MOJA OPINIA

DAE avatar
utywq135
Posty: 31
Rejestracja: 24 września 2019, 01:07

04 grudnia 2019, 02:28

Cytat: Wybaczcie Koledzy, ale Wy myślicie życzeniowo. „Kiedyś coś”, „uważam że”, ”nie powinien” itd. itd. Aby coś się stało, trzeba to zmienić osobiście. Co zmienić? Zacznijcie od tego - używając prostego słowa – „DLACZEGO?”. Niech bedzie to początkiem.

W poprzednim poście wyraziłem swoją opinię na temat szansy zmiany ekonomi w Polsce. Nikt nie musi się z tym zgadzać. Gdzie tutaj jakiekolwiek myślenie życzeniowe? To „DLACZEGO” tak jest każdy na tym forum wie - Polska istnieje tylko teoretycznie. Rozwiązaniem tej sytuacji jest jak wcześniej wspomniałem, olanie urzędników i działanie na własną rękę współpracując z zaufanymi ludźmi poza systemem. Walka z Matrixem na dłuższą metę nie ma jakiegokolwiek sensu. Jest to twarda skorupa, którą przy obecnej świadomości ludzi jest nie do przebicia(zmiany).

Pozdrawiam.
https://www.cda.pl/video/4123186b1
Kontakt Riot - utywq lub pokój Ariowie
DAE avatar
mirgag
Posty: 10
Rejestracja: 04 marca 2019, 00:33

04 grudnia 2019, 09:35

Kolego, przeczytaj teksty Naszych Kolegów. Słowami życzeniowymi (o których wspomniałem) nikt niczego nie zmieni. Musi być określony cel i parcie na ten cel. Na strzelnicy nie trafię w 10tkę tylko dlatego, że chcę. Muszę wziąć w ręce broń (nie, wcześniej ją wypożyczyć lub kupić, a jak kupić, to uzyskać uprawnienia i się przeszkolić, ale: wcześniej muszę zarobić na to pieniądze itd. itd.), następnie broń wycelować, nacisnąć spust (dodając w to trochę umiejętności) i … trafić.
To wiele czynności, które prowadzą do celu.

Co do samej ekonomii, to z zawodu jestem ekonomistą między innymi, ale nigdy nie pracowałem nawet jako księgowy. Czemu? Bo nie mogę wykonywać tego, co uważam za bzdury. Czyli tutaj się zgadzamy.

Działanie poza systemem? Ależ oczywiście. Zacząłem to robić mając 26 lat, a teraz mam 63. Uważasz Kolego, że nie mam w tym doświadczenia – pomimo oczywistych problemów ze strony systemu?
Ale doskonale daję sobie radę.

Wtrącę zdanie Kolegi Tomko Poland: „Lichwa czyli pasożytnictwo jest według Prawa Naturalnego zakazana”.
Wpierw należy zdefiniować, co to jest lichwa. Jeśli to są tylko odsetki, to jest to błąd. Jeśli są to odsetki od odsetek (anatocyzm), to byłbym skłonny się zgodzić, choć nie do końca, jeśli odsetki będą kapitalizowane. Czy to są nadmierne odsetki? Tak mówią, że to lichwa. Wobec tego, co to są te nadmierne odsetki? 10%, 50%, a może 1000%?

No to z innej beczki:
Pożyczyłem Tobie – teoretycznie – pieniądze o wartości umownej 100 bochenków chleba na 10 lat. Po 10 latach oddajesz mi te pieniądze, ale ja mogę kupić tylko 10 bochenków, bo rząd tak spieprzył wartość pieniądza (gdybym pożyczył Ci np. kilo złota, to sprawa byłaby oczywista).

Jeśli pożyczam Ci określając odsetki, to jestem lichwiarzem, bo dbam o wartość tego, co Ci pożyczyłem. Mało, ty obracasz tymi pieniędzmi, wzbogacasz się, a ja?... po 10 latach jestem w plecy.
To kim wobec tego Ty jesteś (teoretycznie), jeśli nie oddajesz mi tego, co otrzymałeś, w dodatku moim kosztem się wzbogaciłeś?
Można postępować tak, jak to robią Muzułmanie. Nie pożyczają na procent, tylko wchodzą jako współwłaściciele w to, na co pożyczasz. Pożyczasz na firmę, firma jest nasza. Pożyczasz na żonę, żona jest nasza (wybacz żart).

