„[…] oddają się ze szczególną gorliwością rolnictwu i poszukiwaniu środków do życia, w czym przewyższają wszystkie ludy północy”

Ibrahim Ibn Jakub, lata sześćdziesiąte X wieku.

Już sama ta zwięzła informacja z księgi arabskiego wędrowca pokazuje jak istotne dla naszych przodków było rolnictwo. Hanna i Paweł Lisowie podkreślają, że również wcześniejsze relacje odnośnie Słowiańszczyzny mówią o tym jak bardzo troszczono się o płody rolne. Za przykład może posłużyć choćby przekaz Pseudo-Maurycego ze schyłku VI wieku, który opowiada o tym, że Antowie i Sklawinowie „mają wielką ilość bydła i plonów złożonych w stogach, a przede wszystkim prosa i beru”. W tej samej relacji pojawia się również wzmianka nazw roślin, które dawni Słowianie uprawiali. Jednak zanim to wszystko zostanie przedstawione zatrzymamy się na chwilę przy systemie uprawy rolnej i zmianach, które w nim zaszły na przestrzeni wczesnego średniowiecza!

Techniki uprawy ziemi dawny Słowian

Zmiany w tej kwestii są bardzo ważne i nie bez powodu zajmują pierwsze miejsce w tym artykule. Były one związane z rodzajami uprawianych roślin a co za tym idzie także z rodzajami produktów spożywczych pochodzenia rolniczego, które stanowiły podstawę pożywienia naszych przodków.

Pole uprawiane techniką żarową mogło służyć od roku (najlepsze plony) nawet do pięciu lat.

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

Wspomniana technika żarowa może nie była nazbyt skomplikowana, ale za to skuteczna. W celu uzyskania pola pod zasiewy wycinano odpowiednią partię lasu, wypalano wyschnięte drewno (w przypadku obszarów bezdrzewnych wypalano trawy i krzewy), po czym spulchniano ziemię za pomocą motyki, kopaczki lub narzędzi sprzężajnych ciągniętych przez zwierzęta, czyli radła lub sochy. W tak przygotowaną „nowiznę” dokonywano wysiewu a potem ją wyrównywano używając do tego zwyczajnych grabi lub bron (najbardziej prymitywne brony to fragment pnia drzewa z krótko przyciętymi gałęziami).

Takie pole mogło służyć od roku (najlepsze plony) nawet do pięciu lat. Następnie trzeba było je porzucić na czas nieograniczony (gospodarka jednopolowa) lub na kilkanaście lat (gospodarka dwupolowa). Z reguły powracano na nie dopiero gdy  zarosło młodymi drzewami i cały proces można było rozpocząć od nowa.

Należy sobie zdać sprawę jak ważne było dla naszych przodków rolnictwo. Taki sposób zdobywania pożywienia wymagał odpowiedniego planowania.  Wymuszał m.in. rozproszony układ osadnictwa a co jakiś czas nawet zmianę lokalizacji osady. Możemy się o tym dowiedzieć także z księgi Prokopa z Cezarei.

„[…] mieszkają w nędznych chatach rozsiedli z dala jedni od drugich, a przeważnie każdy zmienia kilkakrotnie miejsce zamieszkania„.

Prokop z Cezarei

W. Hensel podkreśla, że technika żarowa w niektórych częściach dzisiejszej Polski mogła przetrwać do IX wieku lub nawet później. Tę tezę potwierdzają znaleziska Marii Sułowskiej w Piotrawinie na zachodniej Lubelszczyźnie. W obrębie chrześcijańskiego kompleksu osadniczego zauważono datowane na końcówkę XII i początek XIII wieku (!) ślady wskazujące na uprawę ręczną – ślady motyki. Interpretuje się je jako pozostałości uprawy w pierwszych sezonach a może nawet skopywania „nowizny”.

Rolnictwo Orne

Technika żarowa, poza wspomnianymi przypadkami, dość szybko ustępuje miejsca rolnictwu ornemu. „Jednopolówki” i „dwupolówki” odchodzą w zapomnienie i już w VIII i IX wieku ich miejsce zajmuje gospodarka trójpolowa. Polega ona na naprzemiennym uprawianiu zbóż, roślin strączkowych i ugorowania części pola. „Trójpolówka”, nawet z początku swojej kariery, czyli w formie określanej mianem nieuregulowanej, pozwalała na uprawę roślin w odmianach ozimych i jarych. Temat ten nie umknął Ibrahimowi Ibn Jakubowi.

„Sieją w dwóch porach roku: późnym latem i na wiosnę, i zbierają dwa plony. Najwięcej sieją prosa”

Ibrahim Ibn Jakub

 

 

 

 

Nasi przodkowie jako siły pociągowej używali koni, wołów (rzadziej krów). Z reguły zwierzęta sprzęgano parami przy użyciu tzw. jarzma. Resztki takich urządzeń odkryto m.in. w Gdańsku oraz Niestronnie.

„Obok narzędzi ornych ludy słowiańskie stosowały również inne urządzenia niezbędne do prac rolniczych. Były nimi brony zbliżone do znanych z etnografii bron beleczkowych, wyposażonych w drewniane zręby. Znajomość takich urządzeń potwierdzają archeologiczne znaleziska ze Starej Ładogi i Gross Raden, datowane na IX – X wiek”

Archeologia i źródła pisane dostarczają dowodów na to, że dawni Słowianie stosowali pług już przed XII wiekiem!

Hanna i Paweł Lisowie.

Nasi przodkowie zdawali sobie sprawę, że rolnictwo to nie tylko techniki i ‚sprzęty’, ale równie ważne jest także nawożenie uprawianej ziemi. Ulepszając uprawę roślin uzupełniali i wzbogacali jej chemiczne składniki i dzięki temu osiągali lepsze niż wcześniej zbiory. Najstarszym słowiańskim nawozem, który stosowano w gospodarce żarowej, był popiół drzewny, który pozostawał na miejscu gdzie wypalano drzewa i krzewy. Z czasem stosowano również gnój, czyli nawóz zwierzęcy. Samo słowo gnój w różnych formach występuje do dziś w wielu językach słowiańskich co świadczy o powszechności stosowania tej formy nawozu (u nas zwłaszcza do cebulO :).

Kolejna część na dniach.

Jakub Napoleon Gajdziński

Źródlo: Kuchnia Słowian. Żywność, potrawy i nie tylko…

Odwiedź stronę autora i pamiętaj by wspierać dobre treści!

W przypadku naruszenia praw autorskich lub licencyjnych prosimy o kontakt

  • >