Z faktu, że pojęcie ducha/duszy występuje w prawie wszystkich filozoficznych i religijnych orientacjach światopoglądowych można wnioskować, że domyślano się jej istnienia, ale istniejący stan wiedzy utrudniał trafne zrozumienie jej społecznego pochodzenia i wirtualnego charakteru. Nie jest dostrzegalna i identyfikowalna bezpośrednio na podobnej zasadzie jak niezdolność dostrzegania swego oka. Jednak rozwijająca się technika czy technologia powoli zacznie udowadniać powyższe tezy.

Nasi słowiańscy przodkowie jako typowi przedstawiciele cywilizacji Ducha mieli duży zasób wiedzy na jego temat. Nie zaryzykowałbym nawet stwierdzenia, że wiedzieli więcej o duchu/duszy niż obecni wyznawcy jaśnie nam panujących abrahamowych religii: judaizmu, chrzescjaństwa czy islamu wyznających ciemną materialistyczną, fizyczną stronę wierzeń, gdzie wiedza na temat naszego osobistego ducha, który daje życie została zmarginalizowana. Czyli wiedza o nas samych. WIEDZA o człowieku i jego duchowym, energetycznym potencjale i energii jaką posiada, a przecież każdy z nas to duch zamknięty w fizycznym ciele, tylko nie wszyscy jeszcze to odkryli 🙂 a Duch, jak mówią o tym zjawisku religie, dysponuje potężną, ukrytą siłą (energią), która daje życie. Dlatego Słowianie uważali, że wszystko co żyje posiada swojego Ducha, również Absolut (kosmos, multiwszechświat) ze swą wieczną, życiodajną enrgią, którą uznawali za prawdziwego Boga – Boga Bogów.

Wszechświat który składa się z Ducha, jako samoistny czynnik pierwotny, oraz materii, jako czynnik wtórny, będący pochodną istnienia ducha. Materia jest obojętna wobec ducha, duch zaś stwarza warunki dla istnienia materii. Ich wiedza to akademia wiedzy o Przyrodzie, Naturze Wszechrzeczy, człowieku i jego duchowo-materialnej budowie. Podstawowa zasada organizacyjna u Słowian to zasada trójdzielności rzeczywistości, oparta na trójdzielności ewolucji ludzkiego ducha i jego trzech rzeczywistości (aspektów). Taką wiedzę posiadały wszystkie cywilizacje ducha, których wierzenia wedyjskie oparte były na wiedzy dotyczącej Ducha/duszy, Absolutu/Kosmosu) – odwiecznej energii, siły stojącej za wszechświatem i każdym jego stworzeniem i powiązania miedzy nimi.

Wiedzieli i znali podstawową zasadę, ze rozwój cywilizacji bez rozwoju ducha jest jak wielokrotne podkreślanie zdania, którego nie ma. Wiedzieli, że śmierć ciała fizycznego naturalnie nie oznacza śmierci Ducha. Ten należy do Rzeczywistości Niefizycznej i żyje wiecznie ponieważ jest nieśmiertelny i podlega następnym wcieleniom w koncepcji reinkarnacji. Wiedzieli już wtedy, że życie ma dwie strony, biochemiczną i energetyczną (bioelektroniczną) w postaci energii, tak jak moneta posiada reszkę i orła, ale jedną tylko wartość. Do odzwierciedlania tej wiecznej, życiodajnej siły (energi) dajacej, życie we wszechświecie jak i naszemu ciału fizycznemu wykorzystywano symbole, prostego krzyża łamanego zwanego: swargą, swarożycą, swastą lub swastyką, który jest w swej uproszczonej odaryjskiej formie, symbolem biologicznej reakcji zachodzącej w naszych komórkach, (a zastosowany w technice dałby możliwość wytwarzania darmowej energii) jak i świętym, duchowym symbolem narodowym każdej cywilizacji Ducha. A więc był to ich znak Boga najwyższego, wiecznej siły napędowej wszechświata.

