Systemowe kanały informacji są tak skonstruowane, aby siać strach, ale nie tak, aby było to jednoznaczne z jakimś większym alarmizmem. Matrix potrzebuje społeczeństw niepewnych jutra i drżących o bezpieczeństwo swoich dzieci – ale nie zmobilizowanych do rekonstrukcji obowiązujących zasad ich ochrony, raczej ufnych w skuteczność protekcji instytucjonalnej.

Jak z wszystkimi wprogramowanymi strukturami cywilizacji, zasada odciągania ludzi od weryfikacji dotyczy i bezpieczeństwa ich dzieci w ramach tego, co proponuje system. Dlatego mimo że nie brakuje medialnych doniesień o dzieciach jako ofiarach, zaginionych, porwanych czy drastycznie krzywdzonych – jest to jedynie rąbek rzeczywistej skali tej tragedii tak naszego jak wielu innych narodów. Co więcej statystyka często zamyka charakter zdarzenia w okrężnym określeniu krzywdy dziecka i jego Rodu jako zaginięcie, ucieczka z domu i tym podobne – podawane wyliczenia mogą brzmieć jako średnia coroczna, a zatem niejako i „norma” statystyczna takiego nieszczęścia.

Oswojeni z tym ludzie nie mogą do końca poznać o wiele gorszej prawdziwej rzeczywistości.

Dzięki obejmującemu nasz zniewolony Naród Lechickiemu Odrodzeniu, uwalnianiu prawd, odblokowywaniu nieoficjalnych a także ponadświadomościowych kanałów informacji, coraz więcej Rodaków ma szansę dowiedzieć się, co naprawdę się dzieje z dziećmi, które „znikają”. Nie jest to bowiem tak, że dzieci (i dorośli) opuszczają swoje domy i gdzieś „uciekają” w takiej częstotliwości, jaką podaje system.

W ostatnim czasie w mediach niezależnych przybyło doniesień o porywaniu dzieci spod centrów handlowych i innych miejsc, czasem nawet same dzieci zauważają (obserwacja i intuicja), że ktoś obcy krąży samochodem lub pieszo i przygląda się im w niepokojący sposób.

Pojawili się także prawdziwi wojownicy lechiccy walczący o te dzieci wszelkimi sposobami, i z mitręgą usiłujący przebić się z tym do mediów głównych i urzędów państwowych. Jako że naszą Ojczyznę kontroluje system masonerii i całego zła, które stoi za nimi, jest to oczywiście tak heroiczna, jak ciężka kampania, usilnie sabotowana.

Struktury Matrixa oferują bardzo nieefektywną ochronę dzieciom Lachów – nie może być inaczej, skoro nie Słowianie je projektowali i kontrolują, lecz ich wrogowie. Policja ma tylko częściowe sukcesy (bo i też przez system kontrolowane) w odnajdowaniu porwanych dzieci oraz odpowiedzialnych za to przestępców, z zapobieganiem (co jest wszak najistotniejsze) jest jeszcze gorzej.

U samego upadku niefunkcjonalnych, zbrodniczych struktur Matrixa, mroczne procedery na polskich dzieciach (co jest zarazem oczywistym uderzeniem w Rody i jednolitą siłę Narodu) jeszcze bardziej się rozzuchwaliły. Dzieci są atakowane właściwie wszędzie, nawet jeśli pozornie są wciąż pod strażą i miłością rodziny. Niestety trzeba mówić o prawdziwej, skumulowanej nawałnicy, którą na nie skierowano, korzystając z zamroczenia społeczeństwa telewizją i utopienia go w materializmie. Otumaniony obrońca to obrońca okradziony z mnóstwa potencjału, przede wszystkim z czujności.

Dzieci Lechii są seksualizowane (program masonerii i iluminatów) przez rozkręconą poza normy etyczne telewizję i poprzez edukację seksualną. Są osłabiane biologicznie i mentalnie szczepieniami i zatrutą żywnością. Są rozpijane i narkotyzowane i medialnie programowane na brak szacunku do przodków, osób starszych, wreszcie do samych siebie.

Są porywane z ulic i parkingów, wywożone z domów dziecka, odbierane rodzicom przez system, część z nich wpada w ręce pojedynczych psychopatów, jednak wiele dotyka gangsterski proceder uprowadzeń i handlu; padają ofiarą rytualnych, okultystycznych praktyk seksualnych albo morduje się je dla pobrania narządów.