Wzajemnie pozdrawiam.

PS:
Zulhan, rząd nie jest lichwiarzem. Rząd jest bandytą, bo zabiera bez Twojej zgody.
DAE avatar
mirgag
Posty: 10
Rejestracja: 04 marca 2019, 00:33

04 grudnia 2019, 23:11

Szukałem długo, ale znalazłem. Świetny materiał wyjaśniający:
DAE avatar
oki
Posty: 51
Rejestracja: 18 sierpnia 2019, 11:49
Lokalizacja: Głogów

04 stycznia 2020, 13:30

"Więc jeśli zwracasz się do pana Marka siedzącego za stołem sędziowskim przed tobą, nie zwracaj się „wysoki sądzie”, tylko wprost: „pierdoli** pan bzdury panie Marku”.

Ponadto sąd, to budynek i instytucja, a nie baran za stołem, lub co gorsza zbrodniarz.

Hahaha chętnie tak powiedziałabym do dupków z sądu ale wiem ,że zaczęłabym wojnę ,Wiem jedno bo 7 lat chodzę ( jeżdżę ) po sądach , nie wolno się poddać i idziesz jak po swoje, wszystko z czym się nie zgadzasz koniecznie przypilnuj aby znalazło się w protokole w czasie rozprawy i z podniesioną głową a nie co łaska
Dopóki nie uczynisz nieświadomego świadomym, będzie ono kierowało Twoim życiem a Ty będziesz nazywał to przeznaczeniem
DAE avatar
oki
Posty: 51
Rejestracja: 18 sierpnia 2019, 11:49
Lokalizacja: Głogów

04 stycznia 2020, 13:41

"Co do samej ekonomii, to z zawodu jestem ekonomistą między innymi, ale nigdy nie pracowałem nawet jako księgowy. Czemu? Bo nie mogę wykonywać tego, co uważam za bzdury. Czyli tutaj się zgadzamy."

No ja jako księgowa mam inne zdanie, uważam ,że można pomóc wielu polskim przedsiębiorcom aby zatrzymali swoje firmy i przestali drżeć przed US, jest to jakiś krok do przodu.
Dopóki nie uczynisz nieświadomego świadomym, będzie ono kierowało Twoim życiem a Ty będziesz nazywał to przeznaczeniem
DAE avatar
mirgag
Posty: 10
Rejestracja: 04 marca 2019, 00:33

04 stycznia 2020, 15:41

(…) ja jako księgowa mam inne zdanie (…) – doskonale Cię Koleżanko rozumiem.
Ale zadam Ci wcale nie podchwytliwe pytanie ( i z całym szacunkiem): powiedz, po co Ci choćby wiedza Marcina, jeśli uważasz, że należy postępować tak, jak Ci nakazują?

Jak ja mogę być np. księgowym, kiedy np. dom mam wpisywać w „zyski”, kiedy dom przynosi straty (opłaty mediów, czynsz, podatki, remonty, sprzątanie, ochrona itp.). Jaki to zysk?

Samochód to zysk? Wyliczanka jak wyżej.
A płacić trzeba?

Jak widzisz, ja mam i kieruję się inną wiedzą, zasadami, stąd nie mogę pracować w wyuczonym zawodzie (jednym z wielu).

Czy mogę być korporacyjnym prawnikiem? Nie. Marcin doskonale to wyjaśnia.
Czy mogę pracować w administracji? Nie. Ze świadomością, że prawie każda moja decyzja to oszustwo innych, podobnych mi ludzi na rzecz małej grupy bandy, którym marzy się życie w luksusie na nasz koszt?

No tak spytasz, to z czego żyję. Jestem „infobrokerem”. Wykorzystuję swoją wiedzę, ale na swój sposób. Znalazłem sposób na życie... jako księgowa doskonale zrozumiesz, o co chodzi.
Pozdrawiam.
DAE avatar
Cythia
Posty: 16
Rejestracja: 23 grudnia 2019, 16:03

04 stycznia 2020, 19:10

mirgag pisze:
04 stycznia 2020, 15:41
(…) ja jako księgowa mam inne zdanie (…) – doskonale Cię Koleżanko rozumiem.
Ale zadam Ci wcale nie podchwytliwe pytanie ( i z całym szacunkiem): powiedz, po co Ci choćby wiedza Marcina, jeśli uważasz, że należy postępować tak, jak Ci nakazują?
Widzisz, każdy gdzieśtam pracuje i stara się postępować zgodnie ze swoim sumieniem i wiedzą. Nie każdy urodził się rewolucjonistą. Tu natomiast jest tak, że owszem podaje się to czy tamto, ale w taki sposób, że przy podjęciu jakichś kroków aby to zweryfikować i umocnić w słuszności waszych działań, napotyka się na mur i widzi, że informacje nie są do końca wiarygodne. Nie wiem po co tak jest, być może aby zniechęcić osoby nie dość dociekliwe.
Jeśli posiadasz taką wiedzę i jesteś infobrokerem to możesz przecież doradzać wszystkim tutaj.
Tymczasem jest kilka osób, które "mają wiedzę" tylko nie wiadomo do końca jaką i co z tym dalej. :|
Ja się nie czepiam, ale nie dziwcie się, że ludzie tu zaglądają z nadzieją, a potem odchodzą.

pozdrawiam
DAE avatar
oki
Posty: 51
Rejestracja: 18 sierpnia 2019, 11:49
Lokalizacja: Głogów

23 stycznia 2020, 22:18

mirgag pisze:
04 stycznia 2020, 15:41
(…) ja jako księgowa mam inne zdanie (…) – doskonale Cię Koleżanko rozumiem.
Ale zadam Ci wcale nie podchwytliwe pytanie ( i z całym szacunkiem): powiedz, po co Ci choćby wiedza Marcina, jeśli uważasz, że należy postępować tak, jak Ci nakazują?


No tak spytasz, to z czego żyję. Jestem „infobrokerem”. Wykorzystuję swoją wiedzę, ale na swój sposób. Znalazłem sposób na życie... jako księgowa doskonale zrozumiesz, o co chodzi.
Pozdrawiam.
Świadomość to proces, z dnia na dzień jej nie odzyskamy. Wiem co robię ,po co to robię i dlaczego.. Z ciekawością słucham ( lub czytam) informacje przekazywane na tym forum co nie znaczy ,że ze wszystkim się zgadzam. Wiem jedno abyśmy wyszyli z matrixa potrzebujemy się obudzić... zmienić swoje przekonania ,uwolnić strach a na jego miejsce przyjąć mądrość...od czegoś trzeba zacząć. Polecam lekturę między innymi TRANSERFING RZECZYWSTOŚCI ZELANDA. Ciekawa wiedza.
Teraz ja Ci zadam pytanie: Czy uważasz, że coś można zrobić tylko w jeden sposób? Trzymaj się ciepło.
Dopóki nie uczynisz nieświadomego świadomym, będzie ono kierowało Twoim życiem a Ty będziesz nazywał to przeznaczeniem
DAE avatar
Kamienny Las
Posty: 4
Rejestracja: 19 kwietnia 2020, 15:34

20 kwietnia 2020, 12:35

Ciekawe rozwiązanie. Warto wysłuchać i zastanowić się.
DAE avatar
mirgag
Posty: 10
Rejestracja: 04 marca 2019, 00:33

20 kwietnia 2020, 13:48

"Teraz ja Ci zadam pytanie: Czy uważasz, że coś można zrobić tylko w jeden sposób?"

Nie Droga Koleżanko, wiele spraw można "załatwiać" na różne sposoby. Należy tylko zadać sobie pytanie: "czy będzie to skuteczne i z korzyścią dla mnie". Oczywiście bardzo tutaj uogólniam, ale nie mamy konkretnego tematu, więc teoretyzuję. Dlatego właśnie nie mogę wykonywać pewnych zawodów, bo nie zarobiłbym na chleb ze smalcem a ja lubię bułki z masłem... :)
Jednak pewne rzeczy musimy wykonywać dla skuteczności TYLKO W JEDEN SPOSÓB. Czy wyobrażasz sobie założenie buta w inny sposób jak tylko nam znany? :)

Pozdrawiam Cię serdecznie.
ODPOWIEDZ

Wróć do „Ekonomia”