Westernizacja Narodu Lachów przyspieszyła pod koniec XX wieku i objęła nieomal wszystkie sfery życia. Kłującym cierniem dla sterujących tą operacją taktyczną Chazarów i masonów okazało się niezniszczalne u Lachów poczucie patriotyzmu.

Patriotyzm nie jest objawem archaicznego ducha narodu, co udało się mocno wszczepić zachodnim społeczeństwom. To poczucie silnych więzi rodowych, poczucie wspólnoty interesu – to jest bezpiecznego osadzenia w ojczystej ziemi, mającej pozostać gniazdem gwarantującym bezpieczny i dostatni rozwój potomstwa. Kiedy Słowianie gdziekolwiek osiadali, rozumem, intuicją i ekonomicznym rozpoznaniem oceniali terytorium pod kątem zasobów dla potomstwa i kolejnych linii rodowych.

Patriotyzm jest generowany zatem przez poczucie bogactwa ziemi jako karmicielki przodków, obecnych pokoleń, i przyszłych generacji – jest także zatem generowany przez poczucie wdzięczności do owej połaci Matki Ziemi, a wdzięczność ta rodzi przywiązanie i gotowość zażartej walki w obronie Ojczyzny jako Gniazda.

Wszystko to ma z kolei ścisły związek z tym, co wibruje w piersi słowiańskiej na każdym polu przejawu: z nierozerwalną potrzebą wolności. Wolny Lach decyduje, co jest właściwe dla jego wizji rozwoju i ewolucji, dla potomstwa, dla dobra rodów i Kraju.

Dlatego wolny Lach to Lach dumny – wszelkie próby sterowania nim, odrywania od intuicyjnych i pragmatycznych wyborów są deptaniem osobistej i rodowej wolności.

Czym jest duma, którą u Polaków media masońskie i lewackie równają z megalomanią, pychą, zarozumialstwem, a nawet, co groteskowe, z rzekomym kompleksem niższości? Duma to nie pycha i arogancja, w każdym razie nie musi być takim związkiem – to rzecz wpływu na całość każdego z nas przenoszonego ładunku duszy, programów pobieranych od rodziców, mediów, szkół.

Historia Polski to setki świadectw kuriozalnych dowodów męstwa i poświęcenia na polu walki obronnej, gdzie szlachetnych czynów dokonywali tak ubodzy statusem, jak wysoko sytuowani majątkiem i pozycją. Słowiańska linia Lechitów jest pod tym względem kuriozum w skali całej planety Gai – to kolejne potwierdzenie światła Narodu, który wolnością oddycha, dumą odpiera próby zniewolenia, a na nikczemne postawy zbiera się w chwilach wyzwań bardzo rzadko, w przeciwieństwie do wielu zaznaczonych historycznie nacji.

Duma nie jest megalomanią – co usiłują z coraz bardziej komicznym, bo odwrotnym skutkiem kodować w Sieci i mediach trolle i agenci Chazarii, posługując się terminem „turbosłowian”. Usiłując opóźnić czy nawet storpedować lechicki wschód słońca, bardzo dumny i mocny wschód, tylko zaintrygowali część uśpionego społeczeństwa i powiększyli szeregi zmobilizowanych patriotów. Duma nie jest megalomanią, ponieważ starożytne i nowożytne dokonania Lachów i braci słowiańskich z Wielkiej Rodziny w dziedzinach duchowych, rodzinnych, obyczajowych, militarnych, przemysłowych są potężne i były niczym krzesiwo dla innych narodów i ras – o czym nie mówią ani podręczniki szkół masońsko-pruskiego porządku, ani nie mniej zmanipulowane księgi ezoteryczne i duchowe (New Age).

Poczucie wartości i zdolności Narodu ma silne przełożenie na osobiste takie poczucie. Polska historia jest pełna chwały i niezrównanego oporu i determinacji wobec proponowanych trucizn, kajdan i krwi ulanej Rodom. Choć po części wrogom się to udało, a wielu Braci i Sióstr krąży we mgle niszczących zaklęć i iluzji – esencja duchowa ostatecznie zwyciężyła i sprowadziła Lechickie Odrodzenie, Wielką Pobudkę Słowian.

Odzyskanie lwa jako zwierzęcia Mocy zasili mentalnie i duchowo wyzwolenie Lechitów

Duma to poczucie wartości osobistej i Rodu, Narodu, poczucie potencjału i możliwości własnej kreacji, wpływu na innych i na świat. To poczucie wdzięczności dla przodków i ziemi pod stopami za dar istnienia i wolnego decydowania. Duma to niezłomność. Dumny człowiek nie przyjmie pochopnie obcych wartości, kultury i obyczajów, a tym bardziej okupacji i upodlenia.

