Jaka jest tradycja miodów pitnych w Polsce? Dlaczego przestały być popularne? Jak je przyrządzić i w jaki sposób podawać opowiada Adrian Fatyga, muzyk, polityk, astronom, amator podróży, polskiego jedzenia oraz szeroko pojętej kultury dawnych Słowian. Od niemal 10 lat miłośnik miodów pitnych, które sławi gdzie tylko może.

Jaka jest historia miodu pitnego?

Historia miodu pitnego sięga czasów starożytnych. Z uwagi na sposób powstawania, alkohol ten jest najprawdopodobniej najstarszym trunkiem na świecie. W Polsce został spopularyzowany w czasach Słowian z kilku przyczyn. Po pierwsze, kraina dawnych Słowian sprzed 1000 lat obfitowała w ilość dzikich pszczół, natomiast klimat nie sprzyjał kwitnięciu winogron, z których można byłoby wytwarzać wino. Jak donoszą zapisy dyplomatów czy kronikarzy z tamtego czasu, kraj Słowian obfitował w chleb, mięso, ryby i miód

Jakie rozróżniamy rodzaje miodu i czym różnią się między sobą?

Miód pitny jest uzyskiwany, poprzez proces fermentacji  brzeczki miodowej, czyli mikstury miodu pszczelego i wody. W zależności od stosunku miodu do wody, wyróżnia się: półtoraki (1 miara miodu na 0,5 miary wody), które mają silną czerwono-żółtą barwę, dwójniaki (1 miara miodu na 1 miarę wody), trójniaki (1 miara miodu na 2 miary wody) oraz czwórniaki (1 miara miodu na 3 miary wody). Jeśli chodzi o zawartość alkoholu, półtoraki oraz dwójniaki wahają się pomiędzy 15-18%, trójniaki z kolei mogą pochwalić się 13% a czwórniaki 11%. Oprócz czystej brzeczki, miody mogą być również wzbogacane sokami owocowymi (moszcz) lub ziołami w celu uzyskania innego smaku i aromatu. I tak możemy wyróżnić, maliniaki, wiśniaki, miody gronowe czy jabłkowe a także miody dębniaki – z uwagi na leżakowanie w kadziach dębowych. Miody można również podzielić na sycone (brzeczka jest gotowana – walory smakowe) oraz niesycone (“na zimno”, dzięki czemu zachowuje się walory armomatyczne).

Jaką rolę odgrywał w dawnej Polsce?

Miód pitny w swoich latach świetności był podstawowym napitkiem alkoholowym, goszczącym na stołach szlacheckich oraz królewskich. Był również jednym z glównych towarów eksportowych od XV wieku, toteż nie sposób było mu odmówić roli w tworzeniu gospodarki ówczesnego państwa Polskiego. Kraje Europy zachodniej delektowały się Polskim trunkiem, dzięki czemu rodzimy zawód miodowara w tamtym czasie przeżywał rozkwit. Niestety, nie trwało to długo.

Dlaczego przestał być tak popularny jak kiedyś?

Około XVII wieku miód zaczął ustępować swoją popularnością, na rzecz o wiele tańszego wina gronowego, a w XIX wieku na rzecz okowity. Do tego dochodziła jeszcze polityka gospodarcza zaborców. Przez następne dziesiątki lat, tradycja miodosytnictwa Polskiego podupadła by po drugiej wojnie światowej znów o sobie przypomnieć, jednak już jakby bez swoistego ducha.

Czy miody pitne dostępne w sklepach są dobrej jakości?

Oczywiście. Trzeba jednak wiedzieć, gdzie kupować dobrej jakości miody. Markety są tutaj dziką kartą. W niektórych z nich, czasami pojawiają się dobre marki, jednak jest to rzadkość. Na półkach wielkopowierzchniowych sklepów królują trójniaki a sekundują im dwójniaki, które nie zawsze są dobrej jakości, a sam wybór również pozostawia wiele do życzenia. Jeśli jednak nie znamy się kompletnie na miodach i ich producentach, lepiej (aby się nie zrazić) odwiedzić dobrą winiarnię lub sklepy firmowe dobrych producentów.

Po czym poznać dobry miód?

Jeśli miałbym odpowiedzieć w dwóch słowach: po cenie. Nie jest to jednak do końca prawda. Trójniaki i czwórniaki są najtańsze, bowiem ich brzeczka składa się głównie z wody. Dwójniaki i półtoraki, to produkty znacznie droższe, choć nie zawsze lepsze. Myślę, że najlepszym kryterium oceny będzie producent. Osobiście mogę z miejsca polecić takie marki jak: Pasieka Jaros, Apis, Mazurskie Miody czy Corpo. Według mnie, jeśli rozpoczynamy swoją słodką przygodę z miodami pitnymi, warto zacząć od dwójniaków, gdyż są dla mnie złotym (jak one same) środkiem. Miody pitne nie mają w sobie innych składników, niż brzeczka oraz (ewentualnie) moszcz. Jeśli na etykiecie widnieje jakiś inny dodatek (jak siarczyny), najlepiej omijać taki produkt z daleka.

