[KWS] Operacja Dzięcioł

DAE avatar
ariowie
Site Admin
Posty: 17
Rejestracja: 29 stycznia 2019, 18:49
Kontakt:

08 listopada 2019, 22:12

[KWS] Operacja Dzięcioł
DAE avatar
Chaldejczyk Piotr
Posty: 1
Rejestracja: 09 listopada 2019, 15:39

09 listopada 2019, 16:21

Być może kogoś to zainteresuje:
- nagranie rosyjskiego oficera (można włączyć napisy): https://www.youtube.com/watch?v=mulB3MWsRk0
- http://ncbj.edu.pl/zasoby/awarie/20_roc ... nobyla.pdf
- https://www-pub.iaea.org/MTCD/publicati ... 3e_web.pdf
- wypowiedź dr. Jerzego Jaśkowskiego: https://www.youtube.com/watch?v=UwbVKTNAc8U

Jeden z użytkowników yt(Booorrrsuk Czarny) pod filmem Marcina napisał ciekawe spostrzeżenie:
Wygląda na to że zachód sabotowało eksplozję w Czarnobylu aby wyłączyć 10 Mega watową instalację anten "Poza-Horyzontalna Stacja Radio-Lokacyjna kompleks DUGA-1" (radar) który znajdował się nie daleko elektrowni. "Dzięcioł" to nazwa z zachodu bo wprowadzała instalacja początkowo "stukania" czyli zakłócenia na różnych częstotliwościach.Zestaw anten też mógł być prawdopodobnie wykorzystany do wpływu na pogodę.Niszcząc elektrownię która zasilała kompleks pozbył się zachód problemu szpiegostwa ze strony ZSRR.Innymi słowy to nie był wypadek ani przypadek że gruchnęło akurat tam.Była to gruba sprawa bo widziano też wiele NOLi w tym rejonie przed i po sabotażu, podobno nawet zmniejszyły radiacje po eksplozji z 3K jednostek do kilkuset...

Wydaje się to bardzo trafne. Uważam również, że mogło też chodzić o testy wpływu promieniowania na organizm człowieka jak i również sposób na zarobienie trochę $$. Jak możemy usłyszeć z wypowiedzi dr. Jaśkowskiego podawanie płynu lugola po katastrofie jak i osób starszych mijało się z celem, a w Polsce podawano go wręcz nagminnie.

Pozdrawiam.
DAE avatar
Boromir
Posty: 25
Rejestracja: 18 lutego 2019, 19:27

09 listopada 2019, 23:13



Ciekawy materiał, może nie odpowie co się stało ale dlaczego zbudowano Oko Moskwy
DAE avatar
Qwertytrewq888
Posty: 2
Rejestracja: 09 listopada 2019, 16:57

09 listopada 2019, 23:29

Witam Arian,

Z gory przepraszam za brak polskich znakow. Mam nadzieje, ze moje posty beda czytelne.

Oto moje wrzutki informacyjne do tematu.

Pierwsze co przyszlo mi na mysl jak uslyszalem ''Woodpecker'' to przypomnialem sobie material anglojezyczny o Rosjanach uzywajacych niskich czestotliwosci na obywatelach Ameryki polnocnej. Troche czasu minelo zanim amerykanie sie zorietowali co jest grane.

Jezeli chodzi o Czarnobyl to powoli przegladam materialy.

Jezeli ktos nie zna angielskiego to moze gulag translator.
Oto Linki:


O tym slyszalem juz dawno m.in. na kanale TruthStreamMedia, ale nie laczylem z Czarnobylem, choc wyglada, ze jeden z nadajnikow byl w tamtej okolicy.

https://www.bibliotecapleyades.net/haar ... ARP_40.htm
https://bureaudetudes.org/wp-content/up ... pecker.pdf
Ogolne informacje o Steel Yard - Duga (fale skalarne)

https://islandrepublicofdan.blogspot.co ... _5892.html
LIDA (mini woodpecker, mind control warfare - teorie, dokumenty, nazwiska - warto przeczytac)

Na dzisiaj starczy :)

QWERTYTREWQ888
DAE avatar
Marcin Vam
Posty: 15
Rejestracja: 04 lutego 2019, 20:43

09 listopada 2019, 23:34

SUPER!
WITAJCIE :D

Mam nadzieję, że trening i zabawa się wam podoba i po tym przystąpimy do zabawy na bardziej serio :)

Liczę na to że zbudujemy skuteczne antidotum na act.il, antypolonizm, dewastowanie historii naszej oraz świata...

