5 PROSTYCH KROKÓW DO TOTALNEJ OBFITOŚCI 1

5 PROSTYCH KROKÓW DO TOTALNEJ OBFITOŚCI 2

No.1 – Czy już widzisz swoje życie w obfitości?

Wszystko zaczyna się od myśli. Myśl jest jak telegram wysyłany do świata – w którym piszesz o tym, jak chcesz, żeby wyglądała rzeczywistość. Cokolwiek się znajdzie w Twojej głowie, już istnieje – już jest. Dlatego czasami jest tak, że sobie wyobrazisz tylko smak ukochanych ciastek z dzieciństwa i przypomnisz radość, z jaką je wcinałeś – i już czujesz się zaspokojony, wcale nie musisz wrzucać ich fizycznie do swojego ciała.

Matematyka w szkołach była zawile trudna, a może wystarczyłoby żeby przypomnieli nam jedno, zajebiście ważne równanie:

EMOCJA + MYŚL = MANIFESTACJA

Tak to właśnie wygląda – projektujesz sobie wszystko w swojej głowie, a to, co cię otacza oraz jak wygląda twoje życie – zależy tylko i wyłącznie od ograniczoności Twojego umysłu.

Rzeczywistość jest właśnie taka, jak o niej myślimy – jeżeli myślisz sobie, że życie jest ciężkie i jesteśmy zdani na ślepy los – masz rację. Jeżeli myślisz, że jesteś Bogiem, który zszedł na Ziemię, żeby podoświadczać i możesz dowolnie wpływać na każdy element tego doświadczenia – masz rację.

Ciekawe, co? Każdy z nas, żyje w swojej własnej bańce, stworzonej z własnej energii i myśli, i każda subiektywna prawda, jest najprawdziwszą prawdą, dla tego, kto w nią wierzy.

Co możesz zrobić?

W tej chwili, weź kartkę i opisz siebie żyjącego swoim wymarzonym życiem. Z najdrobniejszymi szczegółami. Bądź konkretny – jeżeli chcesz mieszkać w zamku na wzgórzu, otoczonym ogrodem różanym, opisz kolory kwiatów i słodki zapach, który powala z nóg, kiedy tylko się do nich zbliżysz.

WYOBRAŹ SOBIE KAŻDY ELEMENT TWOJEGO ŻYCIA, JAKBY ISTNIAŁ JUŻ W TEJ CHWILI, A TY BYŁBYŚ NAJBARDZIEJ SPEŁNIONYM, RADOSNYM, TWÓRCZYM, ZDROWYM, MIŁOSNYM CZŁOWIEKIEM, JAK TYLKO MOŻESZ SOBIE WYOBRAZIĆ.

Aaalbo… stwórz Mapę Mistrzów!

Sposobem, który bardzo ułatwia dostrojenie się do wszędobylskiej obfitości, poprzez oddziaływanie na kilka zmysłów, jest stworzenie swojej własnej Mapy Mistrzów. (Tak, to to samo co mapa marzeń, ale ja uprawiam mastering we wszystkich dziedzinach, więc Mapa też musi być Mistrzowska.)

Weź karton, nożyczki, klej i inne przydasie, wydrukuj zdjęcia, cytaty, ilustracje, które uważasz za kwintesencję Twojego prawdziwego życia. Następnie zlep to wszystko w jeden, wielki i spektakularny kolaż i postaw go w jakimś dobrze widocznym miejscu, na przykład na przeciwko łóżka. Gwarantuję, że jak będzie to ostatnia przed zaśnięciem, i pierwsza po przebudzeniu rzecz którą zobaczysz, podświadomka zacznie to momentalnie sobie wkodowywać i uzna, że Twoje dream life jest już w Twoim zasięgu wibracyjnym.

Poza tym, budzić się rano i patrzeć na szkockie wzgórza i wizję siebie jako spełniającej się pisarki, mmmm….

5 PROSTYCH KROKÓW DO TOTALNEJ OBFITOŚCI 3

5 PROSTYCH KROKÓW DO TOTALNEJ OBFITOŚCI 4

No.2 – Dawaj, dawaj i jeszcze raz dawaj.