Jest to jedna z najbardziej mrocznych i tragicznych konsekwencji utraty wolności (i świadomości, i dumy, i sensytywności, i czujności) przez nasz Naród.

Ten czas bólu i mroku (atak na dzieci to atak na miłość Źródła) się kończy, bowiem mimo wszelkich użytych z cynizmem i determinacją środków wyhamowania Wielkiej Pobudki Słowian, zatrzymać się jej nie da. Oprawcy będą rozliczeni, szczególnie najbardziej zaangażowane w zbrodnie na dzieciach całego świata Chazarowie.

Wszystkie wymienione wyżej procedery stosowane przeciw naszym dzieciom zostaną zlikwidowane bardzo szybko – ponieważ jest to możliwe w wyzwolonym Kraju, gdzie na świadomość społeczną przestają działać kłamstwa i hipnozy telewizyjne, okultystyczne rytuały religii, trucizny z powietrza, wody i pokarmu oraz sabotaż urzędowy.

Aby z kolei przemiany i na tym polu przyspieszyć, i wesprzeć wspomnianych samotnych wojowników o ocalenie jak największej ilości dzieci, przyda się zaangażowanie całego odzyskującego świadomość Narodu.

Chcę ponadto zaproponować polskim rodzicom, na czas procesu wyzwalania, dopóki bezpieczeństwo ich dzieci nie jest gwarantowane, wzmocnienie ich ochrony – aby silne i radosne doczekały wolności w pełni swego potencjału.

Szczególnie troszczący się i skłonni do prewencji rodzice przeprowadzają rozmowy ze swoimi dziećmi, kodując je na zachowania samoochronne („nie rozmawiaj z obcymi”, „nie wsiadaj do czyjegoś samochodu”). Każda metoda może zwiększyć szanse na zabezpieczenie dzieci (trzeba zaznaczyć, że krzywda dziecka to pokoleniami wibrująca trauma Rodu), ale wymieniony sposób nie obiecuje większego powodzenia. Niedawno rozpowszechniany w Sieci materiał pokazał, że dziecko zostawione same sobie choćby na chwilę łatwo podejść. W tym wypadku w ramach eksperymentu na placu zabaw do różnych maluchów podchodził nieznajomy z małym psem. Każde dziecko reagowało ufnością i zachwytem  – i nie mogło być inaczej. Człowiek żyjący na Ziemi kilkadziesiąt lat jest już wielokrotnie ranny trafieniami psychicznymi czy fizycznymi, mniej lub bardziej czujny, nieufny i przezorny. Dziecko takich mechanizmów nie ma – bo skąd? Na Ziemi „wysiadają” czyste, słoneczne dusze z naturalnym „mechanizmem” kochania, radowania się i badania świata – a nie ucieczki przed nim. To dlatego są najłatwiejszymi ofiarami ciemności.

Dziecko posiada pełen potencjał wolnej, szczęśliwej istoty kosmicznej – czyli coś, co my, ich rodzice, w dużym stopniu utraciliśmy i to my jesteśmy dotknięci patologią. a nie one. Odpowiednio wyważone programowanie dziecka może wzmocnić jego ostrożność i instynkt obronny, lecz zbyt usilne programowanie na „otaczające go zło” może zasiać w nim lęki i blokady. Cóż więc czynić? Dziecko, mały Lach czy mała Laszka, nie jest własnością państwa, szkoły, Kościoła, szpitala, systemu ani obcych ras – mimo że Matrix tak właśnie skonstruowano, aby nie było to zabezpieczoną oczywistością. Dziecko, zrodzone na Ziemi, osadzone w obranym przez siebie Rodzie, należy tylko do niego. Pełną odpowiedzialność za rozwój jego potencjału biorą jego rodzice. Ojciec i matka. Dziecko nie może osiągnąć pełni potencjału, jeśli nie wspierają go oboje rodzice – ojciec i matka, z życzliwą pomocą innych członków Rodu.