Serdeczności
DAE avatar
Polybius_
Posty: 4
Rejestracja: 09 listopada 2019, 18:46

10 listopada 2019, 00:18

Podczas swojej pracy, która rozpoczęła się jesienią 1976 r., A zakończyła w 1988 r., Vladimir Musiyets , były dowódca (katastrofy w Czarnobylu), stwierdził w wywiadzie dla kilku czasopism (Fakti, Kurier Trud):

"Stacja OTH została podłączona do sieci radaru EW zaledwie kilka miesięcy przed katastrofą. Duga-1 stawał się przestarzały, ale jego celem wciąż było śledzenie wystrzelonych amerykańskich międzykontynentalnych rakiet balistycznych. "

01.01.2005 Tom Bearden (emerytowany pułkownik), odpowiadając na pytanie korespondenta podejrzewającego niezbyt naturalną przyczynę tsunami w Indonezji, napisał długi list, który jest tutaj szczególnie precyzyjnym wyciągiem na temat wypadku w Czarnobylu ... który zasilił interferometr Gomel. (możemy powiedzieć dzięki Duga!)
"... Ale 10 lat później w 1986 r. Rosjanie zaczęli realizować swoje plany, zgodnie z decyzją. Plan ten obejmował użycie interferometrów skalarnych (fal podłużnych), które przechodzą bezpośrednio przez Ziemię i oceany, powodując trzęsienia ziemi, erupcje wulkanów, pomagając w manipulowaniu klimatem i tak dalej. W obszarach przeznaczonych do tego celu ...Tak zostało zrobione. Duży rosyjski nadajnik, który zajmował się promieniowaniem wschód-zachód (inne promieniowanie wywodzące się z uskoku San Andreas, pochodzącego z arktycznej pokrywy lodowej) zostało niemal natychmiast zniszczone. Obwody bezpieczeństwa (Boże dziękuję) zadziałały, zachowując w ten sposób istniejący zrzut długiej fali, już nagromadzony i delikatnie rozładowując je na Ziemię. Nadajnik znajdował się 30 lub 40 km od Czarnobyla (DUGA-1). Operatorzy nie ćwiczyli z własnej inicjatywy, nakazano im wyłączenie reaktorów (wstawienie prętów kontrolnych), gdy nadajnik zostanie zniszczony. Obwody bezpieczeństwa trwały 24 godziny, a następnie rozpadły się, a reszta energii z istniejącej fali nagle wyładowała się na Ziemi i rozprzestrzeniła na Czarnobyl. Pierwszy działający reaktor go podniósł, materiał nuklearny miał tylko wystarczająco dużo czasu, aby „uff!”, Który wysadził strefę przechowawczą, i tak naprawdę stało się podczas wypadek w Czarnobylu.
Przez lata Rosjanie zachowali dla siebie potwierdzenie tej aktywności sejsmicznej poprzedzającej wypadek, który dotarł do Czarnobyla na kilka sekund przed jego wysadzeniem. W końcu przyznają. Gdyby obwody się nie utrzymały, wszystkie reaktory w Czarnobylu wybuchłyby gwałtownie i miałaby miejsce największa katastrofa w historii. Miliony ludzi zginęłyby na całym świecie i nie jest to przesada ..."

Podaję wnioski Yuditsky'ego Davleta Islamovicha , dyrektora Instytutu Badań i Inżynierii Radiowej (NIRTI), a od 25 listopada 1975 r. Dyrektora Instytutu Badań Naukowych Komunikacji Radiowej Dalekiego Zasięgu (NIIDAR) szef superkomputerów modułowych T-340A i K-340A .

"Jak wiadomo, projekt ZGRS „Duga” dla sił obrony powietrznej ZSRR był pierwszą praktyczną próbą wdrożenia radru OTH. Ale zdaniem ekspertów ta próba była wówczas zbyt odważna. ZGRPS powinien był wykryć wystrzelenie amerykańskich pocisków balistycznych podczas trzeciego skoku po dwóch odbiciach na jonosferze energii radaru. Tłumienie sygnału radaru rozchodzącego się w szerokim zakresie było kolosalne, dlatego wymagane były kolosalne moce energii elektromagnetycznej. W rezultacie niezawodność działania stacji bojowej nie była wysoka .
Ponadto praca tych ZGRLS silnie zależy od stanu jonosfery momentu, który, jak wiemy, „oddycha” niestacjonarnie. Niezwykle trudno było przewidzieć to „oddychanie” i zgodnie z nim propagację fal radiowych w jonosferze. Chociaż w systemie „Duga” podjęto poważne kroki w celu zrekompensowania tego i innych problemów, ale zbyt odważny projekt często przerywał się, podczas gdy już opracowane środki wojskowe zostały sfinalizowane.
Po stworzeniu eksperymentalnego ZGRS w Mikolajowie liczba sceptycznych zwolenników tego śmiałego projektu wzrosła tylko. Ponadto podczas dalszego rozwoju odkryto, że wiązka radiowa nie odbija się od punktu w jonosferze, ale od obszaru, który, jak wspomniano powyżej, „
oddycha” , Zaledwie dziesięć lat po rozpoczęciu tej pracy NIIDAR nieznacznie zmodyfikował system antenowy i algorytmy działania stacji. Zjawisko to nazywane jest zjawiskiem otwartego odbicia jonosfery w „trybie przesuwnym”. Następnie podjęto środki zaradcze w sprzęcie i algorytmie, a my uzyskaliśmy mniej więcej stabilne wyniki w wykrywaniu celów. Niestety za późno!"
http://sphere.izmiran.ru:43080/Left-men ... S_duga.htm