Obecnie wiemy, że ciało fizyczne nie jest organizmem złożonym przede wszystkim z materii, jak uważała kiedyś nauka. Zaledwie parę lat temu naukowcy sądzili, że tak zwana “dusza/duch” jest składową częścią ciała ludzkiego i umiera razem z nim. Obecnie ciało zostało uznane za coś w rodzaju elektrochemicznej maszyny, a wielu naukowców doszło do wniosku, że inteligencja, czyli świadomość, nie może w ogóle być składową częścią ciała, ale przejawia się poprzez ciało. Można dopuścić, że kiedy ciało jako maszyna umrze – umysł umiera także. Ale jest również możliwe, jeśli założymy niezależność umysłu, że ciało umiera wtedy, gdy umysł, czyli świadomość, opuszcza machinę ciała, które utrzymuje przy życiu, będąc z nią blisko związany. Jeżeli tak jest, ty, jako jednostka świadomości, jesteś po prostu czasowym użytkownikiem skomplikowanej machiny ciała, mieszkającym w niej, zdobywającym doświadczenie życiowe i dzięki temu rozwijającym się i odchodzącym, gdy już machina zużyła się. Maksyma wszystkich cywilizacji ducha na każdym kontynencie. Duch daje życie; ciało na nic się nie przyda – przy takim myśleniu i działaniu nasze trzy (trójca) stany świadomości ludzkiego osobistego ducha (podświadomość, świadomość i nadświadomość) będą współpracowały jako jedna całość, aby doprowadzić nas do zdrowej, normalnej, bardziej postępowej formy życia.

W ciągu ziemskiego okresu rozwoju jednostka świadomej energii, która nazywamy “człowiekiem”, ma jako podstawowe zadania nauczyć się kontrolować zwierzęcą cześć swej całości, czyli jeden z aspektów ludzkiego ducha i PRZEWODZIĆ mu. Czyli jeden z aspektów ducha, śmiało możemy przyrównać do “religijnego szatana”“ Np. “młoda dusza” (na małym poziomie rozwoju) podlega emocjom którym kieruje niższe, zwierzęce “JA” (szatan), (ego) i rządzi się nim. Gdy ktoś jest starszy w pojęciu duchowości (bardziej rozwinięty), ma tendencje do kontrolowania swoich emocji, zamiast pozwalać im rządzić sobą. “Młoda dusza” wpada we wściekłość, kiedy jest w złym nastroju, “rozwinięta dusza” powściąga swe emocje i znosi przeciwności w spokoju, lecz bez złości. Jedynym uczuciem nie do przezwyciężenia jest uczucie miłości. Miłość jest wspólnym mianownikiem ewolucyjnego wzrostu rodzaju ludzkiego. Doskonała zdolność do miłości oznacza zaawansowaną w rozwoju duszę. Jest to więc ta ukryta w nas samych religijnie natura “Boga” jak i “Szatana”. To nasza faktyczna osobowość, duchowa, jako zastępcy Stwórcy/Przodka/Boga w kontynuacji jego Dzieła Stworzenia. Ponieważ nie ma możliwości wpłynięcia na czas (tak jak i na samego człowieka o ile nie zrozumie wartości wyższych ) jest to kategoria obiektywna, nadrzędna. Dlatego potrzebna jest wewnętrzna walka duchowa samego ze sobą, poparta zrozumieniem – zwana duchowością, która pozwoli mu wychować swoją wewnętrzną demoniczną istotę czyli jeden z trzech aspektów ludzkiego ducha. Tylko jednak osobniki wyposażone w dużą zawartość aryjskiego pierwiastka duchowego czyli duszy rozwiniętej na właściwym poziomie, mają szansę dać odpór “Złemu”.