Piszę to, by podkreślić, że – zwłaszcza wobec zwodniczych gwarancji ochrony naszych pociech przez instytucje – wszyscy rodzice podejmują generalnie własne decyzje, w jaki sposób będą dbać o bezpieczeństwo swoich synów i córek. Im mniej wydajemy dziecko na pastwę systemu, tym mniejsze skutki destruktywne dla jego potencjału. Zatem na miarę możliwości, okoliczności i odczuć, warto odseparować nasze Laszęta od telewizji, niekontrolowanego Internetu, religii, farmacji i medycyny. Oprócz takiej prewencji, proponuję, aby, poza wszystkim, co uznają za właściwe i skuteczne, rozważyli także dodanie wymienionych niżej środków ochrony:

– w naszych przodków, Słowian wysoce skupionych na postawie rozważnej i odpowiedzialnej, nowo narodzone dziecko poddane było szczególnej ochronie. Wbrew dziś rozpowszechnionym „normom”,  ani zaraz po porodzie, ani przez pierwsze miesiące życia, żadne obce ręce nie dotykały noworodka. Wedy uczyły o prawach wymiany energii. Narodzone dziecko jest bardzo sensytywne i przechodzi proces dostrojenia do wibracji i energii Ziemi. Nie do pomyślenia było nie tylko, aby w połogu wziął udział mężczyzna, ale też nikt obcy – tylko kobiety z Rodu.
Szczególne zabezpieczanie początku życia dziecka ma wielki wpływ na jego potencjał na resztę życia. Z tego też powodu polecam poród lotosowy, zamiast szpitalnej mechaniki.

– „w zdrowym ciele zdrowy duch” jest jedną z najważniejszych wskazówek i nauk dla człowieka chcącego maksymalnie kontrolować swoje pole życie. Mężczyzna wyćwiczony ma nie tylko sprawniejsze mięśnie i szybkość reakcji fizycznych, ale też bystrość myśli, czujność i zdolność szybszego dostosowania się do okoliczności, w tym zagrożeń dla rodziny. Trenujący ojciec to pewniejszy obrońca swojego dziecka i Rodu – sprawność ciała jest widoczna dla otoczenia; dla potencjalnego agresora jest to czytelny przekaz: atakując moje dziecko musisz liczyć się z moją siłą bojową i determinacją. Istotna jest tu także siła ducha – niech z oczu Lechity bije zawsze moc, pewność i wnikliwość. Taka emanacja sprzyja uniknięciu konfrontacji, a zatem krzywdy i traumy dziecka. Wieki mijają, lecz pewne reguły życia na Ziemi pozostają niezmienne: przestępcy wybierają prawie zawsze ofiary obiecujące łatwiejszą przeprawę. Każdy lechicki mąż i ojciec powinien czuć w sercu obowiązek dbania o swoją krzepę i energetyczność – nie tylko dla siebie, ale i dla Rodu.

 

– lechicka matko, w której obejmuje nas szczodrość Stwórcy, i w której wzrasta MOC, każdego dnia chronisz dziecko światłem swego serca. Oprócz tego możesz, sięgając po wiedzę przodków i własną bezcenną intuicję, zwiększyć pole ochronne syna i córki, szczególnie gdy muszą oni opuścić dom i odstąpić bezpośrednio od twojej energii pola serca na jakiś czas. Tuż przed tym, w drzwiach domu, przed szkolnym autobusem, na peronie, gdziekolwiek – przytul dziecko, skupioną myślą, intencją przekaż mu energię z pola serca, aby wzmocnić jego osobiste pole, aurę ochronną, a przy tym poczucie wartości i wiary w siebie. Poczuj to. Obejmij je i ucałuj w trzecie oko, co jeszcze silniej utrwali więź między wami i jej chroniące działanie na czas rozłąki.


– aby wzmocnić siły życiowe syna i córki, silniej zakorzenić ich w obecnym życiu, zwracaj się do Wyższej Jaźni – ich oraz swojej – aby droga życia twych dzieci, i twoja droga matki lub ojca były długim i bezpiecznym szlakiem pięknych doświadczeń.- trwa Lechickie Przebudzenie, wiedza i moce naszych przodków przenikają coraz silniej przez szczeliny Matrixa – zwracaj się do słowiańskich przodków, do ich ducha, do ich Jaźni, o wsparcie drogi twych dzieci – niech żyją jak mocni i wolni Słowianie. Pamiętaj, że ducha przodków i ducha obecnych Słowian wiąże pole przenikających się energii.- słowo ma moc, teraz bardziej niż kiedykolwiek; codziennie praktykuj medytacje połączone z wizualizacją twoich dzieci jako szczęśliwych, radosnych, zabezpieczonych od ataków wzmocnioną aurą. Powtarzaj afirmacje zasilające ich ochronę, poczucie siły, zdrowie i sukcesy, a także odcinające od podczepień istot demonicznych (archonci). Rób to głośno – słowo ma moc, dźwięk i wibracje także.