Elektrownia jądrowa w Czarnobylu po katastrofie:
Rankiem po katastrofie w elektrowni jądrowej o godzinie 11 V. Musiyets, ekspert chemiczny i major Olga Szewczenko, otrzymali polecenie udania się na stację radarową OTH, 9,7 km od reaktora.
Poinformowali, że przyczyną wyłączenia była blokada systemów cyrkulacji powietrza, powodująca zniszczenie komputerów i innych urządzeń elektronicznych. Doprowadziło to do wyroku na Duga-1.
Większość ekspertów uważa, że ​​cały „radziecki projekt Pivert” został już zamknięty przed katastrofą. Prawie nikt nie wierzy, że jakiekolwiek promieniowanie, skok napięcia lub prądu z rozbitego reaktora jądrowego zniszczyłby wówczas radzieckie samoloty.
Po wypadku wszystkie prace się zakończyły, Duga-1 został wycofany ze służby. Ludność wojskową i cywilną ewakuowano ze strefy skażenia radioaktywnego, głównie w Lyubech-1. Następnie rozpoczęto kilka prób odkażenia obszarów w Czarnobylu, ale bez rezultatu.

W 1987 r. , Kiedy kierownictwo partii komunistycznej i wojsko zrozumieli zasięg katastrofy w Czarnobylu, decyzja została podjęta zgodnie z zasadami bezpieczeństwa, przeniesieniem sprzętu do Duga-2 w Komsomolsku on-Amur w celu sprawdzenia skuteczności proponowanych technik modernizacji systemu...
https://on5vl.org/pic-vert-russe-duga-1/
DAE avatar
100percentorganic
Posty: 1
Rejestracja: 10 listopada 2019, 00:59

10 listopada 2019, 01:42

Witam Braçi Arian
Z gory przepraszam za brak polskich znakow ale sprzet i lokalizacja mojego bunkra na to nie pozwala.

Z informacji przeze mnie przeanalizowanych "Oko Moskwy" do pelnej funkcjonalnosci wtedy potrzebowalo w porywach 10MW mocy. Czarnobyl jako zrodlo zasilania to jedyne rozsadne rozwiazanie. Wersja oficjalna o nieudanym eksperymencie zwiazanym ze zwiekszeniem bezpieczenstwa i stabilnosci reaktora nie trzyma sie kupy.

W zalaczniku dorzucam troche informacji o poczatkach "dzieciolow" i kilka przykladow ich zastosowania jak ten z 28.01.1986r do utylizacji promu kosmicznego Challenger. Czyzby awaria w Czarnobylu to odpowiedz Amerykanow?? Chronologia by sie zgadzala
Rosjanie twierdza ze inna zaleta technologi odwroconych fal jest to, ze moga uporac sie ze wszelaka bronia biologiczna na duza skale, nie wspominajac nawet o broni konwecjonalnej. Zmusilo to Amerykanow do wyslania laserow na orbite. Minusem tej technologii jest ryzyko detonacji glowic atomowych lub elektrownii jak ich poniesie ulanska fantazja.(W tym roku mialo miejsce takie zdarzenie o ile dobrze pamietam). W sumie to moga tym zdetonowac prawie wszystko(paliwo, amunicje, itd)
Zimna wojna trwa a jedni trzymaja drugich w szachu licytukac kto ma wiekszy czerwony guzik.
Zwykle atomice i technologist samolotow stealth przestaly miec znaczenie.
Pozdrawiam
WEAPONS THAT USE TIME-REVERSED
ELECTROMAGNETIC WAVES
http://www.cheniere.org/books/excalibur/part4.htm
DAE avatar
1jagoda7
Posty: 2
Rejestracja: 11 listopada 2019, 01:50

11 listopada 2019, 02:41

Potwierdzam z miejsca wydazen raporty poprzednich konspirantow dotyczace odstrzelenia dzieciola pokrywaja sie z moimi ustaleniam. Nalezy jeszcze wspomniec o sposobie odwracania uwagi za pomoca instytucji ONZ ktora przed zdazeniem oglosila rok 1986 miedzynarodowym rokiem pokoju. Odwracajac w ten sposob uwage od zachodnich instytucji jako potencjalnych podejzanych opinii publicznej. Zgromadzone dowody wskazuja ze juz w 1981 planowano odstrzelenie dzieciolow. 1991 i upadek ZSRR pozwolil na dzialania NATO w tym regionie. Oficjalne zrodla sa niespojne i nie dokonca wiadomo kto podejmowal kluczowe decyzje w samej elektrowni i na czyje polecenie z Kijowa podejmowane byly dzialania.