Niestety dzisiaj ludzie są bardziej zainteresowani posiadaniem jak istnieniem czy wiedzą na powyższe tematy, która poprowadziłaby ich do bardziej harmonijnego życia a wszystko to przez zanik ducha. Obecne religie otępiły i oślepiły ducha ludzkiego, dlatego ludzie nie mogą skorzystać z jego potencjału. Stąd następuje cały łańcuch problemów których konsekwencją są choroby, wojny czyli jak kadzą kościelni, kara za grzechy doczesne. W religiach Mojżeszowych (Jahwistycznych), sztucznie oddzielono ducha od ciała. Ducha przeniesiono w zaświaty, do abstrakcyjnego nieba i wymyślono istnienie Boga, który to wszystko stworzył, a który jako władca każe się kochać i słuchać swych urzędników pod groźbą kary wiecznego potępienia. Taki obraz świata został zrodzony z lęku przed nim na wczesnych etapach rozwoju ludzkiej kultury. Na tym podłożu wyrosła władza kapłanów każdego kościoła. To uproszczony obraz obecnie nam panujących religii, ale obnażający ich istotę. Religie, to również ważny aspekt manipulacji, ponieważ religie pozwoliły uzurpatorom na kreowanie podziałów między ludźmi i krwawych konfliktów. Obecnie również religie są zbyt częstym powodem konfliktów i wojen. Dzięki religiom i umyślnym nierównościom pomiędzy nimi (chociaż suma sumarum kierują się tymi samymi zasadami), różne wierzenia pozwalają na zabijanie ludzi w imię swojego Boga! Przez wiele tysiącleci religie spowodowały śmierć milionów. Obecnie konflikty miedzy religiami pozwalają na „zarządzanie” wielkością ludzkiej populacji oraz na czerpanie wielkich zysków ze stale rosnących armii, zbrojeń, itp. Jednocześnie wszystkie religie twierdzą, iż każda inna religia jest błędna 🙂 dlatego jako SŁOWIAŃSKI Aryjczyk jestem w stanie z nimi wszystkimi się zgodzić 🙂 dlatego, ze najstarsza wiedza poprzedzająca wszystkie razem wzięte Mojżeszowe religie i ich setki odłamów, twierdziły, ze Bóg Jedyny to Bóg prawdziwy, czyli Absolut/Kosmos. Skostniałe wierzenia i religie to tarcza ochronna niewiedzy.

Pradawną, olbrzymią wiedzę naukową zakodowano w Wedach, aby mogła przetrwać niesprzyjający okres. Wedy (po Polsku wiedza) to wiedza i nauki najstarszej cywilizacji stapajacej po tej ziemi. Wedy to część NAUKI ARIAŃSKIEJ, CZYLI OSTATECZNEJ SIĘGAJĄCEJ ABSOLUTU, RZECZY PEWNYCH I NIEZMIENNYCH. Cytat. z Wed “kto odmawia przyjęcia Mądrości Starożytnej ten wypędza z siebie Siłę Życia” A jest to wiedza wszechstronna na każdy temat. My, Słowianie podobnie jak nasi Ariosłowiańscy przodkowie ze swoją wiedzą jak powyżej, zawsze byliśmy ludem pokojowym i ROZUMNYM. Siłą posługujemy się do celów pożytecznych tak by nie przekroczyć cienkiej granicy za którą tylko piekło. Nasz Stwórca/Przodek tak wyposażył psychiczną część człowieka; iż posiadamy naturalnego sędziego; jakim jest sumienie, dusza, która oddziela nas od złych i nieetycznych rzeczy. Jest ona niejako wykonawcą naszej wolnej woli. U ludzi rozumnych obdarzonych pierwiastkiem aryjskim i duszą rozwiniętą na właściwym poziomie ten proces jest świadomy, ponieważ podlegają oni ciągłemu samorozwojowi. Bo jak wiadomo energii ducha można użyć do budowania jak i do niszczenia. Zamiast wiary w absurdalne dogmaty – sensowne jest dochodzenie do realnych, konstruktywnych i weryfikowalnych przeświadczeń n/t istoty świata, człowieka i jego roli w świecie opartej na jego duchowej budowie naturze i zdolnościach do odbudowy swojego ciała jak i otaczającego go świata zewnętrznego. To zdolność człowieka do postawienia sobie pytania o to, skąd pochodzi, kim jest i dokąd zmierza. To zdolność człowieka do zrozumienia tajemnicy własnego istnienia niezbędnego do świadomego i mądrego kierowania własnym życiem. A dostaliśmy do tego za darmo od naszych Przodków-Bogów, wszystkie podstawowe narzędzia: fizyczne ciało zaopatrzone w umysł i świadomość. Musimy dorzucić tylko formę inteligencji, nazywanej inteligencją duchową dopełniającą pozostałe narzędzia. Sprawia to, że człowiek staje się w pełni tym kim jest – istotą ROZUMNĄ i kreatywną w ludzkiej wspólnocie. Duchowość pełni wtedy rolę centralnego organu zarządzania naszym życiem.