W czym miód pitny jest lepszy od innych trunków?

Po pierwsze, miody pitne to nasza Polska tradycja. Nasz najstarszy trunek, nierozerwalny element naszej kultury, którym onegdaj zachwycała się cała Europa. Jest idealnym środkiem pomiędzy wysokoprocentowymi alkoholami a tymi niskoprocentowymi. Do tego smakuje wręcz wspaniale i nadaje się zarówno na napitek dla mężczyzn jak i kobiet. Ponadto jego wyraźną i według mnie najlepszą przewagą nad innymi alkoholami jest to, w jaki sposób działa na nasz organizm przy wypiciu pokaźnej ilości. Nie otumania naszego umysłu, działa na nasze ciało zdecydowanie inaczej niż inne trunki. Już po jednej szklance miodu poczujemy się znacznie weselsi i lekcy.

Jak wpływa na nas miód pitny?

Oprócz niesamowitych walorów smakowych, miody pitne mają również wiele zalet. Poza korzyściami zdrowotnymi zwykłego pszczelego miodu, których nie sposób tutaj wymienić, dochodzą jeszcze walory ziołowe lub owocowe (w miodach z dodatkiem ziół lub moszczu). Dzięki fermentacji tych składników, powstają polifenole, posiadające silne działanie przeciwutleniające. Przeciwutleniacze chronią nasz układ krwionośny i zmniejszają ryzyko wystąpienia raka. Miody pitne w zależności od swojego składu i sposobu warzenia, różnią się oczywiście pod względem ilości i rodzaju substancji pozytywnych. Mimo to zmianie nie ulega fakt, iż miody pitne mają bardzo dobry wpływ na nasze zdrowie i warto o tym pamiętać.

Jak przyrządzić swój własny miód?

Jest mnóstwo rodzajów miodów pitnych w zależności od dodatków, miejsca przechowywania czy użytego miodu pszczelego. Do wyrobu podstawowego trunku, wystarczy trochę chęci oraz cierpliwości, bowiem miód leżakuje o wiele dłużej od wina. Musimy zastanowić się, jaki miód chcemy popełnić (czwórniak, trójniak, dwójniak, półtorak?) oraz ile litrów nas zadowoli. Następnie przygotowujemy matkę drożdżową, w odpowiednich miarach brzeczkę, którą gotujemy zbierając w trakcie z powierzchni szumowiny, następnie zlewamy miód do gąsiorów na czas fermentacji (5-6 miesięcy) co jakiś czas przelewając do czystych naczyń. Na końcu zlewamy do butelek i odstawiamy na leżakowanie. I tak trójniaki leżakują około 1,5 roku, dwójniaki około 5 lat a półtoraki od 8 do 10. Lepiej więc zacząć już dziś.

Skąd brać receptury?

Przepisów na miody pitne możemy szukać w sieci. Jest ich tu naprawdę dużo. Możemy również sięgnąć do literatury. Polecam książkę napisaną w 1925 roku przez Teofila Ciesielskiego, pt.: „Miodosytnictwo, sztuka przerabiania miodu i owoców na napoje”, gdzie znajdziemy mnóstwo rodzajów miodów pitnych wraz z recepturami. Możemy również sięgnąć do książki: “Jak robić wina owocowe i miody do picia”, autorstwa Michała Mutniańskiego. Jeśli czegoś nie będziemy rozumieć lub będziemy chcieli się upewnić co do niektórych rzeczy, warto skorzystać z forów internetowych, traktujących o miodosytnictwie.

Jak należy podawać miód pitny?

Miody pitne można pić tak na zimno jak i na gorąco. Sposobów podań może być wiele. W dni gorące, polecam podać wcześniej schłodzony miód z dodatkiem plasterka cytryny (lub pomarańczy) oraz listka mięty. W okresie jesienno-zimowym warto pokusić się o podgrzanie miodu (w wersji czystej lub z plasterkiem pomarańczy) a następnie wzbogacenie go rumem i cynamonem. Można zamienić z laską wanilii, imbirem oraz pieprzem. Dobrym pomysłem jest również, w stylu dawnym, otworzyć butelkę dobrego miodu i bez żadnych dodatków wychylić ćwierć kwarty.

Warto znać swoją tradycję i warto odkryć miody pitne na nowo.

Rozmawiał Dawid Brandebura

Źródło

W przypadku naruszenia praw autorskich lub licencyjnych prosimy o kontakt

>

Send this to a friend