Korba„, bo o tym krążku mowa, to drugi album w dorobku młodej grupy Joryj Kłoc. Ta czterosobowa, folkowa formacja z niebywałą, wręcz rockową energią wykonuje własne aranżacje tradycyjnych pieśni obrzędowych, używając do tego tylko instrumentów akustycznych (lira korbowa, bęben, altówka, gitara). Nazwa zespołu odwołuje się do lirników, popularnych dawniej na ukraińskich wsiach. Tak brzmi grupa w tajemniczym i mistycznym teledysku do utworu „Lis” (Las):

Nie dziwi tytuł najnowszego wydawnictwa – „Korba„. Jak się dowiedzieliśmy, tytuł został wybrany również ze względu na polskich słuchaczy –  to słowo ma takie samo znaczenie w języku polskim i ukraińskim.

Oficjalna premiera płyty miała miejsce 21 listopada na koncercie Joryj Kłoc podczas Młodzieżowego Ukraińskiego Jarmarku w Gdańsku. Tego dnia album trafił do sklepów w ich macierzystym kraju. Zespół po drodze na tę imprezę pojawił się też na chwilę w Warszawie – w Studio im. Agnieszki Osieckiej radiowej Trójki, aby uświetnić promocję książki Macieja Jastrzębskiego „Krym: Miłość i nienawiść” i zagrać kilka utworów, w tym specjalnie przygotowany na tę okazję tatarski „Ant Еtkenmen”.

Udało nam się być na tym spotkaniu i porozmawiać z zespołem. Zapytani o nowe wydawnictwo członkowie Joryj Kłoc odpowiedzieli:

– „Na album Korba składają się różne piosenki zaczerpnięte z ukraińskiego folkloru. Są i tradycyjne pieśni obrzędowe (kolędy, wesnianki), ale też obyczajowe i kozackie. Przede wszystkim gramy folk ukraiński, słowiański. Na płycie znajdziemy naszą pierwszą piosenkę zaśpiewaną po polsku – pieśń weselną Oj, siadaj, siadaj. Jest też ciekawostka – nasza pierwsza piosenka w języku angielskim Soul Cake, utwór o korzeniach irlandzko-brytyjskich. To była dawna ludowa piosenka obrzędowa, teraz jest traktowana jako kolęda, ale w przeszłości śpiewało się ją na wiosnę i jesienią. Do dwóch piosenek z tej płyty zrealizowano już teledyski, Lis i Oj, siadaj, siadaj [o tej ostatniej więcej tutaj – przyp. red]. W tej chwili pracujemy jeszcze nad klipem do kolędy Wołohy („Czarodzieje”). Nasz Anton, znajomy malarz, to wszystko malował, a chłopaki zrobią montaż. Na krążku znalazło się ostatecznie 13 piosenek. Nie boimy się tej liczby. Płyta ma 47 minut – tak jak kiedyś winyle.”

Zapytani o utwór tatarski :
– „Niestety nie znamy języka krymskich Tatarów, często nie znają go dobrze nawet oni sami, tylko działacze tego narodu. Wykonany przez nas w Trójce Ant Еtkenmen, to nieoficjalny, ludowy hymn, to nasz ukłon w stronę krymskich Tatarów, naszych historycznych sąsiadów, z którymi byliśmy kiedyś w jednym kraju związkowym.”

Specjalnie, utworem „Pjanycia” (Pijanica), zespół zachęca Czytelników Folk24 do posłuchania swojej najnowszej płyty „Korba”:

 

Źródło

W przypadku naruszenia praw autorskich lub licencyjnych prosimy o kontakt

>

Send this to a friend