Strona 1 z 2

Re: Linux

: 02 sierpnia 2019, 00:59
autor: Boromir
E: Malformed entry 1 in list file /etc/apt/sources.list.d/brave-browser-dev-.list (Component)
E: Nie udało się odczytać list źródeł.

Nie moge naprawić listy źródeł. Może ktoś pomoże jak to zrobić?
Szukam różnych rozwiązań ale nie mogę tego naprawić. Przez co nie mogę wielu programów zainstalować...

Re: Linux

: 02 sierpnia 2019, 05:25
autor: Tomasz21
Witam; Jeszcze się cofnę do „Brave” Pytanie czy to jest, pochodzi od Linuxa. Jeżeli nie; To musisz ściągnąć od źródła. Od tego kto wyprodukował? A to już nie jest bezpieczne, może być niebezpieczne, no chyba że ci na tym nie zależy.
Są robione takie rzeczy i reklamowane jako open source.
Ja używam – Iceweasel – Lodowa łasica. I Konqueror. Na Debiana. Bardzo dobre i bezpieczne. Lista źróde ł- to masz na myśli repozytorium? Najlepiej zapytaj na Forum Linuxa. - Mint- Dlatego że jeszcze Mint się dzieli na parę pod-rozdziałów zależnie od grafiki. Na przykład, Gnome, Mate, itd. itp.
Ja w Debianie mam pięć grafik - każda jest inna. Używam,-KDE. Wszystkie Linuxy tak mają, Najlepiej pytaj na forum, oni tam siedzą w tym na co dzień. Ja zamontowałem, używałem, i to wszystko. Jak był jakiś problem, a ja nie miałem pojęcia, to tylko tam zasięgałem informacji. Jest to źródło najbardziej wiarygodne. Pozdrawiam.
:ugeek:

Re: Linux

: 02 sierpnia 2019, 10:48
autor: Włóczęga
Tomasz21 pisze:
24 lipca 2019, 23:00
Witam; W świecie Linuxa. Cieszę się że się udało. Ja wiem że z początku są problemy. Ale jaka jest radość później ;Wszystko samemu zrobiłem. Co do „Terminala” to tylko wygląda groźnie. Bo tam nic nie ma, ale są proste instrukcje w internecie, co i jak. Jak uruchomić, jakie komendy wpisać? Wygląda groźnie i zarazem przerażająco. Ale jak już się trochę oswoisz, to jest banalnie prosto. Wszystko idzie bez większego problemu. Dzięki terminalowi, zainstalowałem sobie „ZeroNeta”. Jest to internet bez cenzury, i serwerów. Nikt tobie nic nie może skasować, ani podmienić tekstu. To działa na cały świat, nie ma żadnych ograniczeń. Co w przypadku „Acta – 2” ma znaczenie. Musimy się nauczyć nadążać za przeciwnikiem, jeśli zatrzymamy się , to odpadniemy z tego wyścigu, raz na zawsze. Ja jestem wiekowy, a mimo to nadążam za nimi. Każda dystrybucja Linuxa, ma swoje repozytoria; tam jest wszystko możliwe do zainstalowania, i do tego sprawdzone przez ludzi. Tam nie ma lipy. Dlatego Linux przoduje, wśród ludzi odważnych i niezależnych. Tam wszystko jest prześwietlone i sprawdzone. Windę wyprodukowali, usmany aby szpiegować ludzi; i wyciągną przy okazji kasiorę. Zrobili barachło, a następnie za pieniądze program naprawczy. Musisz zapłacić aby to gówno działało jako tako. Jest to program dla leniuchów i ograniczonych. Ja Linuxa używam czwarty rok, i nie wyobrażam sobie tego abym musiał wrócić na windę. „Groza – Zgroza „
Cytuję;
jedyne trudności pojawiają się z instalacją programów. Czasami nie chcą odpalać na linuxie. znaczy pewnie odpalają, jak się jakieś kody powpisuje.
Nie bardzo mogę zrozumieć tego zdania? Jaki masz problem? Czy to jest obca aplikacja? pobrana z zewnątrz? Bo jeśli jest pobrana z repozytorium, to w chwili jej pobrania masz ją od razu zainstalowaną. I jest gotowa do użytku. Klikasz Enter i się otwiera. Spróbuj ją odinstalować i powtórnie zainstalować z powrotem. Powinno to pomóc.
Cytuję;
Na Ubuntu zainstalowałem i śmiga, - Dla mnie Ubuntu, to jest widows pod nową nazwą; ubuntu zostało wykupione przez firmę canonikal. I teraz to jest nowa wersja windy. Szpieguje tak jak winda. A ludzie myślą że mają Linuxa, i są bezpieczni.
To jest moja teoria, są tam zamknięte rewiry do których nie masz dostępu. Oni pilnują, żeby było łatwo i przyjemnie.
Cytuję;
na Mint, mimo działań jak podają na stronie, program nie chce odpalić.
Ja Minta już nie używam od półtora roku. Zapytaj może na forum Minta – Linuxa. Z jakiej strony masz Tora? Może tam leży przyczyna?Bo Mint na pewno obsługuje Tora. Wszystkie Linuxy go obsługują.
Cytuję;
Podobnie z nawigacją Tomtom, też nie chce chodzić.
Nawigację masz na komputerze? Czy to jest inny rodzaj sprzętu? Jak się domyślam.
Cytuję;
Osoby, które znają się na kompach pewnie będą miały radochę, że trzeba coś tam wpisywać, i pracować, żeby działały programy i urządzenia dostępne na rynku i które są "tylko" windowsa i appla, ja osobiście wolę robić inne rzeczy niż spędzać czas na wklepywaniu literek i cyferek
W terminalu większość operacji polega na „kopiuj i wklej”. A wpisujesz tylko swoje hasło, i ewentualnie jakieś nowe polecenie; To wszystko co musisz zrobić. Ja wiem strach przed użyciem terminala paraliżuje człowieka, ale to całkiem nie potrzebnie. Ja już się pozbyłem tego strachu. Mint ma drukarkę w repozytorium, na pewno bo ją też kiedyś instalowałem. Jest to dwa trzy kliknięcia + Enter. To wszystko.
Najważniejsze że się udało, pierwszy krok został zrobiony; Tak jak ten na księżycu. ( taki żart ). Ja nie wierzę, w lądowanie na księżycu.
Jest takie powiedzenie; Kto pyta, ten nie błądzi. Pozdrawiam.
:ugeek:
Jeśli chodzi o TOR to chodzi o TOR to chcialem zainstalować tego:

https://www.torproject.org/

Ściągnąłem, lecz nie odpala.

Jeśli chodzi o nawigację TOMTOM, to mam urządzenie, nawigację i potrzebuję ściągnąć uaktualnienia, inaczej urządzenie wiesza się podczas jazdy, a potrzebuję do pracy. Żeby ściągnąć uaktualnienia potrzebny jest My Drive lecz nie ma wersji na Linuxa. Nie znalazłem też nic w necie na ten temat.

Teraz pojawił mi się problem kolejny. Tym razem z pobaniem pliku PDF. Potrzebuję formularz do wniesienia skargi do Trybunału Praw Człowieka, niestety nie mam addoba i nie mam ochoty go instalować. w związku z czym nie mogę pobrać formularza, a bez tego nie przyjmą skargi:(

Re: Linux

: 02 sierpnia 2019, 14:35
autor: Tomasz21
Witam; Tor, chyba musi mieć bramkę na routerze otwartą. Czyli ma swój port, przez który się komunikuje. Gdzieś w opisie instalacyjnym powinno być napisane. Jeśli nie przy Torze, to tam gdzie on będzie pracował. Sprawdź.
*Cytuję; Potrzebuję formularz do wniesienia skargi do Trybunału Praw Człowieka, niestety nie mam addoba i nie mam ochoty go instalować.
Prześlij ten link do formularza, ja spróbuję u siebie sprawdzić. Czy się da go pobrać,
A co do nawigacji; to nie wiem nic na ten temat; nie używam, nie próbowałem.
Sprawdź, port. I prześlij link do formularza.
Pozdrawiam.
:ugeek:

Re: Linux

: 02 sierpnia 2019, 15:03
autor: Boromir
Tomasz21 dzięki za podpowiedź. Lubię Brave ale może jak piszesz Lodowa Łasica będzie ok,

A co do repozytorium to mi nie działa. Wszystko przez taki komunikat

E: Malformed entry 1 in list file /etc/apt/sources.list.d/brave-browser-dev-.list (Component)
E: Nie udało się odczytać listy źródeł.
Przejdź do konfiguracji repozytoriów, aby naprawić problem.
E: _cache->open() failed, please report.

Muszę to naprawić. Poszukam na forum Linuxa

Re: Linux

: 02 sierpnia 2019, 18:11
autor: Tomasz21
Witam; Pytanie ? Czy jest problemem zrobić powtórną instalację? Z internetem. Ja jak pierwszy raz instalowałem, to mam, miałem nagraną płytę. Tą płytę kupiłem na linux forum. Koszt płyty, to był koszt pustej płyty,+ koszt wysyłki. Komputer musiałem ustawić kolejność,instalacja / dysk jako pierwszy, podłączyć internet. I to było wszystko; Po uruchomieniu, wybrałem instalacja z przewodnikiem, i on krok po kroku kierował mną. Polegało to na zaznaczaniu najlepszej opcji. Po takiej instalacji, ponowne uruchomienie, i za moment przyszedł komunikat z repozytorium, o nowych usprawnieniach, plikach, pobrałem i zainstalowałem. To było wszystko co musiałem zrobić. Wtedy byłem bardzo zielony w temacie, czyli kompletne zero. Była to, dystrybucja-Mint-17-Qiana-64-bit. Przez dwa lata jej używałem; Po tym czasie wymagania wzrosły, i się przesiadłem na Debian-8-KDE-Jessie. Dlaczego ten, ta dystrybucja? Bo zawierała -Konqeror-a i Iceweasel. To było powodem mojego wyboru. Wtedy już troszkę wiedziałem o bezpieczeństwie. Jedno jest ważne, porad zawsze szukałem u źródła. A przy okazji ; instalacja Debiana też przebiegała w podobny sposób. Z początku jak się coś popsuło, z mojej winy; To brałem płytę i powtórna instalacja od zera. Robiłem to wiele razy. Testowałem też inne dystrybucje,takie jak Ubuntu, Lubuntu, Kubuntu, Fedora-26, Manjaro-KDE, Arch-Linux. Ten ostatni jest dla fachowców, obsługa tylko z Terminala. A to jest tylko mała cząstka tego co jest do zainstalowania, wszystkie dystrybucje czymś się różnią. Ale to pozwala na dopasowanie tej właściwej. Jest też gazeta Linux +płyta. Zawsze jakieś nowości są tam dołączone, do wypróbowania. Korzystałem z niej. Ale najlepsze jest forum, są pytania są odpowiedzi, i nie tylko. Ciekawe rzeczy dla początkującego. Linux to dystrybucja, dla myślących, Tutaj o wszystkim decyduje człowiek , on jest tym najważniejszym, przewodnikiem. Pozdrawiam. :ugeek:
Ps. Iceweasel nie zainstalujesz na Minta, bo to jest KDE, a Mint niema tego. Mint to GNOME, Mate, i coś tam jeszcze.