– amulety służą już wielu Słowianom zorientowanym, z jakimi atakami i programami przyszło im się mierzyć w walce o wolność i wiedzę. Amulety wesprą także ochronę naszych dzieci, w tym najmłodszych. Mogą to być runy, na przykład Berkano. Runa ta, wzmocniona afirmacjami, zabezpiecza dzieci przed wypadkami. Algiz, co znamienne, przejęty przez kapłanów katolickich, także daje efekty ochronne i zasilające i uchodzi za najsilniejszą pod tym względem runę. Amuletem może być symbol słowiański jak Rodziniec, który może chronić młodsze dzieci nawet na ich kołyskach i łóżeczkach – przed zakusami istot demonicznych. Kamienie noszone na szyjach dzieci także podnoszą ich moc i bezpieczeństwo: kryształ górski chroni przed klątwami, urokami (okultyzm), neutralizuje negatywne energie, szkodliwe promieniowanie (!), nie dopuszcza do umysłu dzieci negatywnych myślokształtów od innych istot. Podobnie działa dla dzieci jaspis czerwony.
Czerwień wibruje ochronnie, powzięte z tradycji słowiańskich wiązanie czerwonej nitki przy łóżeczku czy wszywanie jej w ubranie nie było gusłem, jak to orzekła propaganda Kościoła, lecz praktyką świadomych Słowian.

– słowo ma moc, dlatego każdy przekaz, który od ciebie otrzyma twoje dziecko, zostanie w nim jako długoterminowy zapis o mocno wpływowej wibracji. Unikaj pochopnych, nawet metaforycznie i banalnie zdających się zdań w rodzaju „zaraz się przewrócisz”, „będziesz chory”, „zabiję cię” i podobnych. Niech każde słowo buduje pancerz światła lechickiej córce i synowi. Przepowiadaj im i życz zawsze dobrze i szczerze, z wiarą i miłością. Codziennie myśl i wypowiadaj intencje, które dla twoich dzieci wypływają z serca. Będą z nimi szły przez życie. 

Lechicki ojcze i matko. Dzieci obecnie przychodzące na świat i te, które niedawno na nim się pojawiły, zmienią planetę. To armia słonecznych reformatorów, która na gruzach Matrixa stworzy cywilizację harmonii. Nie będzie usystematyzowanych społeczeństw, lecz skupiska Rodów złączonych w Narody, gdzie każdy Lechita i każdy inny Słowianin będą całkowicie wolni w swych decyzjach, wyborach, sposobie życia i samorealizacji. Każde działanie ochronne zasila drogę naszych Lasząt. Każdy rytuał, słowo, myśl i dar podparty intencją serca czyni cuda na tej drodze. W zamian nie chcesz niczego – tylko bezpiecznej drogi i radosnych dni dla twego dziecka.
Ale tak właśnie obdarzone miłością i ochroną dzieci nam, Lachom, się odpłacą: zmienią świat. Odszukają wszystkim, to, co zagubione, i pozwolą, byśmy wszyscy, Rody Lechii, dzieci i rodzice. żyli w pełni mocy czystej miłości.
 
Wszystko może przynieść wsparcie, ale nic nie da więcej od miłości. Kiedy jej sięgasz, dotykasz Źródła. Stajesz się wolny.
 
Wszystkim życzę wejścia na drogę z mocnymi, uzdrowionymi Rodami.
  

Czcibor

Najodważniejsi wojownicy wschodzącej Lechii rzucili wyzwanie ciemności zabierającej nasze Lachów dzieci:

 

 

 

 

Słowiańska energetyczna tarcza dla dzieci, Rodziniec, może być noszona jako amulet, albo przytwierdzona do łóżeczka – jej moc powiększ, Lachu, afirmacjami:

 

 

Dzieci nowego świata przychodzą do mniej lub bardziej przygotowanych Rodów z większą wrażliwością, świadomością i przekazem zwiastującym powrót do ładu i harmonii. Jeden z najważniejszych dotyczy odejścia od zniewalania, eksperymentowania i konsumowania ciał zwierząt:

 

 

 

Obdarzone czystą miłością i pełną ochroną dzieci odpłacą nam się tak samo szczodrze: uzdrawiając nam Domy i dusze, przywracając pełnię barw światu, który otacza każdy Ród…

 

Odwiedź stronę autora i pamiętaj by wspierać dobre treści!

W przypadku naruszenia praw autorskich lub licencyjnych prosimy o kontakt

>