Zastanów się nad tym, co jest takiego w Tobie, co usilnie stara się wydostać na zewnątrz. Czym możesz się podzielić ze światem?

Co kochasz robić, co daje Ci poczucie wszechmocy i sprawia, że zapominasz o całej reszcie?

Zapewne słyszałeś takie powiedzenie: “Im więcej dajesz, tym więcej dostajesz”. Działa ono na prostej zasadzie zachowania równowagi energetycznej. Kosmos wciąż dąży do stanu harmonii, balansu – a każda energetyczna zmiana, zostaje zaraz wyrównana. (joł!) Oznacza to, że naturalnie jeżeli człowiek rozumie, że we własnym wnętrzu znajdzie nieskończoną ilość bogactwa, różnorodności i niepowtarzalnych skarbów, i zacznie te cenne kruszce wydobywać na światło dzienne – dzieląc się pełnią swojego potencjału ze światem materialnym – świat materialny podzieli się tym samym z nim.

5 PROSTYCH KROKÓW DO TOTALNEJ OBFITOŚCI 5

5 PROSTYCH KROKÓW DO TOTALNEJ OBFITOŚCI 6

No.3 – Bądź wdzięczny.

Wdzięczność to wybitnie potężne narzędzie. Wdzięczność to psiapsióła miłości, i one chodzą w parze razem.

Kiedy zaczynasz dostrzegać, jak wiele tak naprawdę masz, zaczyna się totalnie inna jazda, jeżeli chodzi o odbiór rzeczywistości. Zaczynają cię cieszyć takie rzeczy, które ktoś kiedyś uznał za “oczywiste”. Nogi, bo możesz biegać, ręce bo możesz pisać, stajesz się wdzięczy za każdą bliznę, bo pokazuje ona niesamowitą umiejętność Twojego ciała do odnowy. Całe twoje wspomnienia z okresów cierpienia, manii czy depresji zastępuje wdzięczność, i nagle zaczynasz radować się z tego, że przywiązywali Cię do szpitalnego łóżka w zakładzie psychiatrycznym. Rozumiesz już po prostu, że sobie sam taki los wybrałeś, miałeś ochotkę pobawić się w tą grę. A jeszcze bardziej jesteś wdzięczny za to, że teraz świadomie wybierasz  inną.

Im więcej masz w sobie wdzięczności za to co masz, Tym więcej obfitości wpłynie do twojego życia. Jeżeli by popatrzeć na Wszechświat jako na organizm, a na nas, jako na komórki, wygląda to dość logicznie. Jeżeli organizm dostaje informacje, że komórka jara się każdą najdrobniejszą rzeczą, dostarczaną przez organizm – zaczyna automatycznie dawać tych rzeczy coraz więcej i więcej, wraz ze wzrostem poziomu wdzięczności.

A właściwie to Ty sam przez to dajesz sobie przyzwolenie na posiadanie tej obfitości, także w materii. Jesteś świadom tego że jesteś, i jesteś też wdzięczny właśnie za to.

Z BYCIA wypływa wdzięczność, a z wdzięczności – poczucie własnej wystarczalności i perfekcji w tym, jaki jesteś teraz.

Wszystko pięknie, ale nie ogarniam czegoś takiego jak praktyka wdzięczności. Serio, nie da się tego sobie wmówić, że coś cię cieszy, chociaż tak wcale nie jest. W okłamywaniu siebie nie ma nic fajnego. I tutaj przechodzimy do kolejnego punktu, którym jest…

5 PROSTYCH KROKÓW DO TOTALNEJ OBFITOŚCI 7

5 PROSTYCH KROKÓW DO TOTALNEJ OBFITOŚCI 8

No.4 – Szanuj jelito swe.

Poszerzanie swojej nieograniczonej świadomości, znacząco ułatwia kontakt z własnym ciałem. A cały odbiór rzeczywistości jest maksymalnie połączony z naszym drugim mózgiem – jelitkami. Jeżeli one są czyste i wolne od ciągutek wciąganych do potęgi na wakacjach w piątej klasie, wstajesz codziennie rano i jesteś wdzięczny, tak z głębi własnego jestestwa, stajesz się chodzącą (a raczej latającą) wdzięcznością.

