(7,9/10)Kawitacja czy Ciepło z Lepkości?

Awatar użytkownika
robertleon
Posty: 191
Rejestracja: 26 lutego 2019, 17:58
Lokalizacja: Podkarpacie
Kontakt:

30 marca 2019, 18:19

x
Ostatnio zmieniony 11 lutego 2020, 22:59 przez robertleon, łącznie zmieniany 2 razy.
Awatar użytkownika
robertleon
Posty: 191
Rejestracja: 26 lutego 2019, 17:58
Lokalizacja: Podkarpacie
Kontakt:

09 czerwca 2019, 15:52

x
Ostatnio zmieniony 11 lutego 2020, 22:59 przez robertleon, łącznie zmieniany 3 razy.
DAE avatar
Tomasz21
Posty: 497
Rejestracja: 27 kwietnia 2019, 20:41

09 czerwca 2019, 19:38

Witam; Przeczytałem uważnie ulotkę reklamową tej firmy: ( po przetłumaczeniu ). I jest parę ale. Pierwsze to obroty, tego urządzenia? 10,000-tys obrotów. Jest to sporo; a co z wyważeniem? Stabilnością, i delikatnością całego urządzenia? Więc przyjrzyjmy się całości. Wszystko jest bardzo delikatne; To już budzi moje podejrzenia. ( znam się na mechanice ). Pobiera 200-Wat prądu? Jest to niewiele, w stosunku do dużych obrotów urządzenia. Porównajmy do sprzęgła hydraulicznego w samochodzie. Zapewne konstrukcja na tym bazuje. To jest tylko sprzęgło; a ile potrzebuje ono mocy? Pytanie , bez odpowiedzi, pozostanie. Masywność tego sprzęgła, i o połowę niższe obroty. Masywność ułożyskowania, przy – tylko 5,000-obrotów. Tak se myślę ci od samochodów, to są idioci, ( tacy, kompletni idioci ). Więc mechanika jest mocno na minus. Zobaczmy jak wygląda statystyka w skali roku. Podają; 20,000-Kw na rok. Dzielimy na 360-dni; następnie dzielimy na 24-godziny, I co nam wychodzi na godzinę? Tylko 2-kw. Mały grzejnik pokojowy, taki elektryczny kaloryfer, ma właśnie 2-kw-ty. Czy to jest dużo czy mało? To zależy do czego użyjemy? Zakładam jako wspomaganie centralnego ogrzewania. Na pewno była by to spora ulga dla naszego systemu grzewczego. To coś nagrzewa, cały czas 2-kw, a do tego od czasu do czasu włącza się główny palnik centralnego ogrzewania; czy to na ropę czy to na gaz. I wszystko by było cacy, gdyby nie znowu jakieś ale; Chyba jest wielkie niedomówienie, w poborze energii przez ten silniczek napędowy. Może to i prawda, te 200-wat, ale na jałowym biegu. A pod obciążeniem, To wypadnie chyba znacznie więcej. Przed zakupem nie sprawdzisz, nie ma jak. A opowiadania, to są dobre na dobranoc przed snem. Ja nie wykluczam, że to działa; ale zapewne nie tak jak to jest opisane. Fizyka i matematyka, twardo idą w razem pod rękę. Coś tam można utargować, coś tam można ulżyć naszej niedoli; Ale puki co nie pozwolą na więcej. Tak jak turbinę powietrzną możesz założyć do magicznej liczby, 2-kw-ty. A jeśli chcesz więcej, to i owszem możesz, Ale znowu jest „ALE”. Wszystko co powyżej musisz od sprzedać za 8-groszy, za 1-kw. A następnie możesz odkupić po , 1,50-zł. Za 1-kw. To się nazywa monopol, i biznes robiony na gojach. Wracając do meritum sprawy; 1.- Wątła budowa. 2.- Mała moc urządzenia, 3.- Mała wydajność. 4.- Zapisy na te urządzenie; To jest ewidentny skandal, i naciąganie użytkownika. Na kasę. Jakby nie patrzeć. Najpierw pieniądze, potem nie wiadomo kiedy sprzęt; a następnie zapewne żadnej gwarancji, typu obiecanej mocy. Czyli petent, zostaje z ręką w nocniku. A sprawność urządzenia powyżej, 80%- to może się okazać mocno naciągane. Cena też, -5000-$. Nie należy do najniższych. Za grzejnik, 2-kw. Jak odejmą tylko jedno zero? To można będzie się zastanowić nad wypróbowaniem. Chociaż też to jest sporo, co dla niektórych, którzy właśnie potrzebują ciepła. Coś mnie się przypomniało; starsi pamiętają, sprzedaż garnków które same gotowały, kosztowały ponad 500$. Czasy PRL-u. Ważne że można je było kupić na raty. Nie jeden potem sobie wyrywał włosy z głowy. Nie powiem garnki były porządnie zrobione i były dobre; Ale jak ktoś zarabiał, 2000 – 3000-zł na miesiąc. A jeden dolar kosztował w zależności od okresu czasu od 80-Zł. Do 250-Zł. To proszę sobie policzyć. Ludziom wtedy brakowało wyobraźni, i nie umieli przeliczyć. A sprzedawcy, robili specjalne pokazy dawali prezenty, i w gronie swoich znajomych ludziska podpisywali cyrograf. A potem był, płacz i zgrzytanie zębami. To tyle w sprawie tego cudu techniki. Taka jest moja opinia; A reszta należy do was, i zasobu portfela. Jest ciekawe. Nie można powiedzieć. I cena powinna być też taka akuratna. Zresztą, ci co sprzedają, nie chcą w tym kierunku przyjąć zamówienia. To świadczy o tym , że coś jest na rzeczy? Zdają sobie sprawę, jakie kłopoty są w tym kraju, i jaka by była awantura. Wolą tego uniknąć. I nam oszczędzić zdrowia.
Pozdrawiam.
:ugeek:
ODPOWIEDZ

Wróć do „Nowe technologie i konstrukcje”