Zjednoczenie w koncu

Awatar użytkownika
Narazie michal
Posty: 57
Rejestracja: 24 marca 2019, 21:37
Lokalizacja: Tymczasowo Okolice kamienska

01 maja 2019, 11:11

kulsson pisze:
20 kwietnia 2019, 21:13



Rozumiesz o co mi chodzi?




Tak rozumiem. I sie zgadzam. Ja wybralem taki zawod ty inny. Ja nie moge robic nic innego w pracy bo bardzo latwo moglbym zrobic krzywde. Ty masz mozliwosc pomocy ludziom przez to czym sie zajmujesz.
:) sprzatanie ? Nie powinno sie tu pojawic bo kazdy powinien zistawic po sobie porzadek !
To co robimy nas ksztaltuje. Im wiecej pomogam tym sie lepiej czuje. Czesto " ratujemy" z cirkamu zwuerzatka ktore np nie moga przejsc przez droge jak nie dawno slimaki po drobnym zwirku :). Mielismy buzie usmiechniete pol dnia.
Mala rzecz a cieszy.
Przez prace mam ograniczony kontakt z ludzni szczegolnie rodakami dlatego probuje cos robic na necie. Chocby rozpowszechniac rozne info. Tyle moge tyle robie jak mam chwile. Oczywiscie jak jest okazja na grubsze dzialania tez staram sie nie odmawiac.
Robmy dalej to co robimy, czynmy dobro, dajmy sie wypowiedziec kazdemu nie niewadzmy sie, nie dajmy prowokowac i mysle ze bedzie coraz lepiej coeaz szybciej.
rumcajs
DAE avatar
Irek108
Posty: 29
Rejestracja: 27 marca 2019, 00:11
Lokalizacja: North West UK

11 maja 2019, 04:00

:Private and :Confidential:

A co powiecie na taka teorie, ze ta wlasnie iluzja wokol nas jest po to, abysmy zbierali przerozne doswiadczenia. Dobre i zle, po to, aby rozwijac nasza niesmiertelna dusze??
Mysle, ze karma jest tu wazna - nie rob drugiemu co tobie nie mile. Nie jedz miesa! Wielu o tym mowi. Poszerzy sie w tedy swiadomosc, podniosa sie wibracje, bedzie wiecej pozytywnej energii.
Ta "planeta" jest naszym polem doswiadczalnym. To jest nasza szkola zycia. Nie bierz wszystkiego do siebie - po prostu mysl, ze grasz w jakims filmie. Sam mozesz zmienic sobie role, jaka chcesz odgrywac. Mysl pozytywnie i wizualizuj sobie cos, co chcialbys doswiadczyc.
Marcin o tym wspomina: glodowki - nie musimy wiele jesc - jestesmy tylko tak zaprogramowani... Jestesmy niewolnikami naszych zmyslow i naszych rzadz.
Powinnismy byc wdzieczni za to co mamy, kogo spotykamy itp - to dobrze nas nastraja do otoczajacego nas swiata.
Osobiscie tracilem wiele czasu i enegrii zeby "budzic" innych, ale oni zyja w innej przestrzeni - nie rozumieja tego. Dla nich to inny swiat.
Wejdzcie sobie na kanal YT GlobTrek.pl Jeden z komentarzy pod filmem:

Jak pieknie ujal to Dalaj Lama : Czlowiek poswieca swoje zdrowie by zarabiac pieniadze. Nastepnie poswieca swoje pieniadze by odzyskac zdrowie. Oprocz tego jest tak zaniepokojony swoja przyszloscia, ze nie cieszy sie z terazniejszosci. W rezultacie nie zyje ani w teraziejnosci, ani w przyszlosci. Zyje tak, jakby nigdy nie mial umrzec, po czym umiera tak na prawde nie zyjac.
Usciski dla Andrzeja i pozdrowienia dla czytajacych komentarze :)


Andrzej dobrze tlumaczy pewne zagadnienia.
https://www.youtube.com/watch?v=4Q86k68Asz0

Prosze obejrzec kilka filmow z kanalu Quartz Crystal: https://www.youtube.com/watch?v=Wh6vTfFKD0Y
Ta pani tez naklania do odrzucenia miesa. Tlumaczy, ze niektorzy w tej rzeczywistoci sa tylko statystami - nie maja oni duszy...
Nie powinnismy sie przejmowac kazdym utraconym zyciem - dusza i tak nie umarla...

Ja pije duzo wody. Praktycznie do poludnia nic nie jem. Pozniej jakies owoce, warzywa. To wystarcza.

Ktos tez powiedzial, ze lepiej juz nie bedzie, gdyz jestesmy tymi bardziej zaawansowanymi duszami i jestesmy w tej bardziej zaawansowanej wersji Matrixa, gdzie przeszli tylko ci bardziej zaawansowani. Musimy teraz poszerzac swoja swiadomosc. Tak aby zaczas "pisac" wlasny scenariusz. Pomagac innym, zwierzetom, naturze itd.

Osobiscie spozywam jodyne Lugola, sol himalayska, MMS, cwicze Tai Chi, staram sie medytowac, gleboko oddycham, chodze na boso po trawie, plywam, biore zimny prysznic itp. Nie chorowalem od lat...


Prosze sobie zrobic doswiadczenie - myslec o czyms intensywnie przez jakis czas, zeby sprawdzic, czy cos takiego sie stanie. :)
Nasze mysli wysylaja energie elektro-magnetyczna w ta przestrzen, w ktorej nic nie ginie... Bedzie odzew. :D

Ten swiat nie jest naszym domem - to tylko szkola. Celem jest bycie dusza - tam nie ma jedzenia, pieniedzy, pracy, rodow, przyrody, ziemi itd itp. Jest tylko swiadomosc. Jest "niebo". Alo podobno bardzo wolno nasza dusza tam sie rozwija - jest telepatia - nie mozna sie oszukiwac, wyzyskiwac itd.

Powodzenia! Milej zabawy! :D


:Private and :Confidential.
Awatar użytkownika
kulsson
Posty: 263
Rejestracja: 28 marca 2019, 22:16

07 sierpnia 2019, 15:45

Polny kamień 6219 pisze:
26 kwietnia 2019, 08:52
...to przerażające ale chyba zostały nam dwie alternatywy albo łagodne niewolnictwo( u pejsatych) lub wojna czyli zniszczenia, ruiny, odbudowa.Jak długo jeszcze będziemy tak doświadczani?
Alternatyw jest tyle ile sobie zechcemy. Poza tym naszym celem na sam początek to jedność kilku osób, później kilkunastu, kilkudziesięcu, kilkset itd.
Wyobraźmy sobie, że zamieszkamy w 20 rodzin w takiej eko wiosce. Później zbuduje się kolejną eko wioske i będzie kolejnych 20 rodzin. Myślicie, że znalezienie 40 rodzin będzie trudne? Jesli nie rodziny to pary zakochanych ;) To jest nic. Jesli w tym przypadku pokażemy światu, że normalnie możemy funkcjonować poza systemem, to już informacja pójdzie w świat i takich wiosek będzie coraz więcej ;)

Ale to już pomysł na przyszłość. Na razie chodzi nam o jedność jako ariowie m.in na tym forum. Jest nas już kilkaset, aktywnych kilkadziesiąt osób, także idziemy w dobrą stronę. Przy liczbie kilkutysięcy aktywnych ludzi można naprawdę stworzyć i zmaterializować piękne rzeczy. Wystarczy nam tyle, jeśli większość woli płacić podatki złodziejom, truć się, bawić się cóż, ich sprawa ;) My mamy trochęinne podejście. Naprawdę nie trzeba nas wielu by móc żyć jako suwereni ;) Ale bez grupy ludzi którzy pomogą w trudnych sytuacjach się nie obejdzie.

Ogólnie nie musimy utożsamiać się z globalną świadomością. Na chwilę obecną. Wszystko można zmienić. Sa ludzie którzy w pojedynke wygrywają z takimi gigantami jak monsanto także zobaczmy co może jeden człowiek zdziałać a co dopiero kilkaset i więcej ! :)
Konieczne są spotkania stacjonarne by się poznawać. Myślę, że nawet u ariów jeszcze nie jest zbudowana taka motywacja. Bo spotkań z tego co wiem było nie więcej niż 5 w różnych miastach. Także ludziom jest jeszcze wygodnie.

Dobrze, że wiele ludzi nie zgadza się tak jak Ty Polny kamień, dlatego po to tutaj jesteśmy by zmienić nasz świat :)
Pozytywne myślenie, odpowiedni plan, działanie w grupie, wytrwałe dążenie do realizacji celów i sukces gwarantowany :)
Ten świat nie potrzebuje więcej ludzi sukcesu. Planeta Ziemia potrzebuje więcej ludzi pokoju, braci i sióstr głoszących dobre wieści, uzdrowicieli, kreatorów dobrego życia oraz miłości w każdej postaci
ODPOWIEDZ

Wróć do „Inne”