1992 rok i rezolucje ONZ w sprawie zakazu manipulowania klimatem, pogoda i wywolywaniem katastrow "naturalnych" przez panstwa wydaje sie byc uzasadnione biorac powyzsze raporty za wiarygodne. Bezcelowe wydaje sie zakazywac rzeczy niemozliwych do wykonaia.

Koncze nadawanie i zmieniam lokalizacje ;)
DAE avatar
RumcajsZlasu007
Posty: 2
Rejestracja: 12 listopada 2019, 17:28

12 listopada 2019, 17:48

Niedziela, rano. Za oknem dzięcioł wali w tuję z zapałem godnym lepszej sprawy.
 • Mieszka gdzieś w pobliżu para dzięciołów dużych, są u nas codziennie. Najczęściej przylatują pojedynczo, zdarzało się, że były parą. Najczęściej stukają w lipę i tuję. Przyjemnie się pracuje przy takim akompaniamencie.

Duga-3 – Rosyjski dzięcioł
zamieszczone w: Europa, Ukraina | 0
O samej instalacji zwanej Duga-3, Okiem Moskwy, Steel Yard czy Rosyjskim Dzięciołem, możecie poczytać na internetach. Nie ma chyba najmniejszego sensu żebym przepisywał tutaj wikipedie czy inne strony, a w gruncie rzeczy dłuższe rozpisywanie się do tego by się sprowadzało. Moja wiedza o radarze była w zasadzie zerowa, stąd przekażę tutaj to, co usłyszałem od przewodnika oraz kilka własnych obserwacji.

W pobliżu radaru znajdowała się mała jednostka wojskowa, w której stacjonowało i pracowało ponad dwa tysiące osób. Do tej pory zachowały się wszystkie budynki, często w znacznie lepszym stanie niż ich odpowiedniki w Prypeci. Na ścianach możemy zobaczyć liczne murale propagandowe, wewnątrz są liczne nieponiszczone meble, wiszące żyrandole, a w łazienkach nadal podpięte pisuary czy umywalki. Kiedy cała nasza wycieczka udała się w górę Oka Moskwy, ja zacząłem rozmawiać z naszym przewodnikiem i, zdanie po zdaniu, miałem praktycznie indywidualną ekspedycję po okolicach Duga-3. Widziałem szpital, koszary, magazyny, kantynę… Kilka budynków odpuściłem, bo sam przewodnik twierdził, że nie ma sensu tam wchodzić. Wiedząc, że jestem pierwszy raz, pokazał mi to, co miało mnie zainteresować najbardziej.

Był to w zasadzie mój pierwszy kontakt z opuszczoną częścią Strefy. Wcześniej widziałem tylko przedszkole w pobliżu Kopaczi, więc tutaj wrażenie było spore. Pierwszym budynkiem, który eksplorowałem samodzielnie, były koszary. Marek, przewodnik, wysłał mnie na dach, bo chciałem zrobić sobie dobre zdjęcie Oka z dystansu. Cóż, bez rękawiczek nie podołałem, zdjęcia wykonałem w ostatniego piętra, ale możliwość przejścia było ciekawym aperitifem przed głównym daniem, które nastąpiło po kilkudziesięciu godzinach.
Sama Duga-3 to raj fotograficzny dla każdego miłośnika symetrii. Na zdjęciach możecie zobaczyć dlaczego. Obiekt o wysokości stu trzydziestu i szerokości trzystu metrów złożony z identycznych bloków. W dodatku na radar można wejść. Nie, nie wszedłem. Nie miałem na to a) odwagi, b) kondycji, c) sprzętu, natomiast w naszej grupie było kilkanaście osób, które weszły na sam szczyt chybotliwej konstrukcji. Tutaj jak zwykle natrafiamy na ukraiński relatywizm. Przychodzimy pod radar i przewodnik na pytanie czy można wejść odpowiada ‚tak, jasne, ale maksymalnie na 2-3 poziom’ (poziomów jest kilkanaście), po czym ostentacyjnie się odwraca i szuka rozmaitych powodów by nie patrzyć na Dugę. Przy Rosyjskim Dzięciole spędzamy prawie dwie godziny. Kto miał ochotę bez problemu dostał się na szczyt. Widok na okolicę z wysokości ponad stu metrów z pewnością robi wrażenie. Mnie satysfakcjonują fotki spod radaru pozahoryzontalnego oraz okolic.
ODPOWIEDZ

Wróć do „KWS”