Re: Linux

: 05 sierpnia 2019, 23:28
autor: Włóczęga
Tomasz21 pisze:
02 sierpnia 2019, 14:35
Witam; Tor, chyba musi mieć bramkę na routerze otwartą. Czyli ma swój port, przez który się komunikuje. Gdzieś w opisie instalacyjnym powinno być napisane. Jeśli nie przy Torze, to tam gdzie on będzie pracował. Sprawdź.
*Cytuję; Potrzebuję formularz do wniesienia skargi do Trybunału Praw Człowieka, niestety nie mam addoba i nie mam ochoty go instalować.
Prześlij ten link do formularza, ja spróbuję u siebie sprawdzić. Czy się da go pobrać,
A co do nawigacji; to nie wiem nic na ten temat; nie używam, nie próbowałem.
Sprawdź, port. I prześlij link do formularza.
Pozdrawiam.
:ugeek:
Link do formularza:

https://www.echr.coe.int/Pages/home.asp ... rms/pol&c=

Jakiś czas temu kontaktowałem się z ludźmi z TOMTOMa i mają wyrąbane na użytkowników innych systemów. Kazali mi zainstalować windowsa albo skorzystać z czyjegoś komputera na którym jest windows i na nim zainstalować MyDrive i tym samym uaktualnić urządzenie.

Re: Linux

: 06 sierpnia 2019, 06:56
autor: Tomasz21
Witam; Czyli monopoliści, albo inaczej; cichy szantaż. Jak klient pęknie, to wróci do windy. A jak będzie uparty, to niech sobie szuka innego rozwiązania. Po mojemu to lać w mordę, i patrzeć czy równo puchnie. To się nazywa uczciwa walka konkurencji. Pozdrawiam i współczuję. :ugeek:
Ps. Zapytaj na forum Linuxa? Czy może coś wiedzą na ten temat?

Re: Linux

: 08 sierpnia 2019, 22:09
autor: kulsson
Tutaj znalazłem link, może być pomocny dla nowych użytkowników Linuxa.


Ja obecnie jeszcze na windowsie, ponieważ obawiam się własnie, że wiekszosc programow nie bedzie mi dzialac :(

Re: Linux

: 18 sierpnia 2019, 15:15
autor: Boromir
Udało mi się już zainstalować kilka programów poprzez terminal. Musiałem naprawić listę źródeł. Udało się, choć nie było łatwo. Mam już przeglądarke Brave:)

Z repozytorium też pobrałem programy, które były mi potrzebne.

Coraz bardziej podoba mi się Linux Mint 19.1 :)

Re: Linux

: 18 sierpnia 2019, 16:25
autor: Tomasz21
Witam; To jest dopiero początek twojej drogi. Widzę ze jesteś uparty, a to tylko dobrze wróży. Linux na samym początku jest na pewno trochę inny. Ale jak go się pozna, to już jest całkiem inna sprawa. Podstawą jest zapomnieć, przyzwyczajeń z windy. One prowadzą na manowce. To tak jak, mężczyzna i kobieta; niby to samo, a totalnie się różnią. Spróbuj z kobietą pogadać o piłce nożnej? Sam zauważysz, że się nie da. Podobnie jest pomiędzy Linuxem i windą. Obydwie dystrybucje mają służyć ludziom, i tutaj jest koniec podobieństwa. Winda służy do inwigilacji człowieka, do tego jest przystosowana. Wszystko robi za ciebie, kosztem wiedzy o tobie. Całkowitej wiedzy. Ty nie masz nic do gadania. Tak jak krowa w oborze, ty masz dawać informacje, a krowa mleko. Ja Minta wspominam bardzo dobrze, do momentu, kiedy wymagania wzrosły na więcej. Wtedy dokonałem zmiany. A teraz, pomału zaczynam myśleć o "Arch Linux"- a powodem jest wprowadzenie Acta-2. Czasy się zmieniają, trzeba się dostosować do panującej sytuacji. Pozdrawiam. :ugeek:

Re: Linux

: 19 sierpnia 2019, 08:03
autor: Sztyrlitz
Poczytałem o tych walkach Waszych z Linuxami i szczerze powiem, można się uśmiać, ale nie wypada, bo to jakby śmiać się z dziecka, że uczy się chodzić. Jest coś co jest ważne przy wyborze wersji Linuxa : w Debian to zawsze Linux i najprawdziwszy z Linuxów, a inne mogą pomóc na chwilę, a za rok mogą być skomercjalizowane. Dzisiaj jest w wersji 10, ma mocne wsparcie. Trudność przy pierwszym dostępie, może polegać na niezrozumieniu architektury systemu. Rożni się tym od windy, że wszystko co ważne działa bez interfejsu graficznego, a interfejs graficzny jest tylko dla programów tego ewidentnie wymagających, np programy typu fotoschop. Następny problem , to usiłowanie uruchamiania programów z windy, typu np. TOR, gdzie zwykły klient ma do dyspozycji potężny fire-wall iptables i spokojnie wystarczy onion. To samo dotyczy przeglądarek i środowisk graficznych (windowsów :). Debian kontroluje zgodność bezpieczeństwa do danej dystrybucji preferuje, aktualnie najmocniejsze, i to się zmienia, więc nie ma sensu bez konkretnych argumentów ciągnąć jaki parchów które były dobre na windzie. Uruchamianie programów windowsowych też jest możliwe, a nawet dosowych, w tzw. środowisku wine (wida-emulator). Na koniec pytanie. Czy warto katować się wersją śmieciową, bo dzisiaj wydaje się prostsza ? Odradzam bo to działa krótko, najgorsze ,że wiedza z Ubuntu czy Minta, słabo sprawdza się na Debianie.

Re: Linux

: 19 sierpnia 2019, 12:22
autor: Tomasz21
Witam; absolutnie się z tobą, całkowicie zgadzam; tak na 100%. Problem polega na tym, że winda coraz bardziej ingeruje w nasze życie. A Linux, jest niszową ( jeszcze ) dystrybucją, i jeszcze tego w taki sposób nie robi. Słowo „Linux” to nie jest panaceum na wszystko. Weźmy takie „Ubuntu” ma w nazwie słowo Linux. A dzisiaj już niewiele ma z nim wspólnego. Mam na myśli, bezpieczeństwo w sieci, niezależność, wolność myśli; Kiedyś takie były założenia, twórców Linuxa. Ubuntu został sprzedany, i korporacja położyła łapy na tej dystrybucji. Dzisiaj, Ubuntu to taka nowsza winda. Niech ludziska myślą że mają Linuxa. I na tym się podobieństwo już kończy. Co do Debiana, też w nim zaprowadzają porządki. Debian – 8 – Jessie. Właściwie kończy ten temat, porządności. Debian-9-Stretch, zaczął już wprowadzać niepożądane zmiany w systemie. A Debian-10- je zakończył. Pytanie? Co jest warty dzisiaj Debian; dodatkowe pytanie który? Stare wersje dalej są w porządku. A nowe, najnowsze, pominę milczeniem. Wróćmy na początek dyskusji. Wszyscy, praktycznie zaczynają swoją przygodę od dystrybucji winda. Nieliczne wyjątki zaczynają od Linuxa. Dopiero w czasie używania windy rośnie świadomość, ( albo i nie rośnie ). I ludzie chcą się poczuć trochę bezpieczniej, i przechodzą na popularnego Linuxa. Oprócz Linuxa są jeszcze inne dystrybucje open source. Wąska garstka tej reszty używa. Przeciętny użytkownik, windy nie posiada wiedzy informatycznej. A już wiedza typu, „bezpieczeństwo”- to są zaklęte rewiry. ( był taki film ). Podobna sprawa, czyli kompletny brak wiedzy podstawowej. Tylko z reklamy wiedzą, że muszą dokupić jakieś aplikacje aby było bezpiecznie. Tak jest na windzie, do tej pory.
Pytanie? Ilu windows-arzy umie obsługiwać Terminal – Konsolę ? A co to takiego, większość zapyta? No dobrze, ale mamy tych przebudzonych, i trzeba im w jakiś ludzki sposób pomóc. Oni dalej myślą kategoriami windy. I próbują to zastosować na Linuxie. Trzeba ich ochronić, i pokazać jak to zrobić, pokierować nimi, To jest zadaniem tych co używają Linuxa. To się nazywa, Rozwój człowieka. Co prawda w kwestii informatycznej, ale zawsze to jest jakiś postęp. To tylko jeden z etapów, tej drogi. Czy Linux jest lepszy, czy nie? To muszą ocenić sami osobiście. To jest tylko narzędzie, w ręku człowieka. To jest tylko jeden z etapów rozwoju człowieka, i tak to trzeba traktować. Następny etap to podniesienie swojego, jak i cudzego „Bezpieczeństwa”. To też nie jest łatwy etap. Który trzeba pokonać w samotności. Ostatni etap, to komunikacja po-miedzy ludźmi.
Mam na myśli bezpieczną komunikację, nie zakłóconą, poprzez nikogo, niepożądanego. Typu służby na trzy litery. Musimy pamiętać, też o tym, że oni nie śpią. Cały czas pracują nad tym, jak zapanować nad nami. To się nigdy nie zmieni, musimy zawsze to mieć na uwadze. I to by było na tyle, tak bardzo mocno na skróty.
Pozdrawiam.
:ugeek:

Re: Linux

: 19 sierpnia 2019, 19:56
autor: Sztyrlitz
Witam ponownie.
Napluję trochę do ogródka Ubuntu, bo też się nim kiedyś bawiłem, ze względu na lepszy desktop, ale przestałem chyba na wersji 6 kiedy to w pliku passwd zabrakło użytkownika root. Dało się go łatwo dopisać, ale już zaczęło się wyczuwać, inne podejście do użytkownika.
Ciekawi mnie jednak ta wypowiedź:
Co do Debiana, też w nim zaprowadzają porządki. Debian – 8 – Jessie. Właściwie kończy ten temat, porządności. Debian-9-Stretch, zaczął już wprowadzać niepożądane zmiany w systemie. A Debian-10- je zakończył. Pytanie? Co jest warty dzisiaj Debian; dodatkowe pytanie który? Stare wersje dalej są w porządku. A nowe, najnowsze, pominę milczeniem.
Też miałem troszkę niesmak po pierwszych odpaleniach, ale przebiłem się i było ok. Ciekaw jestem czy Twoje spostrzeżenia są zgodne z moimi.

Re: Linux

: 19 sierpnia 2019, 20:59
autor: Tomasz21
Witam; Ja dalej używam ósemki. Dziewiątkę testowałem, i wypadła bardzo źle. Płytę miałem wraz z gazetą, gazeta jest drukowana Niemcy. A że tam mają, mieli lepszą cenzurę niż u nas, to już było wiadomo co się można było spodziewać. Po nich.Płyta jest wypalona tam. Więc bubla by nie wypuścili. Została dobrze prześwietlona i zabezpieczona. Oprócz wiedzy też jest potrzebna intuicja. A ta nigdy jeszcze mnie nie zawiodła. Ja sobie odpuściłem, nie będę wchodził w szczegóły. Ja nie polecam, a ktoś jak chce na swoje własne życzenie skoczyć do basenu, w którym niema wody? To jest jego sprawa. A tak na poważnie to myślę o "Arch LInux" Pozdrawiam. :ugeek:

Re: Linux

: 19 sierpnia 2019, 21:42
autor: Sztyrlitz
Niniejszym ucinasz dyskusję, czy chcesz ciągnąć dalej ?

Jako pierwszy się obnażę , może będzie Ci łatwiej. Jak napisałem ze 2 posty wyżej, w Linuksie ważne jest zrozumienie architektury. W wersjach chyba powyżej 6, pojawiły się ciekawe programy dla Desktopowców, typu Netweok-manager, który np. w pliku /etc/network/interfaces, nie pisał konkretnych ustawień dla konkretnych interfejsów, i za każdym razem kombinował inaczej. Ogólnie występowały problemy z internetem, ruterem, dns, i dhcp. Wysterczyło wpisać z palucha na stałe i po ptakach. Drugi wynalazek to avashi (nazwy mogę pokręcić). Taki kombinator od dns.Też po "ubiciu" i wpisaniu w resolv.conf , jakiś działających dns masz po problemie z netem, a najlepiej uruchomić swojego Binda, albo coś innego.
Wracając na początek wypowiedzi, zasadnicze pytanie brzmi : czy ten komp ma być serwerem, klientem, czy jednym i drugim, bo to są trzy różne szkoły używania Linuksów.

www.debian.org zapomniałem o najważniejszym, wpisać ten adres.