W ogóle popatrz na to, czym się odżywiasz, co wkładasz do Twojego ciała. Jak chcesz żyć w obfitości, prowadzić wymarzone życie w tym wymiarze – skoro twoje ciało jest na skraju śmierci głodowej? Nie chodzi mi o twoją wagę, bo tak naprawdę większość otyłych ludzi także jest skrajnie niedożywiona. Są niedożywieni, bo nie dają swojemu ciała tej naturalnej manifestacji obfitości, w postaci prawdziwego jedzenia. Ich ciała są zabiedzone, pozbawione należytego im szacunku – więc jak w ich życiu ma się pojawić obfitość?

Znasz większą obfitość od tej, którą daje słońce? Daje światło i daje życie, non stop, bez przerwy. Wiesz co się dzieje, jak zaczynasz te promienie słońca wprowadzać do swojego wnętrza?

Zapytasz: “Jakim cudem, mam wprowadzić słońce do swojego wnętrza?”

Przez pokarm, którego to słońce dotyka.

Ja osobiście, nie wierzę w żadne witaminy, minerały, składniki odżywcze – bo po prostu ich nie widziałam, ani nie poczułam. A słońce widzę codziennie, czuję wiatr, dotykam ziemi i piję wodę. Wszystkie te żywioły, znajdują się w pokarmie pochodzącym z natury, pokarmie, który został nasączony esencją największego bogactwa na tej Planecie – bogactwa Matki Ziemi. Ona cały czas rodzi i rodzi i rodzi – tej obfitości nie ma końca. Masz szansę stać się tą obfitością od wewnątrz, tak na serio, po prostu przyjmując to, co ona na każdym kroku Ci oferuje. Wtedy też powrócisz bez żadnej spiny, tak po prostu coś cię znowu skieruje do punktu drugiego mojego mini-przewodnika. I będziesz wdzięczny. Tak całkowicie, i tak mocno jak nigdy dotąd.

5 PROSTYCH KROKÓW DO TOTALNEJ OBFITOŚCI 9

5 PROSTYCH KROKÓW DO TOTALNEJ OBFITOŚCI 10

No. 5 Ogarnij korek na autostradzie energetycznej

Wyobraź sobie wielką i długą pętlę, po której pędzą auta. Jeżeli jedno z nich się zatrzyma, wszystkie wpadną na nie i kraksa. BUM. Kolizja. I dalej cała autostrada stoi, impas, koniec swobodnego przepływu.

Energię właśnie można porównać do takiej autostrady. Żeby mieć dostęp do całej obfitości, która jest wszędzie dookoła, musisz spowodować, żeby ten energetyczny przepływ był jak najbardziej swobodny, lekki i sprawny. Jeżeli myślisz cały czas o “czarnej godzinie” (czymkolwiek ona jest), jeżeli oszczędzasz pieniądze, gromadzisz – nie na jakiś konkretny cel, jak zbudowanie schroniska dla mitologicznych istot – tylko tak po prostu “na zaś”, bo jest w tobie lęk przed tym, że tych pieniędzy kiedyś zabraknie – blokujesz przepływ energetyczny. Tak, pieniądz to też jednostka energii. Co prawda owiana złą sławą, utożsamiana z wyzyskiem, systemem i wielkimi korporacjami rządzącymi światem, ale nadal jednostka energii – jednostka, którą możesz kierować dokładnie jak chcesz.

Energia, także ta materialna, pieniężna – najbardziej właśnie lubi swobodne krążenie w przyrodzie, wtedy nastaje balans. Z mojego doświadczenia wynika, że kiedy przychodzą do mnie jakieś pieniądze, najlepsze co mogę zrobić, to wydać je od razu na coś, co nakarmi moje ciało lub duszę, na coś, co po prostu daje mi radość i sprawia, że ta moja gra tutaj staje się bogatsza i maksymalnie przyjemna. Przez to, pozostaję nakręcona w moim radosnym entuzjazmie, dając coraz więcej, tworząc coraz więcej – i sprawiając, że tych pieniędzy może do mnie przyjść więcej i więcej, bo nie przywiązuję się do nich, nie trzymam, tylko wciąż i wciąż transformuję w coś, co kocham, jak książki, notatniki czy pasze dla konia.

Życia w obfitości życzę,

Królik