona bardzo smakiem od naszego rzepaku, który znamy w Polsce. rzepak jest ważnym składnikiem Japońskiej Diety Długowieczności, która składa się z wielu warzyw. Japońska dieta jest w ogóle obfita w warzywa kapustne, do których zalicza się rzodkiew, kalafior, brokuły, kapustę i rzepak. Są one nie tylko przeciwutleniaczami, ale również cennym źródłem minerałów, witamin i błonnika. Według niektórych badań regularne spożywanie tych warzyw pozytywnie wpływa na pracę serca, ciśnienie tętnicze oraz poziom cukru w organizmie.

W ziołolecznictwie

Rzepak należy do grupy roślin oleistych wraz z takimi roślinami jak rzepik, len, lnianka, mak, słonecznik, gorczyca (biała sarepska, czarna), rzodkiew oleista, krokosz, katran abisyński, dynia oleista i rącznik, których nasiona posiadają stosunkowo dużą zawartość tłuszczu, rzędu 20-50%.

Sam korzeń stanowi cenny surowiec zielarski. Gromadzi sole mineralne i witaminę C. Medycyna ludowa uznaje go za dość skuteczny afrodyzjak. Zalecana jest konsumpcja w postaci surowej, poprzedzona konsultacją lekarską. Sam olej rzepakowy przeciwdziała cukrzycy, zaparciom, niektórym typom nowotworów, łuszczycy i chorobom układu krążenia głównie miażdżycy, wpływa na jakość tkanki skórnej, zmniejsza prawdopodobieństwo choroby mięśnia sercowego, stabilizuje ciśnienie tętnicze krwi, stymuluje prawidłowe funkcjonowanie układu krwionośnego i optymalną pracę nerek, reguluje przemianę materii, wspomaga układ rozrodczy, działa przeciwalergicznie, przeciwzapalnie, moczopędnie i wykrztuśnie, łagodzi objawy chorobowe zapalenia stawów.

Źródło

W przypadku naruszenia praw autorskich lub licencyjnych prosimy o kontakt

>

Send this to a friend