Re: Linux

: 20 sierpnia 2019, 15:28
autor: Tomasz21
Witam; Zacznę może od końca. To poznasz mój punkt widzenia na te sprawy. Czasy się dynamicznie zmieniają, i my musimy się do tej sytuacji dostosować; albo zginiemy bezpowrotnie. Zostaniemy zlikwidowani.
*Cytuję; zasadnicze pytanie brzmi : czy ten komp ma być serwerem, klientem, czy jednym i drugim, bo to są trzy różne szkoły używania Linuksów.
Dobre narzędzie służy tylko do jednego, i dlatego jest dobre; wielofunkcyjność zawsze nam szkodzi. Taka siekiera jest dobra, nie można jej zepsuć, bo służy tylko do rąbania. Z mojego punktu widzenia; serwer to przeżytek, chodzi o prywatną działalność, pisanie artykułów, poczta, przechowywanie filmów, oglądanie filmów. Inaczej ( wolny elektorat, niezależny ). + Polityka, niezależne Media, Niezależne myślenie. Te chmury się zbierały od dawna nad nami, wreszcie lunął deszcz, a bardziej ulewa; Przejęcie kontroli nad wszystkim, możliwym do przejęcia. Tylko jeszcze naszej duszy nie przejęli. ( na razie ). Acta-2. I inne podobne przepisy, - terroru bezpośredniego i pośredniego. Coś powiesz nie tak; nie po myśli zarządzających. Masz „Bana”. Wpada ekipa, zabiera Pc-ta, zabiera serwer, To co miałeś już nie masz. I nigdy nie będziesz miał. A jeśli właśnie pisałeś jakąś niepoprawną politycznie Książkę? Fiu... i już nie ma. Mam na myśli serwer który mam w domu; Nie jestem idiotą i nie przechowuję pieniędzy u kogoś. Tak samo nie korzystam z cudzego serwera. Bo to jest ten sam poziom inteligencji. To co piszę dotyczy tylko prywatnych osób. Nie dotyczy Firmy, magazynu, sklepu, jakiejś produkcji.itp. Tutaj serwer jest jak najbardziej konieczny, i musi to być mój prywatny serwer, który trzymam pod łóżkiem, ( taka przenośnia ). Zawsze przechowuję u siebie. Tak jak pieniądze. To jest ten wyjątek z „Pana Tadeusza”.
Wracamy do tematu. Serwer, został wykluczony; Pozostał PC-et. Pytanie pomocnicze? Czym się zajmuję? W internecie? Jeśli są to sprawy typu; Kotek się zesrał. To nie ma o czym mówić. Mam nadzieję, że rozmawiamy o czym innym.
Pierwsze dystrybucja musi być, krótka i zwięzła, bez wodotrysków. Na nim nic nie przechowujemy, tylko na dysku pomocniczym. Zwiększamy, RAM-, maksymalnie. bo na nim tylko pracujemy. Wyłączenie Pc-ta powoduje likwidację wszystkiego. Czyli zostaje zamontowany Kil-swicz. Jeden ruch , ręką , nogą, i wszystko znika.
Klucze dostępu tylko na pendrive, zaszyfrowane. Łatwo schować, wyrzucić, zniszczyć. To są podstawy, takie w przedszkolu. W zależności od poziomu rozwijamy to, do granic absurdu. Zawsze musimy być krok przed. Terminal, i takie tam duperele, to jest codzienność. Jeśli to opanujemy, to możemy zacząć dyskutować o względnym bezpieczeństwie w sieci. Takie przesyłanie wiadomości, czyli popularna poczta. Niema czegoś takiego jak bezpieczna poczta. Nie było, nie ma, i nie będzie. Tylko bezpośrednie połączenie, mocno zaszyfrowane, może temu zaradzić. Szyfrowane na innym Pc-cie, i wysłane z innego Pc-ta. Ten pierwszy nigdy nie był włączony do internetu, to jest warunek. Służy tylko do szyfrowania, nic więcej. I nikt nie ma dostępu do niego. W tym momencie, mamy jako takie bezpieczeństwo. Nie poruszyłem tematu internetu, tylko sprawy sprzętowe.
*Cytuję; Ogólnie występowały problemy z internetem, ruterem, dns, i dhcp.
Temat bardzo skomplikowany, i rozmowa publiczna, nie jest dobrym pomysłem. Powiem tak, to trzeba samemu wypracować. Publiczne dzielenie się pomysłami nie jest wskazane. ( nie wiemy kto to czyta? )
*Cytuję; w Linuksie ważne jest zrozumienie architektury. W wersjach chyba powyżej 6, pojawiły się ciekawe programy dla Desktopowców, typu Network-manager, który np. w pliku /etc/network/interface s,
Zasada, Nr.1; Ograniczyć wszystko do niezbędnego minimum. Żadnych obcych aplikacji, a szczególnie zamkniętych. Zdarza się też , że taka open source, też może zostać poprawiona po pewnym czasie, takie ciche udoskonalenie, takie bez żadnego rozgłosu. To jest podstawa.
A co do znajomości tego wszystkiego? Zapytam się? Jak chcesz napisać książkę, nie znając abecadła i języka w którym zamierzasz coś napisać? Zacząć trzeba od właściwej nauki, i właściwych nauczycieli; Im szybciej tym lepiej. Ćwiczenie, nauka, czyni mistrzem, nie ma innej drogi do poznania świata. Dosłownie i w przenośni.
Poruszasz ważne sprawy; Niektóre z nich można zmienić, albo zastąpić czym innym.
Często używam takiego powiedzenia; I ty zostań detektywem. Jest to bardzo przydatna zasada. Ja tak robię od wielu lat, i wychodzę na tym dobrze.
Pozdrawiam.
:ugeek:
Ps.Link do forum Debiana; https://dug.net.pl

Re: Linux

: 20 sierpnia 2019, 22:12
autor: Sztyrlitz
Witajcie ponownie.