Posługujemy się nią w analizie i rozwiązywaniu problemów dotyczących sensu i wartości, także przy postrzeganiu i ocenie swych działań i innych ludzi. Posiada ona również zdolność człowieka do intencjonalnej przemiany samego siebie. Stanowią więc razem z innymi narzędziami, które dostaliśmy od naszych przodków, Bogów na naszą ziemską wędrówkę, rodzaj superinteligencji. Duchowość jest też kluczem do pozytywnego myślenia: Wierz! Miej wiarę! Jeżeli ty, i twoja świadomość (jeden z aspektów ducha), nie jesteś w pełni przekonany o tym że stajesz się zdrowszy z każdym dniem, tworząc blokady w Twoim ciele to Twoja podświadomość (kolejny aspekt ducha (szatan) również nie będzie w to wierzyła – wiec jak chcesz aby twoje ciało zdrowiało !!!. Jeżeli zaś nie wierzy, nie zacznie sprawiać, żeby ciało odpowiadało obrazowi stanu dobrego zdrowia. Siła, energia życiowa płynie tam, gdzie jest kierowana, tylko wówczas, gdy ktoś ma pełną wiarę, wszystkimi aspektami swojego ducha (świadomością, podświadomością i nadświadomością) wtedy duch pracuje jako jedna całość i będzie wytwarzał i wysyłał tę energię do fizycznego ciała. To, co jest sugerowane, jest możliwe – a rezultaty będą osiągnięte. “Każdemu stanie się stosownie do jego wiary.” I To o ten rodzaj WIARY CHODZIŁO I CHODZI. Celem autosugestii jest zdobycie odpowiedniej kontroli nad wszystkimi aspektami naszego “JA” (naszego ducha), aby uzyskać jego pełna współpracę we wszystkich sprawach, w realizacji wszystkiego, czego my, pragniemy. Ale aby to zadziałało najpierw potrzebny jest sposób przełamania naszego myślenia, który możemy osiągnąć naszą wewnętrzną walką i dyscypliną zwaną potocznie duchowością. Wielu jest powołanych, lecz mało jest wybranych, ponieważ wybrany to ten, który kontroluje samego siebie i czerpie wiedzę z samego siebie. Kiedy to osiągniemy, pomoże nam to w w poprawie zdrowia, usunięciu bólu, uzyskaniu spokoju umysłu, wracaniu do żywych lub nawet uzyskiwanie dóbr materialnych 🙂 CUDA 🙂 Gdy uwierzymy magia i cuda dzieją się same. Tak jesteśmy skonstruowani 🙂 korzystaj z cudów życia (człowieczeństwa).

Nasze wierzenia (wiedza) nie są sprzeczne z nauką. W odróżnieniu od wielu religii, dopełniają się z nią. Zawarta w nich ludowa i pradawna wiedza odnosi się do rzeczy, które nauka dopiero odkrywa, i to tysiące lat później. Jest to wiedza pierwotna, zapisana w człowieku, znana mu intuicyjnie i interpretowana instynktownie.

Odwiedź stronę autora i pamiętaj by wspierać dobre treści!

W przypadku naruszenia praw autorskich lub licencyjnych prosimy o kontakt

>