Generał Wehrmachtu Reinhard Wehlen napisał w raporcie:  Naród polski ma bezwarunkową wolę samopotwierdzenia. W związku z tym identyfikowanie ducha oporu tylko z hardością niektórych przywódców lub pewnych grup ludności było od samego początku błędem. Owa wola samopotwierdzenia ma swe korzenie w pierwotnych instynktach życiowych narodu, zawdzięcza im swą głębię, zaciętość i trwałość.

     W roli samopotwierdzenia Polaków dominują pewne elementy. Jest to przede wszystkim tęsknota za pełnią życia i za bogactwem form jej doznawania. Gdy ogranicza się Polakom te możliwości, wybucha sprzeciw… Świadomość, że jest się zepchniętym do drugiej kategorii bytu ludzkiego, gdzie w porównaniu z Niemcami ma się ograniczoną wolność korzystania z pełni życia, drążyła Polaków o wiele bardziej niż utrata samodzielności państwowej…

Duma to podstawa wolności. Dumny człowiek nie pozwoli jej sobie odebrać nigdy.
Dumni Polacy nie popierają niewoli, lecz swobodę. Wolny człowiek ma potrzebę przestrzeni życiowej i przestrzeni duchowej – dlatego nie tylko że trudniej takiego zniewolić fizycznie, ale też przejąć jego umysł. Kłamstwa historyczne, polityczne, medialny Matrix, fałsz babilońskich kapłanów w kościołach Kraju – odrzucają ludzie dumni. Duma bowiem nie pozwala stać się ogłupionym kozłem i sługą, zwłaszcza w złej sprawie, a jeśli już, to nie na długo.

Im więcej dumy przekażemy naszemu potomstwu, tym więcej zyska ono siły do samoochrony i samorealizacji. Odważny człowiek sięga nieboskłonu.

Dlatego edukację i media na Ziemi Lechów czeka rewolucja, aby Laszęta nasze nie czytały nigdy więcej takich słów:
„… Przyjęcie Chrztu przez Mieszka I i jego otoczenie zrównało go z innymi władcami chrześcijańskiej Europy”… Co tak naprawdę nie znaczy nic ponad to, że poddaństwo pod Babilon zepchnęło lechicki Dom z wierzchołków wolnego życia i objęło mrokiem na wieki.

Przebudzeni Słowianie stają się w sercach lwami – zdali sobie bowiem sprawę, że są wyjątkowi i pełni zdolności. Że maja wszelkie boskie prawa do decydowania o swoim losie. Z wszystkich takich Lechitów i Lechitek, którzy wychodzą z mgieł, ponieważ wczoraj wstali z kolan, wstają dziś, i z tych, którzy wstaną każdego nowego dnia – żaden nie zostanie złamany już nigdy.

Nie budzimy się, aby zginąć znowu. Budzimy się, aby chłonąć słońce na zielonych łąkach rodowych. Dlatego nie tylko nie przyjmiemy już więcej fałszu, religii i szkodliwych dla ducha przekazów i praw. Nie będziemy pyszni, butni i egoistyczni. Dumni i silni, ale także szlachetni i wrażliwi, wesprzemy słabszych, Przyrodę, Kraj i cały świat. Tak nam przystoi Lachom, kiedy rodzi się lew w sercu.

Darz bór!
Czcibor

Cytat historyczny z podręcznika Wczoraj i dziś dla klas 4 polskich szkół podstawowych.
O wpływie dumy, wolności i mocy duchowej Polaków na narodową niezłomność i szlachetność pisałem także w artykule:

Dumny i silny mężczyzna lechicki jest lwem, którego podpiera największe źródło mocy: oddanie kobiety sercem i duszą:
…w zamian oddany sercem i duszą mąż, przepełniony siłą i światłem kobiety, chroni ją i jej drogę… 
…oraz drogę i gniazdo potomstwa, i całego Rodu:
Niezależnie od statusu materialnego i społecznego, lew w sercu Lacha bronił spraw Ojczyzny…
Hetman Jan Zamoyski…
 Hetman Krzysztof Radziwiłł Piorun…
Hetman Karol Chodkiewicz..
Hetman Stanisław Żółkiewski…
Hetman Stefan Czarniecki…
Prezydent Warszawy Stefan Starzyński…
Powstaniec warszawski…

 

…gdy tymczasem prezydent okupowanego Lechistanu Andrzej Duda…
 ..
… Lachu! Niech wstanie lew w tobie, dla siły twej, Rodu i Kraju. I niech tylko lew lechicki o losach twych, Rodu i Kraju decyduje po wieki. 

 

 

 

Odwiedź stronę autora i pamiętaj by wspierać dobre treści!

W przypadku naruszenia praw autorskich lub licencyjnych prosimy o kontakt

>