Wydaje mi się, że zaczynam łapać w czym problem. Wspominając o architekturze Linuxa, a następnie pisząc czym ma być ten komputer, dokonałem skrótu, nie chcący. Od tej chwili umówmy się, że że sprzęt jest obojętny i wymawiając słowo klient, serwer, mam na myśli tylko oprogramowanie.Z pentium 100 zrobię serwer www i poczty , a z najnowszego serwera fajny desktop, więc zignorujmy sprzęt, na razie.
Linux ma takie coś co nazywa się jądrem i oprogramowanie systemowe, gwarantujące obsługę sprzętu i konsoli. I tak pokrótce to jest Linux.
Oczywiście nikt nie chciał by z takim typem rozmawiać, bo niby o czym. ale to coś to jest system, a reszta nadbudowy, demony , procesy, aplikacje, są po to , żeby z tym czymś, pogadać na jakiś temat, i żeby z tej rozmowy wynikło coś konkretnego, czyli komputer robi to czego oczekujemy. I to jest zasadnicza różnica pomiędzy win a Linuxem. Wysyłam na razie grubo nieświeży link z porównaniem paru dystrybucji, jednak zafascynował mnie sposób ocen, w którym autorzy postarali się zestawić wady i zalety, moim zdaniem rzetelnie, i powinno to troszkę dać ogląd w co się pakujemy wybierając dystrybucję, i jak to pasuje do naszych potrzeb. Proszę się nie kierować tym, że ja dzisiaj nie umiem.
Życzę miłej lektury i cierpliwości, warto kilka razy pobiegać po stronie i porównać wady i zalety.

http://techfresh.pl/jakiego-linux-wybra ... najlepsza/

Może na jutro uda mi się przygotować rozwinięcie tego wstępu, bo wydaje mi się, że do Linuxa nie powinno podchodzić jak do windy. Ogólnie mówiąc to co myszopędne może być niebezpieczne, a w Linuxie mamy zawsze możliwość skorygować to "palcem", tzn. poprzez konsolę i ustawienia ręczne, czego już żadna mysz ani hacker nie zmieni, może bez przesady ale nie tak łatwo.

Pozdrawiam.

Re: Linux

: 21 sierpnia 2019, 22:11
autor: Sztyrlitz
Witam ponownie.

Napisałem :
Linux ma takie coś co nazywa się jądrem i oprogramowanie systemowe, gwarantujące obsługę sprzętu i konsoli. I tak pokrótce to jest Linux.
W tym zdaniu zawarte są 3 istotne elementy :

1 Jądro - oprogramowanie pozwalające ogarnąć współpracę wszystkich elementów sprzętowych komputera w tym procesora pomięci itp itd.
Zadaniem jądra jest , rozpoznać urządzenia, skomunikować się z nimi zgodnie z ich wymaganiami, i stworzyć odpowiednie wejścia i wyjścia dla powłoki
2 Powłoka - opisałem jako oprogramowanie systemowe, służy do komunikacji programów, wejść i wyjść.
3 Konsola - podstawowy element komunikacji z użytkownikiem, czyli np. klawiatura i monitor.

Na tak zbudowanej instalacji, użytkownik posiada wbrew pozorom bardzo istotne możliwości. Powłoka przypominać może system DOS , tzn. zestaw narzędzi do poruszania się po komputerze za pomocą komend, ale również narzędzia konfiguracyjne jak i diagnostyczne dla funkcjonowania systemu, w tym sprzętu i oprogramowania. Już w tm momencie możemy ustawić parametry karty sieciowej, napisać: lynx www.ariowie.com i powinna wyświetlić się ta strona, ale w trybie graficznym. Nie wiem czy polecenie "lynx" jeszcze istniej w Linuksie, ale świadczy o sieciowym zacięciu systemu. W tym momencie jest pora wyboru co chcę mieć, serwer, klienta, klienta i serwery.

Wyjaśnienie:
Serwer : instalujemy na komputerze usługi dostępne dla "świata zewnętrznego" , ale nie potrzebujemy na nim pracować jak na Destktopie
Cel: instaluję i daję dostęp np. do www,ftp,dns,mail i/lub sam korzystam zdalnie, priorytet - bezpieczeństwo.

Klient : Nie instaluje usług dla "świata zewnętrznego", korzystam jak z Desktopa.
Klien i serwery : Instaluję jedno i drugie w celach, np. edukacyjnych. Próg bezpieczeństwa zależny od stopnia edukacji admina, sorry , w tym przypadku roota.

Po podjęciu decyzji czego oczekujemy od naszego złoma, należy stosownie do wybranej dystrybucji, odnaleźć nazwę komendy uruchamiającej instalator pakietów. Pakiet to nazwa zestawu oprogramowania, które spełnia określone funkcje. Ponieważ podszedłem do instalacji nietypowo, bo w tym momencie mam tzw. bardzo chudego klienta, bez "wodotrysków", próba zainstalowania przeglądarki typu Mozilla, pociągnie za sobą furę innego oprogramowania. Do użycia Mozilli w tym momencie, potrzebne jest środowisko graficzne, więc na pewno Xserwer (X11), i jakaś nakładka graficzna klienta. Nakładka graficzna klienta to Xface,Gnome,Kde i kilka innych napisałem to w kolejności wydajność/bajery. Środowisko graficzne ma też przypisane dla siebie pakiety użytkowe typu biuro,grafika,gry,zarządzanie komputerem, coś jak winda i trochę więcej.

Zdaję sobie sprawę, że przedstawiłem tu nie typowy przebieg instalacji, bo dzisiaj bez myszopędnych okien nic się nie chce samo instalować, nie mniej istotne jest wskazanie, że też mamy szansę zrobić instalację bez okienek i to też działa, a jako serwer lepiej i bezpieczniej.

Do edukacji wypada pobawić się wszystkim, w zależności od upodobań, jednak nie powinien to być komputer istotny dla naszego życia. Przy okazji, jak się ma komputery, można poćwiczyć umiejętności sieciowe i zdalne zarządzanie.

Nie wiem czy Wam to coś rozjaśniło, chyba przeceniłem swoje możliwości. Chętnie odpowiem na pytania jak będę mógł, nawet w formie krytycznej, byle cel był jasny, ale w redaktora nie chcę się więcej bawić, brak doświadczeń w tym zakresie.

Slava Bracia.

Re: Linux

: 22 sierpnia 2019, 11:15
autor: Tomasz21
Witam; Trochę byłem zajęty, i dopiero teraz jest chwila czasu aby usiąść i odpisać. Bardzo dobrze i ładnie to wszystko opisałeś. Dobrze kombinujesz, jeśli tak to można nazwać. Tylko jest jedno pytanie? Ilu ludzi, na tym forum rozumie o czym mówisz?
To jedno, a drugie; Ilu ludzi jest w stanie to zastosować? Obserwuję statystyki oglądalności, w porywach sprzyjającego wiatru jest pięćdziesiąt osób. Ilu z nic kuma to o czym ty piszesz? Ktoś powie, ale to mnie nie interesuje; mogę to zrozumieć, ja też nie wszystkim się interesuję. Ale to nie znaczy, że nic nie wiem. Do tej pory, kwestia wiedzy na temat „informatyka” - „bezpieczeństwo” , To były dalekie tematy.
Ale Acta-2. Wszystko zmieniła na gorzej, pod przykrywką zadbania o autora. Przecież nie chodzi im wcale o autora, ale żeby społeczeństwo wziąć za mordę. I to im się udało, prawie. Nieliczne wyjątki, które stawiają opór. Wolność słowa, umarła, i umiera; Jedynym ratunkiem jest, pozostał niezależny internet; Taki internet, który omija, tube, okulary, i różne dziwne wyszukiwarki; nie będę wymieniał nazw. Znikające strony, znikające artykuły, ostatnio też to mnie spotkało. Artykuł, przedruk,
czyjejś pracy. Co w nim było nie tak? A to że powinienem był podać ścieżkę, ślad którędy, i jak on się porusza, Kto komu to udostępnił? Jakie są powiązania? Przeciwnik chce wszystko wiedzieć o nas, z kim rozmawiamy? Z kim się kontaktujemy?Co jemy? Gdzie śpimy? Itd. itp. Do ludzi nie dociera, że to jest wyrok dla nich. Przyjdzie dzień rozliczenia, i będzie po nich, czyli zostanie pozamiatane dokładnie. Wiedza z informatyki o której piszesz, może ich uratować, może przedłużyć ich życie. Żeby się nie utopić, to najpierw trzeba się nauczyć pływać. W tym momencie jest już trochę późno; ale dalej istnieje taka możliwość. Tylko trzeba z niej skorzystać. Powiedz jak zachęcić ludzi do tego, aby to zrobili?Ty piszesz, Ja piszę; kto się tym tematem jeszcze zainteresował? Piszemy, rozmawiamy o Linuxie, bo o innych dystrybucjach to szkoda czasu, są umoczone. Ubuntu, też do tej grupy należy. Wszystko to co napisałeś jest dobre i wartościowe, Rozłożyłeś na czynniki pierwsze te systemy. Pokazałeś różnice tam występujące. Jasno i czytelnie. Ilu z tego skorzysta? Nikt się nie odezwał, nie zadeklarował takiej chęci. Strach, wstyd, brak wiedzy? Przecież wspólnie pomożemy; Dobrze myślę, czy źle? Powtarzam, żeby postawić dom ; potrzebne są solidne fundamenty. Takim fundamentem jest Linux.
Dzisiaj, jutro wszystko może się zmienić. Ale dzisiaj jest Linux. Więc korzystajmy z niego, puki można. Od siebie dodam; do takich eksperymentów można użyć starego laptopa, załatwić płytkę instalacyjną, za pomocy której zainstalujemy pożądaną dystrybucję. I możemy ćwiczyć do woli, jak coś padnie? To wkładamy płytkę i instalujemy od nowa. Tak aż do skutku, aż opanujemy wszystko do perfekcji. Przy okazji poznamy nowe sprawy, rzeczy, haczyki, Zaczniemy używać głowy. To jest tak jak gra w szachy, trzeba samodzielnie myśleć. Ale to pomaga w życiu. Na-pewno.
Wytłumaczono i opisano to dokładnie; Jeśli są pytania to pytajcie?Zróbcie ten pierwszy krok, następne przyjdą dużo łatwiej.
Pozdrawiam.
:ugeek: